80-procentowy spadek importu nawozów. CBAM uderza w rolnictwo

3 godzin temu

Rynek nawozów w Unii Europejskiej wchodzi w fazę silnych turbulencji. Po wprowadzeniu mechanizmu CBAM import nawozów azotowych załamał się, a ceny przez cały czas rosną, mimo iż rolnicy już od kilku sezonów pracują na granicy opłacalności. Najnowsze dane Komisji Europejskiej potwierdzają scenariusz, przed którym od dawna ostrzegały organizacje rolnicze.

80-procentowy spadek importu nawozów. CBAM uderza w rolnictwo

Import spadł o ponad 80% – rynek traci równowagę

Nawozy azotowe to fundament produkcji roślinnej w UE – odpowiadają za około 46% całkowitego zużycia nawozów, a ponad 30% tego wolumenu pochodziło dotąd z importu.

Po wdrożeniu CBAM sytuacja zmieniła się gwałtownie:

  • import nawozów azotowych spadł o ponad 80%,
  • pojawiły się zakłócenia w łańcuchach dostaw,
  • rynek reaguje nerwowo, m.in. poprzez wcześniejsze zakupy i magazynowanie.

To oznacza, iż UE w krótkim czasie utraciła istotne źródło zaopatrzenia.

Ceny rosną mimo spadku podaży

Paradoks rynku polega na tym, iż mimo ograniczonego importu ceny nie spadają – wręcz przeciwnie.

W styczniu 2026 r.:

  • ceny nawozów były o ok. 25% wyższe niż średnia z 2024 r.,
  • presja kosztowa przez cały czas rośnie.

Dla gospodarstw ma to najważniejsze znaczenie, bo:

  • nawozy stanowią 15–30% kosztów produkcji,
  • wiele gospodarstw notuje ujemne marże już trzeci rok z rzędu.

W takich warunkach każdy wzrost cen bezpośrednio uderza w rentowność.

Zapasy niepokojąco niskie

Kolejnym sygnałem ostrzegawczym jest poziom zapasów.
Obecnie w UE pokrywają one jedynie:

  • 45–50% zapotrzebowania na sezon 2026,
  • w niektórych krajach, jak Włochy czy Irlandia – jeszcze mniej.

To oznacza realne ryzyko:

  • niedoborów w kluczowych momentach sezonu,
  • ograniczenia nawożenia,
  • spadku plonów.

Efekt domina: zagrożone plony i bezpieczeństwo żywnościowe

Spadek dostępności nawozów nie jest problemem jednego sezonu.
To zjawisko, które może przełożyć się na:

  • niższe plony w 2026 i 2027 roku,
  • dalszy wzrost cen żywności,
  • zwiększoną zależność UE od importu produktów rolnych.

W praktyce oznacza to, iż problem nawozów zaczyna uderzać w bezpieczeństwo żywnościowe całej Wspólnoty.

Rolnicy ostrzegali – teraz mają dowody

Organizacje Copa-Cogeca od lat wskazywały, iż wprowadzenie CBAM bez odpowiedniego przygotowania rynku może wywołać poważne skutki uboczne.

Dziś ich argumenty znajdują potwierdzenie w danych:

  • spadek importu,
  • rosnące ceny,
  • napięcia w dostawach.

Grudzień 2025 r. pokazał pierwsze reakcje rynku – przyspieszone zakupy i magazynowanie. Dziś widać, iż był to sygnał nadchodzącego problemu.

Apel o pilne działania

Środowisko rolnicze nie pozostawia wątpliwości – potrzebna jest szybka reakcja.

Najważniejsze postulaty to:

  • zawieszenie CBAM dla nawozów,
  • wprowadzenie mechanizmów stabilizujących ceny,
  • zabezpieczenie ciągłości dostaw w całym łańcuchu.

Jednocześnie branża zapowiada gotowość do wypracowania długoterminowych rozwiązań, które pozwolą pogodzić cele klimatyczne z realiami produkcji rolnej.

Kto ocenia jakość mięsa? IJHARS ogłasza egzaminy dla nowych specjalistów

Czas decyzji dla Brukseli

Sytuacja na rynku nawozów pokazuje, jak silnie polityka klimatyczna wpływa na rolnictwo.
Bez odpowiednich mechanizmów ochronnych koszty transformacji przenoszone są bezpośrednio na gospodarstwa.

Dane są jednoznaczne – przy spadającym imporcie, wzrastających cenach i niskich zapasach ryzyko kryzysu przestaje być scenariuszem, a staje się realnym zagrożeniem.

Dla wielu rolników w UE – także w Polsce – najbliższe miesiące mogą okazać się kluczowe.

Idź do oryginalnego materiału