Czeski przewoźnik, kontrolowany w tej chwili przez hiszpańskie koleje państwowe Renfe, od grudnia przejmie obsługę linii Ex36, łączącej Pragę, Pilzno i Monachium. Po wcześniejszym oddaleniu odwołania Českých drah resort transportu podpisał umowę na realizację przewozów na tej trasie przez 5 lat.
Fot. Leo ExpressPod koniec marca oferta złożona przez Leo Express została uznana za najbardziej korzystną w ogłoszonym przez Ministerstwo Transportu Republiki Czeskiej przetargu na realizację przewozów przez okres 5 lat na linii Ex36, łączącej Pragę przez Pilzno i Domažlice z Monachium. Jest to dalekobieżna linia komunikacyjna dotowana przez państwo, na której połączenia w każdym kierunku realizowane są z częstotliwością 2-godzinną, uzupełniając tym samym linie Ex6 i R16, które z kolei w latach 2028-2043 będzie obsługiwała Arriva. W reakcji na wybór Leo Express odwołanie złożyły České dráhy, czyli czeski narodowy przewoźnik kolejowy, obecny operator na liniach Ex6, Ex36 i R16. Zostało ono jednak oddalone.
W efekcie możliwe stało się zawarcie umowy z nowym operatorem, do którego doszło w dniu 21 maja. Wartość kontraktu opiewa na kwotę niemal 548 mln CZK, co przy aktualnych kursach walut odpowiada w przybliżeniu blisko 96 mln zł. Oznacza to prestiżową porażkę ČD, które najpewniej całkowicie zaprzestaną obsługi relacji łączącej stolicę kraju z 4. pod względem liczby mieszkańców miastem w Czechach, zamieszkiwanym przez blisko 186 tys. osób. Teoretycznie można sobie wyobrazić realizację połączeń komercyjnych przez narodowego przewoźnika (zwłaszcza iż niedawno wydano decyzję o przyznaniu otwartego dostępu na tej trasie dla… Leo Express), jednak nie wydaje się to prawdopodobne, ponieważ łączna oferta przewozowa na liniach Ex6, Ex36 i R16 odpowiada 30-minutowemu taktowi.
Leo Express jeszcze przed zawarciem umowy poinformował, jaki tabor będzie wykorzystywał na nowej trasie. Będą to klasyczne składy wagonowe, złożone z używanych wagonów pasażerskich odkupionych od Deutsche Bahn przez inną spółkę zależną Renfe oraz elektrowozów Vectron produkcji Siemensa, należących do poolu taborowego Railpool. Przewoźnik przekazał także, iż będą spełniać wszelkie standardy oczekiwane przez współczesnego pasażera, oferując takie udogodnienia, jak klimatyzacja, pokładowy internet bezprzewodowy, gniazdka elektryczne czy miejsca dla rowerzystów i osób poruszających się na wózku inwalidzkim czy na wózki dziecięce. W przeciwieństwie do w tej chwili kursujących na tej trasie pociągów dostępne mają być posiłki i napoje, w tym piwo. Ceny za przejazd w pełnej relacji do Monachium mają zaczynać się od 219 CZK, czyli mniej więcej 38 zł.
Nie jest jednak przesądzone, iż połączenia w pełnej relacji w dalszym ciągu będą realizowane… Nowy operator nie jest bowiem zobowiązany na mocy umowy do obsługi połączeń po stronie niemieckiej. Utrzymanie pełnej relacji będzie wymagało dokonania stosownych uzgodnień z przewoźnikiem Die Länderbahn, który jest operatorem po stronie niemieckiej (organizatorem jest natomiast Bayerische Eisenbahngesellschaft, bawarski związek komunikacyjny). W przypadku ich braku konieczne byłyby przesiadki na granicy czesko-niemieckiej, z pewnością niepożądane nie tylko z perspektywy pasażerów, ale również efektywności przewozów.
– Będziemy kontynuować działania w kierunku współpracy z przewoźnikiem w Bawarii, aby zapewnić połączenie na całej trasie, tak jak dziś – uspokaja Emil Sedlařík, rzecznik prasowy Leo Express.

2 godzin temu






