KRUS zmieni zasady sanatoriów? Nowa szansa na wytchnienie dla rolników

1 godzina temu
Zdjęcie: KRUS zmieni zasady sanatoriów? Nowa szansa na wytchnienie dla rolników


Dla większości Polaków, trzy tygodnie w sanatorium brzmią jak luksusowy powrót do zdrowia. Dla polskiego rolnika to często 3 tygodnie niemożliwości. Praca w gospodarstwie, zwłaszcza tam, gdzie codziennie rano i wieczorem czeka żywy inwentarz, nie zna pojęcia urlopu, chorobowego czy – co najważniejsze – wytchnienia. Ci, którzy najbardziej potrzebują rehabilitacji, są paradoksalnie wykluczeni z systemu, który ma im służyć.

Wielkopolska Izba Rolnicza (WIR) zaapelowała do Ministerstwa Rolnictwa o realną reformę. Propozycja wprowadzenia krótszych, tygodniowych turnusów „wytchnieniowych” może być przełomem, który przywróci równowagę między pracą a zdrowiem w polskim agrobiznesie.

Rolnicy są grupą zawodową obciążoną wyjątkowym stresem

Wszelkie statystyki wskazują, iż rolnicy są grupą zawodową obciążoną wyjątkowym stresem fizycznym i psychicznym. Niestety, obecna forma rehabilitacji przez KRUS, zakładająca obowiązkowy 21-dniowy pobyt, jest w praktyce martwym przepisem dla większości:

  • Hodowla zwierząt: Karmienie, dojenie, doglądanie – to rytm, którego nie da się wstrzymać na 3 tygodnie. Znalezienie zastępstwa na tak długi okres to heroiczny wysiłek logistyczny i finansowy.
  • Zaufanie: Powierzenie komuś opieki nad całą produkcją i zwierzętami, często stanowiącymi dorobek życia, na 21 dni, rodzi nieustający stres, niwecząc cały efekt terapeutyczny pobytu.
  • Brak dni wolnych: W odróżnieniu od pracowników etatowych, rolnik nie ma urlopu wypoczynkowego. Każdy dzień poza gospodarstwem to poważna perturbacja.

To właśnie te bariery logistyczne sprawiają, iż z pobytów sanatoryjnych korzystają najczęściej rolnicy, którzy teoretycznie mają łatwiej – np. ci prowadzący mniejsze gospodarstwa bez produkcji zwierzęcej. System nie trafia do tych, którzy są najbardziej przepracowani.

WIR zaproponowała dwutorowe rozwiązanie

Izby Rolnicze nie poprzestały na samym skróceniu turnusów. Pamiętając o wcześniejszych uwagach Ministerstwa Zdrowia dotyczących zbyt krótkiego efektu leczniczego, WIR zaproponowała innowacyjne, dwutorowe rozwiązanie, które łączy odpoczynek mentalny z efektywną terapią medyczną:

  1. 7-10 dni szybkiej regeneracji: Skupiony, intensywny pobyt w sanatorium – czas na diagnozę, wdrożenie pierwszych zabiegów i co najważniejsze – całkowite oderwanie się od kieratu pracy.
  2. Lokalna terapia w kontynuacji: Po powrocie, rolnik realizowałby zalecony, pełny cykl rehabilitacyjny w bliskiej mu, dobrze wyposażonej przychodni w okolicy.

To propozycja, która jest zarazem realistyczna dla rolnika i uzasadniona medycznie. Lokalna baza rehabilitacyjna jest dziś na tyle rozwinięta, iż bez problemu przejmie kontynuację większości zabiegów oferowanych w sanatoriach. Ta synergia pozwala autentycznie wpłynąć na poprawę stanu zdrowia rolników – bez stawiania ich przed wyborem: zdrowie albo gospodarstwo.

Ministerstwo na „TAK”: Konsultacje w toku

Na szczęście, sygnały płynące z Ministerstwa Rolnictwa są wyjątkowo pozytywne. W odpowiedzi na apel Izby, resort poinformował, iż koncepcja krótszych, 7-10 dniowych turnusów jest postrzegana jako rozwiązanie racjonalne.

Co kluczowe, rozpoczęto już wstępne konsultacje z KRUS oraz Funduszem Składkowym Ubezpieczenia Społecznego Rolników. To dowód na to, iż sprawa nie zostanie zamieciona pod dywan, a ministerialne korytarze zaczynają rozumieć specyfikę rolniczego stylu życia.

Co to są sanatoria KRUS i gdzie się znajdują?

źródło: WIR

Idź do oryginalnego materiału