AI napędza rekordy na Wall Street mimo narastających napięć geopolitycznych

1 dzień temu

Początek roku na rynkach finansowych przebiega w wyraźnie pozytywnym nastroju, z dominacją podejścia risk-on. Inwestorzy koncentrują się na perspektywach wzrostu zysków spółek technologicznych, napędzanych rozwojem sztucznej inteligencji, jednocześnie odsuwając na dalszy plan czynniki geopolityczne, które – choć istotne – nie zdołały jak dotąd zachwiać globalnym apetytem na ryzyko.

Nowe historyczne maksima

Amerykańskie rynki akcji kontynuowały wzrosty trzeci dzień z rzędu, a indeksy S&P 500 oraz DJIA ustanowiły nowe historyczne maksima. Impulsem była fala optymizmu związanego z rozwojem sztucznej inteligencji po licznych prezentacjach i zapowiedziach firm technologicznych podczas targów CES w Las Vegas. Przekaz płynący z sektora technologicznego wzmocnił przekonanie inwestorów, iż AI może stać się trwałym źródłem wzrostu produktywności i wyników finansowych przedsiębiorstw, co przełożyło się na wzrost notowań akcji mimo umiarkowanie mieszanych danych makroekonomicznych z USA.

Równolegle inwestorzy przeszli do porządku dziennego nad informacjami o niedawnej operacji wojskowej USA w Wenezueli, skupiając się raczej na perspektywach gospodarczych niż na ryzyku politycznym. Nie oznacza to jednak spadku napięć geopolitycznych. Wypowiedzi Białego Domu sugerujące, iż administracja Donalda Trumpa nie wyklucza użycia siły militarnej w kontekście przejęcia Grenlandii, mogą w kolejnych tygodniach zwiększać napięcia z Danią i innymi sojusznikami z NATO. Na razie jednak rynki traktują te sygnały bardziej jako czynnik ryzyka średnioterminowego niż bezpośrednie zagrożenie dla globalnej stabilności finansowej.

Schłodzenie nastrojów na rynku surowców

Na rynku obligacji rentowności amerykańskich papierów skarbowych nieznacznie wzrosły, co wpisuje się w scenariusz umiarkowanego wzrostu gospodarczego i braku szybkiego luzowania polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną. Jednocześnie rentowności obligacji w strefie euro i w Wielkiej Brytanii spadły, podkreślając rosnącą dywergencję między rynkiem amerykańskim a europejskim pod względem oczekiwań makroekonomicznych. Umocnienie dolara było naturalną konsekwencją zarówno wzrostu rentowności w USA, jak i globalnego przesunięcia kapitału w kierunku aktywów denominowanych w USD.

Na rynkach surowcowych widoczne było schłodzenie nastrojów. Ceny ropy Brent spadły, gdy inwestorzy zaczęli ważyć niepewność wokół podaży z Wenezueli z oczekiwaniami utrzymania wysokiej globalnej produkcji w 2026 roku. Z kolei złoto zyskało na wartości, co sugeruje, iż część uczestników rynku wciąż utrzymuje pozycje zabezpieczające przed ryzykiem geopolitycznym i inflacyjnym, mimo dominującego optymizmu na rynkach akcji.

Paczka danych makro z USA

W tle pozostają dane makroekonomiczne z USA. Ostateczny odczyt indeksu PMI dla sektora usług pokazał dalsze, choć umiarkowane, spowolnienie dynamiki aktywności, co wzmacnia obraz gospodarki rozwijającej się stabilnie, ale bez wyraźnego przyspieszenia. Dzisiejszy zestaw publikacji – obejmujący dane z rynku pracy, sektora usług oraz zamówienia w przemyśle – może wnieść więcej zmienności, zwłaszcza jeżeli zacznie wpływać na oczekiwania dotyczące przyszłej ścieżki stóp procentowych.

Na rynku walutowym dolar pozostaje relatywnie silny, czemu sprzyjają zarówno wyższe rentowności w USA, jak i globalny apetyt na ryzyko. Jen japoński pozostaje pod presją, a waluty surowcowe, takie jak dolar australijski, korzystają z poprawy nastrojów inwestycyjnych. Całościowo obraz rynku wskazuje na dominację czynników wzrostowych, przy jednoczesnym narastaniu ryzyk, które mogą odegrać większą rolę w kolejnych tygodniach.

Źródło: OANDA TMS Brokers

Idź do oryginalnego materiału