Aave właśnie rzuca na stół 100% zysków. Czy ta propozycja wywróci DeFi do góry nogami?

21 godzin temu
Zdjęcie: Aave właśnie rzuca na stół 100% zysków. Czy ta propozycja wywróci DeFi do góry nogami?


Szykuje się prawdziwe trzęsienie ziemi. Aave Labs wjechało właśnie z propozycją „Aave Will Win”, która mówiąc wprost może na zawsze zmienić układ sił w sektorze zdecentralizowanych finansów. Ich plan? Cały zysk wypracowany przez produkty pod szyldem Aave ma od dzisiaj trafiać prosto do skarbca społeczności (DAO). Brzmi jak szaleństwo? A może to genialny ruch, który ustawi poprzeczkę dla całej branży?

Koniec z szarą strefą i podziałem kasy

Dotychczasowy model Aave mocno zgrzytał. Mieliśmy tam klasyczny rozkrok. Z jednej strony opłaty z samego protokołu lądowały w rękach DAO, ale z drugiej – zyski z interfejsów czy aplikacji mobilnej zgarniała dla siebie prywatna spółka Aave Labs. Taki układ musiał rodzić kwasy i ciche szepty o braku zaufania.

Teraz zasady gry robią się banalnie proste. Wszystko – od zysków z apki, przez produkty kartowe, aż po raczkującą tokenizację tzw. aktywów świata rzeczywistego (RWA) – ma pompować kapitał w jedno miejsce. Posiadacze tokenów dostają wreszcie jasny przekaz i realną kontrolę nad budżetem. Kasa jest na stole i pilnuje jej społeczność.

Pełna władza to pełna odpowiedzialność (i… nowa biurokracja?)

Na papierze brzmi to jak mokry sen każdego fana krypto. Sam założyciel Aave Labs, Stani Kulechov, zachwala ten ruch twierdząc, iż to po prostu formalizacja ich relacji – od dzisiaj jego firma to tylko „długoterminowy współpracownik” dla potężnego DAO.

Ale zejdźmy na ziemię, bo medale mają dwie strony. Pełna decentralizacja to nierzadko pełna powolność. Zwinny zespół deweloperski, który do tej pory miał własny budżet, teraz będzie musiał prosić społeczność o granty. Wyobraźcie to sobie: potrzebujecie pilnie sfinansować nową funkcję, a zamiast szybkiego podpisu szefa, czekacie tygodniami na koniec głosowania na forum. Czy ta nowa, zdecentralizowana biurokracja nie podetnie im skrzydeł? Zobaczymy.


Jeśli potrzebujesz pomocy przy rejestracji, sprawdź nasz poradnik.


Gruby portfel przed premierą Aave V4

Ten nagły, potężny strumień gotówki płynący do DAO nie wziął się z próżni. W tle majaczy już przecież potężna aktualizacja Aave V4. Platforma ma być w pełni modułowa, gładko śmigać między różnymi blockchainami i mocniej otwierać się na instytucje. Instytucjonalni gracze z Wall Street coraz śmielej zerkają na tokenizowane kredyty, a żeby z nimi tańczyć, protokół musi mieć głębokie kieszenie. Przekierowanie przychodów do skarbca to po prostu zbieranie amunicji na długoterminową rynkową ekspansję.

Co teraz?

Piłka jest po stronie społeczności. Machina ruszyła – przed nami tygodnie burzliwych debat i głosowania na blockchainie.

Moim zdaniem to test nie tylko dla Aave, ale dla całej branży. Największe protokoły DeFi obracają dziś potężnymi pieniędzmi, a dżentelmeńskie, niepisane umowy między deweloperami a społecznością odchodzą do lamusa. Stawka jest zbyt wysoka. jeżeli Aave pokaże nam, jak połączyć absolutną przejrzystość finansową z szybkością działania, to reszta rynku nie będzie miała wyjścia. Będą musieli podążyć tym samym szlakiem.

Idź do oryginalnego materiału