Ciągnik jedzie, a GPS kłamie. Coraz większy problem rolników na Pomorzu i Mazurach

2 godzin temu

Fałszowanie i zagłuszanie sygnału GPS staje się coraz większym problemem dla rolnictwa precyzyjnego w północnej Polsce. Rolnicy korzystający z automatycznego prowadzenia ciągników zgłaszają błędy lokalizacji, utratę sygnału oraz problemy z pracą systemów RTK. Skutkiem mogą być kosztowne pomyłki podczas siewu, nawożenia i oprysków.

Skąd biorą się zakłócenia?

Od kilku lat region południowego Bałtyku, Pomorze oraz znaczna część północnej Polski zmagają się z coraz częstszym zagłuszaniem i fałszowaniem sygnału GPS/GNSS. Eksperci zajmujący się bezpieczeństwem i nawigacją satelitarną wskazują, iż źródłem tych zakłóceń są najprawdopodobniej specjalistyczne systemy wojskowe działające zza granicy.

Mówiąc najprościej – odbiornik GPS w ciągniku otrzymuje błędne informacje o swoim położeniu albo nie otrzymuje ich wcale. W efekcie urządzenie nie jest w stanie prawidłowo określić lokalizacji maszyny.

Rolnictwo precyzyjne również znalazło się na liście poszkodowanych

Dla gospodarstwa korzystającego z automatycznego prowadzenia ciągnika choćby niewielkie błędy pozycji mogą oznaczać realne straty. jeżeli ścieżki przejazdu przesuną się o kilkanaście centymetrów, pojawiają się nakładki lub omijaki podczas siewu, nawożenia czy oprysku. Gdy zakłócenia są silniejsze, system może całkowicie utracić możliwość pracy automatycznej.

Zakłócenia sygnału GPS w dn. 8 czerwca 2026, graf. źródło gpsjam.org

Nawigacja pokazuje co innego niż rzeczywistość

Szczególnie niebezpieczne jest tzw. fałszowanie sygnału, określane przez specjalistów jako spoofing. W takim przypadku odbiornik nie tylko traci sygnał, ale otrzymuje błędne dane o swojej lokalizacji.

Na ekranie terminala wszystko może wyglądać poprawnie, jednak ciągnik w rzeczywistości znajduje się zupełnie gdzie indziej. Operator widzi idealnie prosty przejazd, podczas gdy maszyna stopniowo zjeżdża z wyznaczonego toru.

W praktyce oznacza to, iż choćby systemy RTK zapewniające na co dzień dokładność na poziomie kilku centymetrów mogą nagle zacząć generować błędy liczone w metrach.

Problem będzie narastał

Niestety nic nie wskazuje na to, aby problem gwałtownie zniknął. Zakłócenia GPS w rejonie Bałtyku są obserwowane regularnie od kilku lat, a liczba incydentów rośnie. Coraz więcej użytkowników nowoczesnych maszyn rolniczych zauważa okresowe problemy z prowadzeniem automatycznym, szczególnie w północnej części kraju.

Dlatego rolnicy korzystający z nawigacji satelitarnych powinni pamiętać, iż choćby najbardziej zaawansowany system nie jest całkowicie odporny na zewnętrzne zakłócenia. Warto zwracać uwagę na komunikaty odbiornika, kontrolować rzeczywisty przebieg przejazdów i zachować czujność wszędzie tam, gdzie dokładność GPS nagle zaczyna odbiegać od normy.

Bo gdy ciągnik wyposażony w elektronikę wartą tyle co używany samochód nagle „zgubi się” na własnym polu, problemem nie jest już technologia rolnicza. Problemem jest to, iż ktoś bardzo skutecznie miesza w sygnałach krążących setki kilometrów nad naszymi głowami.

Jeśli mieliście takie problemy, dajcie nam znać w komentarzach.

Idź do oryginalnego materiału