Umieszczenie zasiłku chorobowego w przegródce „socjal” skłoniło mnie do napisania o 3 mitach związanych z tym świadczeniem.
Mit 1. Zasiłek chorobowy to socjal.
Zacznijmy od definicji socjalu – świadczenie niepowiązane ze składkami. Czyli nie zapłacisz, a dostaniesz. Tymczasem w zasiłku chorobowym każdy zatrudniony buli te 2.45% od wynagrodzenia. I teraz policzmy. o ile świadczenia wynosi 80% pensji, a wpłata na fundusz chorobowy prawie 30% pensji rocznie, wpłacona kasa wystarcza na ok. 2 tygodnie chorowania/rok. Zakładając zatrudnienie 40 lat, każdy z nas ma do „wychorowania” 80 tygodni. Ponieważ ludzie młodzi przebywają na L4 mniej, załóżmy – 1 tydzień do 45 r.ż. i 3 tygodnie po 45 r.ż. o ile mieszczę się w tych granicach (a tak jest) systemu nie wykorzystuję. Powyżej – biorę socjal. Kiedyś miałem całe lata bez L4, moja długoterminowa średnia choćby nie zbliża się do 2 tygodni.
Mit 2. System zasiłkowy wykorzystują białe kołnierzyki.
Cytowana przeze mnie czasem firma Conperio podaje prosto – niebieskie koszule biorą 2 razy więcej L4 niż białe. Robotnik 2-krotnie więcej od pracownika biurowego w tej samej firmie. Wynik 15 dni kontra 30 dni przy tej samej składce. Do tego wśród robotników znacznie więcej jest zwolnień wykorzystywanych niezgodnie z celem na fuchy, pomoc w polu itp. Dlaczego? Ponieważ L4 białego kołnierzyka nie odejmie mu roboty (po powrocie musi lwią jej część i tak wykonać), a pracownikowi przy taśmie już tak.
Mit 3. Pracodawca traci na długich L4 pracownika.
Kolejna nieprawda. Powyżej pewnej liczby dni L4 przejmuje ZUS. Długie zwolnienia pozwalają pracodawcy obniżyć koszty pracy. Od L4 nie płaci składek. Wiele razy słyszę od dyrektora finansowego „długie zwolnienia to wyższe nagrody”. Niech ludzie łamią ręce i nogi, niech idą na psychiatryczne, zachodzą w ciąże wtedy firma zaoszczędzi. Dlatego pracodawcy kalkuluje się mobbing – 6 miesięcy psychiatrycznego oznacza czysty zysk. Firma traci tylko na kimś kto weźmie 3 dni, gdy się przeziębi.









