
Ceny tuczników spadają i jak na razie nie widać impulsów, które zmieniłyby ten kierunek. - Przy stabilnej cenie niemieckiej i lekkich spadkach w Polsce widoczna jest próba „korekty lokalnej”, a nie załamania rynku. Brak impulsu wzrostowego z Niemiec sprawia, iż polskie zakłady nie mają przestrzeni do podnoszenia stawek, a jednocześnie wykorzystują okres spokojnego handlu do selektywnych obniżek - komentuje aktualną sytuację rynkową Aleksander Dargiewicz ze związku Polpig.


















