Sterczyński (Unibep): Mamy na rynku permanentną wojnę cenową. My nie chcemy w niej uczestniczyć

2 godzin temu

Andrzej Sterczyński zdradza, jak Unibep przygotowuje się na nadchodzący boom inwestycyjny i rosnące ryzyka w budownictwie. Czy polskim firmom wystarczy ludzi do pracy przy atomie, CPK i odbudowie Ukrainy?

2026 to jest rok, w którym mamy nowe wyzwania, mamy wielkie ryzyko związane z powoli zarysowującą się inflacją. Widzimy to już w związku z rosnącymi cenami ropy naftowej, a tak naprawdę wszystkie materiały, które są na rynku budowlanym, są ropopochodne, więc krótko mówiąc – drożejąca ropa naftowa prędzej czy później będzie już bardzo widoczna w cenach materiałów. W związku z tym 2026 rok jest dla nas rokiem, w którym musimy być bardzo ostrożni. Podchodzimy do tego bardzo powoli. Jednocześnie rynek ma ogromny apetyt na nowe kontrakty, bo tych kontraktów na razie nie ma tak dużo. Mówi się o dużych inwestycjach, ale te inwestycje są przed nami. Dzisiaj mamy na rynku permanentną wojnę cenową. My w tej wojnie nie chcemy uczestniczyć. To będzie miało pewien wpływ na to, jaki ten 26 rok będzie, o ile chodzi o nasze przychody

mówi Andrzej Sterczyński, Unibep SA podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC2026)

W materiale informacje dotyczące:

  • wyników finansowych i strategii rozwoju Unibepu,
  • wpływu cen ropy i inflacji na branżę budowlaną,
  • rentowności kontraktów infrastrukturalnych i waloryzacji umów,
  • podejścia spółki do projektów CPK oraz energetyki jądrowej,
  • programu budowy schronów i bezpieczeństwa cywilnego,
  • wpływu KPO na sektor budownictwa modułowego,
  • problemu braku wykwalifikowanych pracowników w Polsce,
  • szans związanych z odbudową Ukrainy i ekspansją zagraniczną.
Idź do oryginalnego materiału