Nie będzie spokojnych spotkań, konferencji ani debat bez reakcji wsi. Rolnicy zrzeszeni w OPZZ zapowiadają otwartą ofensywę wobec ministra rolnictwa Stefan Krajewski. Ich plan jest prosty: wszędzie tam, gdzie minister pojawi się publicznie, pojawi się również „powitanie” w postaci ciągników, transparentów i głośnych protestów. I tak ma być aż do dymisji.
Albo dymisja, albo protesty! Rolnicy nie odpuszczą Krajewskiemu. Fot. FB OPZZ„Albo rozmowa z rolnikami, albo odejście z resortu”
Zdaniem przedstawicieli OPZZ rząd odcina się od realnego dialogu z wsią. Szczególną złość wzbudziła nieobecność ministra na Kongresie Rolnictwa RP, mimo wcześniejszego zaproszenia.
Rolnicy podkreślają, iż od miesięcy próbują rozmawiać o problemach sektora, ale – jak twierdzą – są ignorowani. Według nich deklaracje o otwartości na dialog pozostają tylko pustymi hasłami.
Trumny, pluszowa świnia i hasła o zdradzie wsi
Zapowiadane protesty nie będą symboliczne.
Już niedawno w Siedlcach podczas spotkania ministra na uczelni rolnicy wnieśli na aulę trumnę oraz klatkę z pluszową świnią. Całość uzupełniał baner z mocnym hasłem: „Zdrajca polskiej wsi”.
To ma być zapowiedź tego, co czeka ministra podczas kolejnych publicznych wystąpień.
Jak mówią organizatorzy – traktory będą „komitetem powitalnym” na każdym otwartym spotkaniu.
Ustawa o „Aktywnym Rolniku” dolała oliwy do ognia
Bezpośrednią iskrą zapalną stały się nowe przepisy dotyczące dopłat bezpośrednich, czyli ustawa o tzw. Aktywnym Rolniku.
Rolnicy zwrócili się choćby do prezydenta z apelem o jej zawetowanie. Akt prawny został już przyjęty przez Sejm i Senat i czeka na podpis głowy państwa.
Nowe regulacje wprowadzają zupełnie inne kryteria uznania rolnika za aktywnego zawodowo.
Kto zostanie uznany za „aktywnego rolnika”?
Zgodnie z ustawą automatycznie do tej grupy trafią osoby, które:
• posiadają zwierzęta gospodarskie
• korzystają z wybranych płatności i programów wsparcia
• realizują inwestycje rolnicze
Pozostali będą musieli udowodnić:
• ponoszenie kosztów działalności rolniczej
• lub uzyskiwanie przychodów ze sprzedaży produktów rolnych
A to – jak obawiają się rolnicy – oznacza dodatkową biurokrację, szczególnie dla mniejszych gospodarstw.
Rok przejściowy, ale nie uspokaja nastrojów
Rząd wprowadził rozwiązanie przejściowe na 2026 rok. Automatycznie za aktywnych zawodowo uznani będą rolnicy, którzy w 2025 roku otrzymali dopłaty do wysokości 1125 euro – czyli w praktyce gospodarstwa do około 5 hektarów.
Reszta będzie już podlegała nowym zasadom weryfikacji. Zdaniem protestujących to tylko chwilowe złagodzenie problemu.
Szczegóły dopiero w rozporządzeniu
Dodatkowe emocje budzi fakt, iż konkretne wymogi dotyczące kosztów, przychodów i dokumentów mają zostać dopiero określone w rozporządzeniu ministra rolnictwa.
Projekt ma trafić do konsultacji publicznych w najbliższych dniach. Rolnicy obawiają się, iż realne obciążenia okażą się znacznie większe, niż zapowiada rząd.
Protesty zapowiedziane na wiele tygodni
OPZZ nie ukrywa, iż nie chodzi o jednorazową akcję. jeżeli minister nie podejmie rozmów – protesty mają towarzyszyć mu regularnie, przy każdej okazji publicznych wystąpień. Traktory, transparenty i głośne manifestacje mają stać się codziennością jego wizyt w terenie.
Wieś mówi: dość ignorowania problemów
Rolnicy podkreślają, iż nie walczą tylko o jedną ustawę. W ich ocenie nowe przepisy są symbolem szerszego problemu – braku realnych konsultacji i narzucania zmian bez uwzględniania sytuacji gospodarstw.
Jeśli napięcie będzie rosło, najbliższe tygodnie mogą przynieść kolejną falę głośnych protestów na drogach i pod ministerialnymi budynkami.
Jedno jest pewne: konflikt między wsią a resortem rolnictwa wchodzi w nową, ostrą fazę.

4 godzin temu
















