Polacy zmieniają grillowe nawyki. Dane GUS ujawniają, co napędza letni rynek

11 godzin temu

Sezon grillowy w Polsce to już nie tylko kiełbasa, karkówka i musztarda. Dane GUS pokazują, iż choć klasyczne produkty przez cały czas mają bardzo mocną pozycję, to w koszykach konsumentów coraz wyraźniej widać zmianę przyzwyczajeń. Rośnie znaczenie wody mineralnej, piwa bezalkoholowego i produktów wpisujących się w bardziej świadome wybory żywieniowe. Dla producentów żywności, napojów i akcesoriów to jasny sygnał: grill pozostaje ważnym elementem sezonowego popytu, ale rynek nie wygląda już tak samo jak kilka lat temu.

Polacy zmieniają grillowe nawyki. Dane GUS ujawniają, co napędza letni rynek

Grill to sezonowy motor sprzedaży

Największe ożywienie w kategoriach kojarzonych z grillowaniem zaczyna być widoczne już wiosną. Produkcja rośnie od marca, a najwyższe poziomy osiąga w czerwcu, lipcu i sierpniu. To właśnie wtedy konsumenci najczęściej sięgają po produkty na ruszt, dodatki, napoje oraz akcesoria potrzebne do biesiadowania na świeżym powietrzu.

Z punktu widzenia rynku żywności jest to bardzo istotny okres. Sezon grillowy wpływa nie tylko na sprzedaż mięsa, ale również na produkcję sosów, napojów, węgla drzewnego, tacek, kubków i naczyń jednorazowych. W praktyce oznacza to, iż kilka letnich miesięcy potrafi mocno podbić wyniki całych branż.

Kiełbasa przez cały czas jest numerem jeden

Mimo zmieniających się trendów jedno pozostaje bez zmian: kiełbasa wciąż jest jednym z symboli polskiego grilla. Według danych GUS w okresie letnim produkcja kiełbas wzrasta przeciętnie do około 44 tys. ton miesięcznie. Poza sezonem jest to około 35 tys. ton.

Różnica jest wyraźna i pokazuje, jak mocno grillowanie wpływa na zapotrzebowanie na przetwory mięsne. Dla zakładów przetwórczych lato jest więc okresem zwiększonej produkcji, intensywniejszej dystrybucji i większej walki o miejsce na sklepowych półkach.

To ważna informacja także dla rolników i producentów żywca. Popyt na produkty mięsne w okresie grillowym przekłada się na funkcjonowanie całego łańcucha dostaw, choć nie zawsze oznacza automatycznie lepsze ceny dla producentów surowca.

Klasyczne dodatki wciąż trzymają się mocno

Polski grill trudno sobie wyobrazić bez keczupu i musztardy. Dane GUS pokazują, iż w 2024 roku w Polsce wyprodukowano 220,9 tys. ton keczupu oraz 48,7 tys. ton musztardy.

To potwierdza, iż tradycyjny zestaw grillowy przez cały czas ma bardzo silną pozycję. Konsumenci mogą eksperymentować z napojami czy dodatkami, ale podstawowe produkty wciąż pozostają w masowym obrocie.

Dla producentów przetworów warzywnych oznacza to stabilny, powtarzalny popyt sezonowy. W przypadku keczupu znaczenie ma także powiązanie z rynkiem pomidorów i przetwórstwem warzywnym, które pozostaje ważnym elementem krajowego sektora rolno-spożywczego.

Woda mineralna coraz mocniej wypiera słodkie napoje

Największa zmiana widoczna jest po stronie napojów. GUS wskazuje, iż latem produkcja niesłodzonych wód mineralnych i gazowanych sięgała średnio 5,6 mln hektolitrów miesięcznie.

To pokazuje wyraźny kierunek zmian. Konsumenci coraz częściej wybierają wodę zamiast słodzonych napojów. Może to wynikać z większej świadomości zdrowotnej, ograniczania cukru w diecie, ale także z wysokich temperatur i praktycznego podejścia do letniego wypoczynku.

Dla handlu i producentów oznacza to przesunięcie akcentów. w okresie grillowym liczy się już nie tylko piwo i słodkie napoje gazowane, ale również woda mineralna, najlepiej dostępna w większych opakowaniach i atrakcyjnych cenach promocyjnych.

Piwo bezalkoholowe rośnie w siłę

Kolejnym wyraźnym trendem jest wzrost znaczenia piwa bezalkoholowego. Według danych GUS w 2024 roku produkcja tej kategorii była o 10 proc. wyższa niż rok wcześniej i aż o 30,6 proc. większa niż pięć lat wcześniej.

To już nie jest produkt niszowy. Piwo bezalkoholowe coraz częściej staje się standardowym elementem spotkań przy grillu. Wpływ mają na to zarówno przepisy dotyczące prowadzenia pojazdów, jak i zmiana stylu życia. Część konsumentów chce zachować smak piwa, ale bez alkoholu.

Dla branży napojowej to jeden z najważniejszych sygnałów rynkowych. Segment bezalkoholowy przestał być dodatkiem do głównej oferty. Stał się osobną, dynamicznie rosnącą kategorią.

Sezon grillowy to także węgiel, tacki i jednorazowe naczynia

Grillowanie to nie tylko żywność. GUS wskazuje, iż w 2024 roku w Polsce wyprodukowano 101,4 tys. ton węgla drzewnego. Do tego dochodzą akcesoria jednorazowe. Produkcja papierowych tacek, talerzy, kubków i podobnych wyrobów wyniosła 31,3 tys. ton, a naczyń z tworzyw sztucznych 11,1 tys. ton.

To pokazuje, jak szeroki jest gospodarczy wymiar sezonu grillowego. Korzystają nie tylko producenci mięsa i napojów, ale także firmy dostarczające opał, opakowania, papier, tworzywa oraz produkty jednorazowego użytku.

Jednocześnie ten segment może w kolejnych latach podlegać zmianom pod wpływem regulacji środowiskowych i presji konsumentów na ograniczanie plastiku. W praktyce coraz większe znaczenie mogą mieć rozwiązania papierowe, biodegradowalne i wielorazowe.

„Niemieckie siano” dla warszawskiego zoo? Trzaskowski zabrał głos

Polacy nie rezygnują z grilla, ale zmieniają wybory

Z danych GUS wyłania się obraz rynku, który pozostaje tradycyjny, ale stopniowo się przesuwa. Kiełbasa, keczup i musztarda przez cały czas są podstawą sezonu. Jednocześnie coraz większą rolę odgrywają woda mineralna, piwo bezalkoholowe i produkty kojarzone z bardziej świadomą konsumpcją.

To istotny sygnał dla producentów żywności. Polacy przez cały czas chcą grillować, ale coraz częściej zwracają uwagę na skład, zawartość cukru, alkohol i wygodę konsumpcji. Sezon grillowy nie słabnie, ale zmienia swoją strukturę.

Idź do oryginalnego materiału