Na polskim rynku e-commerce narasta konflikt prawno-wizerunkowy pomiędzy Allegro a platformą ERLI. Spór dotyczy zarzutów o narzucanie polityki cenowej, co miałoby ograniczać konkurencyjność sprzedawców, oraz kwestii rzekomego bezprawnego wykorzystania API.
Obie strony przedstawiają diametralnie różne interpretacje zasad współpracy i motywacji stojących za konfliktem.
Stanowisko Grupy Allegro
– Stanowczo nie zgadzamy się ze stanowiskiem Erli. W żaden sposób nie narzucamy naszym partnerom określonej polityki cenowej. Każdy z naszych partnerów może dowolnie kształtować ceny w dowolnym kanale sprzedaży. Polityka cenowa partnerów poza platformą Allegro nie ma wpływu na pozycję ich ofert na platformie Allegro, w tym na ich promowanie w naszym serwisie – poinformował cytowany przez PAP Biznes Marcin Gruszka, szef komunikacji Grupy Allegro.
Kluczowe argumenty Allegro to:
- Brak narzucania cen: Allegro utrzymuje, iż partnerzy mogą dowolnie kształtować ceny w każdym kanale sprzedaży, a polityka cenowa poza Allegro nie ma wpływu na pozycję ich ofert na platformie.
- Dobrowolne programy dopłat: Pozew Erli dotyczy programów „Allegro Ceny” i zewnętrznych reklam (np. w Google). Allegro finansuje te benefity i dopłaca do obniżek cen, aby oferty były atrakcyjniejsze. Jednocześnie zastrzega, iż nie chce dopłacać do ofert i reklamy tych partnerów, których ceny są „wyraźnie niekonkurencyjne w porównaniu z rynkiem.”
- Inwestycja i dobrowolność: Programy te są traktowane jako inwestycja Allegro, z której partnerzy mogą skorzystać dobrowolnie, w celu generowania największej możliwej sprzedaży.
- Zarzuty kontrataku: Allegro twierdzi, iż Erli bezprawnie wykorzystywało API platformy, kopiując oferty i treści z katalogu produktów. Obecne działania Erli są postrzegane jako „działania odwetowe” w związku z szerszym sporem prawnym.
Odpowiedź ERLI
ERLI, reprezentowane przez Prezesa i Założyciela Adama Ciesielczyka, odrzuca argumentację Allegro, twierdząc, iż firma mija się z prawdą w kwestiach prawnych i faktycznych.
– Podobnie jak w kwestiach prawnych, w swoim stanowisku Allegro mija się również z prawdą. Po pierwsze, regulamin programu Allegro Diamond jasno określa warunek utrzymania tzw. wskaźnika spójności cenowej — o ile udział ofert ze znacznie wyższą ceną wobec najtańszej oferty poza platformą przekroczy określone progi, partner traci dostęp do bonusów i rabatów przewidzianych w programie, choćby jeżeli dynamika obrotów na Allegro jest wysoka — to nie jest jedynie „dobrowolne dopłacanie do promocji”, ale konkretna sankcja za niższe ceny sprzedawane poza Allegro – komentuje Adam Ciesielczyk, twórca i Prezes ERLI.
. Główne kontrargumenty Erli to:
- Sankcje zamiast dobrowolności: Regulamin programu Allegro Diamond (a nie tylko Allegro Ceny) rzekomo określa warunek utrzymania tzw. wskaźnika spójności cenowej. jeżeli ceny ofert poza platformą są zbyt niskie, partner traci dostęp do bonusów i rabatów – choćby jeżeli ma wysoką dynamikę obrotów na Allegro. Erli interpretuje to jako konkretną sankcję za niższe ceny poza Allegro, a nie tylko „dobrowolne dopłacanie”.
- Wpływ na promowanie: Wbrew twierdzeniom Allegro, Erli wskazuje, iż regulamin Diamond wyraźnie wiąże utrzymanie bonusów z utrzymaniem wskaźnika spójności cenowej, który mierzy różnicę cen na Allegro względem innych kanałów sprzedaży.
- Systemowy charakter sporu: Erli zaprzecza, iż pozew dotyczy „tylko niewielkiego fragmentu współpracy”. Twierdzi, iż system sankcji za ceny spoza Allegro dotyczy wszystkich produktów sprzedawcy w programie (utrata całości bonusów, jeżeli >10% ofert jest droższych poza Allegro), co jest systemową mechaniką dyscyplinującą do jednego modelu cenowego.
- Prawa autorskie: W kwestii zarzutów o API i kopiowanie treści, Erli argumentuje, iż prawa do opisów, zdjęć i specyfikacji produktów należą do samych sprzedawców, a nie do Allegro. Sprzedawcy mają pełne prawo umieszczać swoje treści na wielu platformach. Erli twierdzi, iż nie otrzymało żadnego udokumentowanego zarzutu naruszenia praw autorskich.
Finał w sądzie?
Allegro przedstawia swoje programy jako dobrowolne inwestycje wspierające konkurencyjne ceny na platformie, a działania Erli jako odwet za spór o API. Erli natomiast twierdzi, iż Allegro stosuje system sankcji za niższe ceny w innych kanałach, co ogranicza konkurencyjność sprzedawców i jest sednem ich pozwu. Erli zaprzecza także naruszeniu praw autorskich, przerzucając odpowiedzialność za treści na sprzedawców. Spór, który wykracza poza kwestie technologiczne i koncentruje się na mechanizmach cenowych, najprawdopodobniej znajdzie swój finał w sądzie.

3 godzin temu







