Afera Zondacrypto. Bogucki odpowiada Tuskowi: Głupota, lenistwo

2 godzin temu

"Donaldzie Tusku, serial Zondacrypto rozpoczął na dobre emisję za pańskich nierządów" - napisał Zbigniew Bogucki, odpowiadając na słowa premiera o "blokowaniu ustawy o kryptowalutach". Szef Kancelarii Prezydenta przypomniał, iż w minionych latach prokuratura umorzyła dwa śledztwa ws. tej giełdy kryptowalut. "Nie wiem, czy to głupota, lenistwo, czy dyletanctwo, a może świadome działanie" - dodał.

PAP/Łukasz Gągulski / Wikimedia Commons/Kancelaria Sejmu
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki odpowiada na słowa Donalda Tuska w sprawie Zondacrypto

Szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki przypomniał, iż w sprawie upadłej już giełdy kryptowalut Zondacrypto "prokuratura umorzyła jedno śledztwo w kwietniu 2024 roku, a drugie w lutym 2025 roku". Sprawę nagłośniła "Gazeta Wyborcza".

Bogucki podkreślił, iż do umorzenia tych śledztw doszło już po objęciu władzy przez obecną koalicję rządzącą.

Premierze @donaldtusk, serial Zondacrypto rozpoczął na dobre emisję za pańskich nierządów, kiedy, jak informowała bliska Panu „Gazeta Wyborcza”, prokuratura umorzyła jedno śledztwo w kwietniu 2024 r., a drugie w lutym 2025 r. Tak włączyliście zielone światło na oszukiwanie… pic.twitter.com/xlYOcGqVRU

— Zbigniew Bogucki🇵🇱 (@BoguckiZbigniew) August 26, 2026

"Tak włączyliście zielone światło na oszukiwanie Polaków i mimo iż 5 grudnia 2025 roku na niejawnym posiedzeniu Sejmu roztaczał pan wizje najczarniejsze, to jeszcze w lutym 2026 roku stał pan z koszulką reklamującą Zondacrypto, a kolejne śledztwo zostało wszczęte dopiero 17 kwietnia 2026 roku" - zarzucił Donaldowi Tuskowi szef prezydenckiej kancelarii.

Wraca temat kryptowalut. Bogucki odpowiada Tuskowi. "Powinien pan się cieszyć"

"Nie wiem, czy to głupota, lenistwo, czy dyletanctwo, a może świadome działanie, ale wierzę, iż nowy polski rząd po 2027 roku w pełni odsłoni pańską reżyserię wielkich jak koń manipulacji, które mają przykryć wasze polityczne i prawne grzechy ciężkie w tej sprawie" - dodał w kolejnych zdaniach.

Jak przekonywał Bogucki, Karol Nawrocki opowiada się za "rozsądnym i zgodnym z Konstytucją uregulowaniem rynku kryptoaktywów". W jego ocenie Tusk "z uporem maniaka trzy razy przedstawiał adekwatnie tę sam ą złą ustawę" prezydentowi.

ZOBACZ: Nawrocki i jego obietnice. Kto odpowiada za brak ich realizacji? Jest nowy sondaż

Bogucki zarzucił też rządzącym, iż sporządzenie wspomnianego projektu ustawy "zajęło półtora roku". "Za każdym razem pan poległ, a projektu prezydenckiego nie przyjęliście. Powinien pan się cieszyć, iż jest taki rozsądny prezydent, ponieważ pana przegrany kandydat Trzaskowski wprost mówił, iż jest przeciwko jakiejkolwiek regulacji rynku kryptowalut" - podsumował swój wpis.

Afera wokół Zondacrypto. Nowe ustalenia mediów

Jak poinformował w poniedziałek Onet, szef upadłej giełdy Zondacrypto Przemysław Kral usłyszał zarzut udziału w oszustwie o dużych rozmiarach. Według śledczych celem giełdy była kradzież pieniędzy klientów inwestujących w kryptowaluty - inwestowana była tylko część tych środków, a pozostałe trafiały na prywatne konta zarządzających giełdą. Straty klientów oszacowano na co najmniej 2,4 mld zł.

- To trochę jak w Amber Gold, które pobierało środki na inwestowanie w złoto, a w rzeczywistości żadnego złota nie było. Podobnie działała Zonda - powiedział jeden z informatorów portalu.

Z ustaleń dziennikarzy wynika też, że Kral od kilku miesięcy negocjuje z prokuraturą swój status w śledztwie i współpracuje z prokuraturą, ujawniając mechanizmy finansowania polskiej prawicy. Według Onetu w grę ma wchodzić instytucja małego świadka koronnego.

ZOBACZ: "Będą mieli krew na rękach". Mocne słowa po decyzji Nawrockiego

Portale WP i TVN24 opisały natomiast, iż prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl) Radosław Piesiewicz miał w 2025 roku przyjąć od Krala luksusowy zegarek Patek Philippe wart 40 tysięcy euro.

Prezes PKOl miał również otrzymywać wejściówki VIP na mecze piłkarskie i koszykarskie drużyn z którymi współpracowała Zondacrypto (m.in. AS Monaco i Atalanta Bergamo). Wartość korzyści z samych wyjazdów oszacowano na 18-44 tys. zł. Dodatkowo w jednym z wyjazdów na koszt sponsora miał uczestniczyć również marszałek województwa lubelskiego z ramienia PiS, Jarosław Stawiarski.

Ustawa o kryptowalutach zawetowana przez Nawrockiego. "Jest bardziej uwikłany, niż wszyscy myśleli"

Korzyści te miały być formą zapłaty za obietnicę politycznego lobbingu i wstawiennictwa w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) - twierdzą źródła.

Do niepokojących ustaleń mediów w środę odniósł się premier Tusk. "Teraz już wiemy, dlaczego z uporem maniaka Karol Nawrocki i PiS blokowali ustawę o kryptowalutach. Kasa na zegarki za 40 tysięcy euro, na media, wyborcze imprezy, fundacje prawicowych polityków. A przecież serial 'Zonda' dopiero się rozkręca" - napisał na platformie X. To właśnie do tego wpisu odniósł się Bogucki.

Na początku grudnia prezydent Nawrocki zawetował ustawę o kryptoaktywach. Potem jeszcze dwukrotnie odrzucał inne ustawy dotyczące tego sektora.

ZOBACZ: Wyliczyli, ile kosztują weta Nawrockiego. Tyle miliardów zabrakło w budżecie

Ostatnie weto miało miejsce w połowie czerwca. Ta ustawa od poprzednich różniła się jedną poprawką kancelarii prezydenta, zgodnie z którą Komisja Nadzoru Finansowego we współpracy z ministrem finansów miałaby co roku sporządzać i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej raporty o funkcjonowaniu rynku kryptoaktywów.

Ruch prezydenta spotkał się z ostrą reakcją premiera. "Brzmi niewiarygodnie, ale prezydent znów zawetował ustawę o kryptowalutach. Jest w to chyba bardziej uwikłany, niż wszyscy myśleli" - napisał w mediach społecznościowych Tusk.

WIDEO: Wizja lokalna po wypadku w Krakowie. Władze zapowiedziały zmiany
Idź do oryginalnego materiału