Adidas wykupi w tym roku własne akcje wartości 1 mld euro

5 godzin temu

Adidas osiągnął zysk operacyjny w wysokości 164 mln euro w IV kw. 2025 roku przekraczając szacunki analityków. Jednocześnie firma ogłosiła wielki program wykupu własnych akcji o wartości 1 mld euro.

Sprzedaż firmy w 2025 roku wzrosła do poziomu wynoszącego 24,8 mld euro, co oznacza wzrost o 4,8% licząc rok do roku. Przychody w IV kw. zeszłego roku wzrosły o 1,9% do 6,076 mld euro. Po przeliczeniu walutowym, w IV kw. 2025 r. sprzedaż wyniosła 6,08 mld euro, poniżej szacunków analityków, podobnie jak sprzedaż roczna, którą analitycy LSEG przewidywali na poziomie 24,95 mld euro, zysk operacyjny był za to wyższy wynosząc 2,06 mld euro, co oznacza wzrost o 54%, jak firma stwierdziła w ogłoszeniu „wzrost ten był dwucyfrowy procentowo na wszystkich rynkach”. Amerykańskie kwity depozytowe firmy wzrosły o 1,5% po zamknięciu sesji na europejskich rynkach. Firma opublikuje pełne wyniki wraz z prognozą roczną na początku marca.

Niemiecka spółka ogłosiła też wielki program skupu akcji własnych o wartości 1 mld euro, który rozpocznie się w lutym i będzie finansowany z generowanych przez firmę przepływów pieniężnych w obecnym roku. Skupowane akcje mają być umarzane, co ma zwiększyć wartość papierów pozostających w obrocie.

Co ciekawe, jeszcze w październiku 2025 r. analitycy Adidasa ostrzegali przed rabatami wśród sprzedawców detalicznych i poszukiwaniem okazji wśród konsumentów przewidując, iż odstraszą ich cła wpływające negatywnie na sprzedaż w cenach detalicznych. Rzeczywiście, wyniki Adidasa ucierpiały z powodu osłabienia dolara amerykańskiego i ceł, a wahania kursów walut wpłynęły na spadek przychodów firmy w ubiegłym roku, ale ceny okazały się stabilne.

Prezes Bjorn Gulden, Norweg poprzednio kierujący koncernem Puma, zauważył, iż Adidasowi udało się utrzymać wysoki poziom sprzedaży w cenach detalicznych i rabaty pod kontrolą. W obecnym roku akcje Adidasa, symbolu butów sportowych, spadły o 40%, zaś analitycy wskazując na trudną sytuację na rynku detalicznym, zauważyli też rosnącą konkurencję ze strony nowych marek jak On i Asics, oraz powrót na rynek wielkiego rywala jakim jest Nike.

Gulden liczy jednak, iż niemiecki koncern przez cały czas będzie „okrawać” udziały rynkowe Nike, zwłaszcza na wiodącym amerykańskim rynku. Zamierza też wejść na rynek z przedłużeniem swojej oferty na „buty w stylu retro” – po dużym popycie w zeszłym roku na takie właśnie linie butów sportowych Samba i Gazelle.

Prezes Adidasa zauważa, iż obecny rok ma być tym, w którym koncern „znów stanie się zdrową firmą” i będzie mógł osiągnąć dwucyfrowy wzrost sprzedaży i marżę zysku operacyjnego na poziomie, co najmniej 10%. Inwestorzy i analitycy są sceptyczni – zwłaszcza analitycy twierdzą, iż wobec problemów celnych, jakie ma światowa gospodarka i wzrostu cen, popyt na buty sportowe zwalnia, a zaczyna się poszukiwanie obuwia „wygodnego, ale wielosezonowego”, co nie premiowałoby Adidasa. Wobec tych prognoz zarówno koncern, jak i jego amerykański rywal Nike, liczą na jak największe wykorzystanie w marketingu i promocji tegorocznych Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Ameryce Północnej.

Idź do oryginalnego materiału