Używane kombajny na 100-200 ha. Warte uwagi maszyny i ceny

3 godzin temu

Zakup nowszego kombajnu używanego na areał powyżej 100 ha to strategiczna decyzja. Szukamy maszyn o mocy 240–310 KM, z bębnami o szerokości powyżej 1,3 m (lub efektywnym rotorem) i hederami w przedziale około 5 -7 metrów. Taki sprzęt gwarantuje, iż koszenie nie przeciągnie się w nieskończoność, a operator po kilkunastu godzinach pracy wyjdzie z klimatyzowanej kabiny bez potężnego zmęczenia.

Poniżej prezentujemy kilka popularnych konstrukcji, które zdominowały rynek wtórny w tym segmencie.

Zielony standard, czyli John Deere Serii T (Modele T550/T560)

Seria T to maszyna, która drastycznie zwiększyła wydajność separacji w porównaniu do klasycznej, starszej serii W, świetnie radząc sobie z wilgotną słomą i dając bardzo czyste ziarno. Kabiny tych maszyn oferują nowoczesny standard zarządzania (wyświetlacze CommandARM).

Dlaczego warto się tymi maszynami zainteresować? Dają one płynny przepływ masy bez gwałtownych załamań strumienia, mają świetną widoczność z kabiny oraz wysoką wartość rezydualna (John Deere bardzo wolno traci na wartości).

W serwisach ogłoszeniowych model John Deere T560 (roczniki 2011–2014) z przebiegiem około 2200–2800 motogodzin na silniku wyceniany jest najczęściej w granicach 370 – 460 tys. zł netto.

John Deere T560i z 2014 roku za 449 tys. zł netto, fot. olx

Młodsze, świetnie wyposażone egzemplarze w wersjach “i” (z mapowaniem plonu) z okolic 2016–2017 roku potrafią przekraczać barierę 600 tys. zł netto, stanowiąc propozycję dla gospodarstw bliżej 200 ha stawiających na rolnictwo precyzyjne.

Król polskich pól, czyli Claas Tucano (Modele 320/430/440)

Seria Tucano zastąpiła na rynku wysłużoną linię Mega/Medion. Dla areału 100–200 ha idealne są maszyny z serii 400 (wyposażone w system APS – bęben wstępny) lub ekonomiczne, klasyczne 5-klawiszowce z serii 300 (np. Tucano 320). System Cebis w kabinie ułatwia automatyzację nastaw z pozycji fotela.

Claas Tucano 440 z 2012 roku za 510 tys. zł netto, fot. olx

Warto się tymi modelami zainteresować, gdyż chociażby dostępność części jest bardzo dobra, ponadto mają one wysoką wydajność dzięki systemowi APS w trudnych warunkach oraz doskonałe systemy poziomowania hederu Auto Contour.

Klasyczny Claas Tucano 320 z rocznika 2010–2013 z polskiego salonu (często od pierwszego właściciela) to koszt rzędu 380 – 430 tys. zł brutto.

Większy, dynamiczny model Tucano 440 / 450 APS (lata produkcji 2009–2012) z hederem 5,4 m lub 6,0 m z przebiegiem ok. 2500 mth kosztuje w granicach 440 – 520 tys. zł netto.

Komfort i technologia, czyli New Holland CX (Modele CX5090/CX6080)

Modele pięcioklawiszowe (seria CX5000) i sześcioklawiszowe (seria CX6000) to nowocześni następcy legendarnej serii TX. Wprowadziły one do rolnictwa dotykowe monitory IntelliView oraz potrójną kaskadę czyszczącą Triple-Clean. To maszyny niezwykle uniwersalne, świetnie sprawdzające się zarówno w rzepaku, jak i kukurydzy.

Warto się nimi zainteresować, chociażby ze względu na niskie zużycie paliwa w silnikach FPT (Fiat Powertrain), znakomite systemy czyszczenia samopoziomującego (Smart Sieve) i najwyższy komfort amortyzowanej kabiny.

NH CX 5090 z 2013 roku za 335 tys. zl netto, fot. otomoto

New Holland CX5090 z 2013 roku (silnik ok. 240 KM, 5 klawiszy) to wydatek rzędu 335 – 370 tys. zł netto. Szukając większej wydajności na 200 ha, warto spojrzeć na model New Hollanda CX6080 (rocznik 2016, moc aż 310 KM, 6 klawiszy, bogate wyposażenie z hederem Varifeed 6,1 m). Taka maszyna w stanie idealnym pojawia się w ogłoszeniach z ceną wyjściową ok. 428 tys. zł netto (co daje ok. 526 tys. zł brutto).

Bezpieczeństwo ziarna i prosta budowa, czyli Case IH Axial-Flow (Modele 5130/6130)

Dla gospodarstw o areale zbliżającym się do 200 ha, gdzie duży udział w strukturze zasiewów ma kukurydza i rzepak, maszyna rotorowa to technologiczny skok wprzód. Seria 30 (np. 5130 lub 6130) opiera się na jednym, wzdłużnym rotorze Small Tube, który zastępuje tradycyjny bęben i klawisze.

Z pewnością warto się nimi zainteresować ze względu na prostą budowę, gdzie chociażby znikoma jest liczba pasów przekładniowych. Perfekcyjna jest także jakość ziarna (brak połamanych ziaren) oraz ogromna jest wydajność tych maszyn, zwłaszcza w suchych łanach.

Case IH AF 5130 z 2013 roku za 385 tys. zł netto, fot. przedajemy.pl

Case IH Axial-Flow 5130 (silnik FPT o mocy 299 KM, roczniki 2011–2015) z zachodniego importu lub od dużych polskich gospodarstw kosztuje w tej chwili na rynku wtórnym od 330 tys. do 390 tys. zł netto w zależności od stanu i wyposażenia dodatkowego (np. napędu 4×4).

Idź do oryginalnego materiału