Publikacja przez amerykański Departament Sprawiedliwości ponad 3 milionów stron dokumentów związanych ze sprawą Jeffrey’a Epsteina wywołała nową falę dyskusji w świecie kryptowalut i rzucają nowe światło na wczesne konflikty między Bitcoinem a Ripple. Wśród tysięcy ujawnionych materiałów znalazła się korespondencja z lipca 2014 roku, która może rzucać nowe światło na kulisy wczesnych sporów ideologicznych i biznesowych w branży blockchain. E-mail wysłany przez ówczesnego CEO firmy Blockstream, Austina Hilla, do grupy odbiorców – w tym do samego Epsteina oraz dyrektora MIT Media Lab Joiego Ito – sugeruje, iż niektórzy ówcześni zwolennicy Bitcoina postrzegali projekty takie jak Ripple i Stellar jako zagrożenie wymagające aktywnego zwalczania.
Kontekst publikacji
Departament Sprawiedliwości USA opublikował dokumenty 30 stycznia 2026 roku na podstawie ustawy Epstein Files Transparency Act. Jak poinformował wiceprokurator generalny Todd Blanche podczas konferencji prasowej, proces przeglądu dokumentów angażował ponad 500 prawników, a około 200 tysięcy stron zostało zredagowanych lub wstrzymanych ze względu na różne przywileje prawne oraz ochronę danych ofiar. Publikacja obejmuje e-maile, pliki, zdjęcia i nagrania wideo związane z wcześniejszymi dochodzeniami dotyczącymi zmarłego finansisty.
Wśród ujawnionych materiałów szczególną uwagę branży kryptowalutowej przyciągnął e-mail datowany na 31 lipca 2014 roku. Austin Hill, opisywany wówczas jako dyrektor generalny Blockstream – firmy technologicznej skoncentrowanej na infrastrukturze Bitcoin – argumentował w nim, iż Ripple oraz nowo powstały projekt Stellar (założony przez byłego współzałożyciela Ripple, Jeda McCaleba) są „szkodliwe dla ekosystemu„. Hill przekonywał, iż inwestorzy wspierający jednocześnie projekty bitcoinowe i konkurencyjne rozwiązania blockchainowe tworzą konflikt strategiczny i reputacyjny.
Reakcja kierownictwa Blockstream
Obecne kierownictwo Blockstream gwałtownie zareagowało na publikację dokumentów. Adam Back, CEO firmy i jeden z wczesnych kontrybutorów protokołu Bitcoin, opublikował 1 lutego 2026 roku oświadczenie na platformie X, w którym kategorycznie zaprzeczył jakimkolwiek trwającym powiązaniom finansowym z Epsteinem.
„Blockstream nie ma żadnych bezpośrednich ani pośrednich powiązań finansowych z Jeffrey’em Epsteinem ani z jego majątkiem” – napisał Back.
Wyjaśnił, iż w 2014 roku podczas roadshow inwestycyjnego firma została przedstawiona Joiemu Ito, co doprowadziło do spotkania z Epsteinem, który był prezentowany jako komandytariusz w funduszu inwestycyjnym Ito. Fundusz ten posiadał później mniejszościowy udział w Blockstream, jednak – jak podkreślił Back – ostatecznie zbył swoje akcje z powodu obaw o potencjalny konflikt interesów.
Dokumenty DOJ ujawniają również potwierdzenia rezerwacji podróży wymieniające Backa i Hilla w kontekście wyjazdu na St. Thomas – wyspę położoną w pobliżu prywatnej posiadłości Epsteina. Te informacje wywołały falę krytyki w mediach społecznościowych, choć Back podkreśla brak dowodów na jakąkolwiek bezpośrednią współpracę z działalnością przestępczą Epsteina.
Perspektywa społeczności Ripple
Ujawniona korespondencja spotkała się z żywym zainteresowaniem społeczności XRP, która od lat wskazuje na systematyczne próby marginalizowania projektu Ripple przez zwolenników maksymalizmu bitcoinowego.
David Schwartz, emerytowany dyrektor techniczny Ripple, skomentował sprawę na platformie X, sugerując, iż opublikowany e-mail może stanowić jedynie „wierzchołek góry lodowej„. W jego ocenie wiadomość świadczy o tym, iż Hill postrzegał wsparcie dla Ripple lub Stellar jako działanie wrogie wobec interesów bitcoinowych.
„To jest e-mail od Austina Hilla do Jeffrey’a Epsteina wyjaśniający, iż Hill uważał wsparcie dla Ripple lub Stellar za coś, co czyniło kogoś wrogiem” – napisał Schwartz. Jednocześnie zaznaczył, iż „smutna prawda jest taka, iż tak naprawdę wszyscy jesteśmy w tym razem i tego rodzaju postawa szkodzi wszystkim w branży”.
Co istotne, Schwartz wyraźnie podkreślił, iż nie istnieją żadne dowody na bezpośrednie powiązania między Epsteinem a Ripple, XRP lub Stellar. E-mail dokumentuje jedynie próbę wywierania presji na inwestorów przez przedstawiciela konkurencyjnego projektu, nie zaś jakiekolwiek relacje biznesowe między Epsteinem a firmą Ripple.
Kontekst historyczny konfliktu Bitcoin – Ripple
Napięcia między społecznością Bitcoin a zwolennikami alternatywnych projektów blockchainowych sięgają początków branży. Już w 2013 roku na forum Bitcointalk pojawiały się wątki krytykujące Ripple jako projekt sprzeczny z celami Bitcoina, kwestionujące jego strukturę zarządzania, model dystrybucji tokenów oraz podejście do regulacji bankowych.
Dla wielu maksymalistów bitcoinowych tamtej epoki pojęcie „ekosystemu” nie obejmowało szerokiej kategorii kryptowalut, ale wyłącznie Bitcoin wraz z infrastrukturą zwiększającą jego użyteczność bez naruszania fundamentalnych zasad decentralizacji. Z tej perspektywy projekty takie jak Ripple – nastawione na współpracę z bankami i szybsze rozliczenia transgraniczne – stanowiły nie tyle konkurencję, co ideologiczną zdradę.
Zwolennicy Ripple i Stellar argumentowali z kolei, iż szybsze szyny rozliczeniowe, niższe koszty transakcji i koncentracja na płatnościach to praktyczne funkcje, a nie ideologiczne odstępstwa. Podkreślali, iż wczesny dyskurs bitcoinowy często mylił „inny design” z „egzystencjalnym zagrożeniem”.
Współczesne echo dawnych sporów
Konflikt między społecznościami Bitcoin i Ripple nie pozostał jedynie historycznym sporem na forach internetowych. W ostatnich latach przybrał wymiar polityczny i lobbingowy.
Na początku 2025 roku Jack Mallers, współzałożyciel i CEO Twenty One Capital, publicznie zarzucił firmie Ripple prowadzenie lobbingu przeciwko utworzeniu strategicznej rezerwy Bitcoina w USA. W jego ocenie XRP jako „scentralizowany, kontrolowany przez korporację token„ stoi w sprzeczności z celami rezerwy „pro-innowacyjnej, pro-zatrudnieniowej i pro-technologicznej„.
Debata nabrała konkretnych kształtów, gdy w marcu 2025 roku prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze ustanawiające Strategiczną Rezerwę Bitcoin oraz Cyfrowy Zasób Skarbu Państwa USA. Choć wcześniej Trump wspominał o szerszej rezerwie kryptowalutowej obejmującej także XRP, ostateczne rozporządzenie traktuje Bitcoin jako główny składnik rezerwy, podczas gdy inne aktywa cyfrowe – w tym XRP – zostały zakwalifikowane jako „aktywa magazynowe” (stockpile assets), które rząd może jedynie posiadać lub sprzedawać, bez możliwości dokupowania.
Ripple w 2026 roku – od pozwu SEC do instytucjonalnej integracji
Ironią losu jest fakt, iż „szkody dla ekosystemu”, przed którymi ostrzegał Hill w 2014 roku, w pewnym sensie się zmaterializowały – ale nie w sposób, jaki przewidywali maksymaliści bitcoinowi. Ripple nie tylko przetrwał, ale stał się regulowanym filarem infrastruktury kryptowalutowej, nie powodując przy tym katastrofalnych konsekwencji dla Bitcoina, jakie pierwotnie przewidywano.
Przełomowym momentem było zakończenie wieloletniego sporu prawnego z amerykańską Komisją Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). W sierpniu 2025 roku obie strony oficjalnie wycofały swoje apelacje, kończąc jedną z najważniejszych spraw sądowych w historii branży kryptowalutowej. Ostateczna ugoda wyniosła 50 milionów dolarów – ułamek pierwotnie żądanych przez SEC 2 miliardów i znacznie mniej niż wcześniej orzeczona kara 125 milionów dolarów. Ripple nie przyznał się do żadnych wykroczeń, a SEC zwróciło firmie 75 milionów dolarów z kwoty wcześniej wpłaconej na rachunek powierniczy.
Ta jasność regulacyjna otworzyła drogę do głębokiej integracji instytucjonalnej – dokładnie tego, czego obawiali się wcześni zwolennicy Bitcoina. W 2025 roku Ripple przeprowadził serię znaczących przejęć o łącznej wartości przekraczającej 2,4 miliarda dolarów. W październiku 2025 roku firma sfinalizowała przejęcie prime brokera Hidden Road za 1,25 miliarda dolarów, tworząc jednostkę Ripple Prime – pierwszą w branży kryptowalutowej globalną, multi-assetową usługę prime brokerage. Wcześniej Ripple nabył szwajcarską firmę custodialną Metaco, Standard Custody & Trust, platformę stablecoinów Rail oraz system zarządzania skarbem GTreasury.
ETF-y na XRP – akceptacja Wall Street
Być może najsilniejszym zaprzeczeniem tezy o „szkodliwości dla ekosystemu” jest akceptacja XRP jako instytucjonalnej klasy aktywów przez Wall Street. W drugiej połowie 2025 roku SEC zatwierdził pierwsze fundusze ETF na XRP, w tym produkty oferowane przez takich gigantów jak Franklin Templeton.
Franklin Templeton uruchomił swój Franklin XRP ETF (XRPZ) na nowojorskiej giełdzie NYSE Arca, dołączając do wcześniej wprowadzonych produktów na Bitcoin (EZBC) i Ethereum (EZET). Firma publicznie określiła XRP jako „fundacyjny składnik aktywów” dla płatności transgranicznych, sygnalizując zmianę nastawienia tradycyjnych instytucji finansowych.
Napływ kapitału do tych produktów sugeruje, iż dla współczesnych inwestorów instytucjonalnych „ekosystem” nie jest grą o sumie zerowej między Bitcoinem a sieciami płatniczymi. To zdywersyfikowany portfel, w którym oba „konie” mogą biec równolegle.
Wnioski i perspektywy
Ujawnienie dokumentów z akt Epsteina stanowi przede wszystkim fascynującą kapsułę czasu, dokumentującą wczesne konflikty ideologiczne i biznesowe w branży kryptowalutowej. E-mail Austina Hilla z 2014 roku pokazuje, jak niektórzy wcześni budowniczowie infrastruktury Bitcoin postrzegali konkurencyjne projekty blockchainowe – nie jako alternatywne rozwiązania technologiczne, ale jako zagrożenia wymagające aktywnego zwalczania.
Dwanaście lat później krajobraz branży wygląda jednak zupełnie inaczej, niż przewidywali maksymaliści. Bitcoin pozostaje dominującą kryptowalutą i pierwszym wyborem dla strategicznych rezerw państwowych. Jednocześnie Ripple przekształcił się w regulowanego gracza instytucjonalnego z licencjami na całym świecie, siecią przejęć wartych miliardy dolarów i produktami ETF notowanymi na głównych giełdach.
David Schwartz podsumował sytuację słowami: „Tak naprawdę wszyscy jesteśmy w tym razem„. Brad Garlinghouse, CEO Ripple, konsekwentnie nawołuje do współpracy i jedności w branży, starając się kierować społeczność XRP z dala od „wojen” z innymi projektami.
Historia ujawniona w aktach Epsteina może być przestrogą przed tym, jak konflikty wewnętrzne i próby eliminowania konkurencji mogą kształtować – i potencjalnie hamować – rozwój nowych technologii. Jednocześnie pokazuje, iż rynek ostatecznie sam rozstrzyga takie spory, często w sposób nieprzewidziany przez żadną ze stron konfliktu.
Źródła: Departament Sprawiedliwości USA, SEC, CNN, Bloomberg

11 godzin temu







![[PILNE!] MON: Wieloletni pracownik resortu obrony z zarzutami o szpiegostwo](https://static.deon.pl/storage/image/core_files/2026/2/3/ac88663e390a754e2430ec411846b389/png/deon/feed/PILNE-GRAFIKADONEWSA(2).webp)
