Analiza ISBiznes.pl: Czas optymalizacji na rynku stacji paliw

5 godzin temu

Rok 2025 na rynku stacji paliw w Polsce stał pod znakiem optymalizacji większości międzynarodowych sieci. Sześciu największych rynkowych graczy, odpowiadających za ok. 55% całości polskiego rynku detalicznego, powiększyło liczbę swoich stacji o 30 placówek do 4369 obiektów. Jednak za całość tego wzrostu odpowiadały tylko dwie sieci, obie z polskim kapitałem.

Wśród sześciu największych sieci stacji paliw w Polsce w 2025 roku nie nastąpiły żadne przetasowania, co w dużej mierze wynika z faktu, iż na rynku nie było znaczących przejęć, a rozwój organiczny na dojrzałym polskim rynku jest siłą rzeczą ograniczony. Orlen niezmiennie pozostaje krajowym hegemonem i powoli, acz systematycznie, zbliża się do okrągłych 2 tys. stacji. Rok 2025 zakończył z liczbą 1964 placówek, co oznacza wzrost o 23 względem końca 2024 roku, wynika z rankingu prowadzonego przez agencję ISBnews.

Na drugim miejscu znalazł się koncern bp z 577 stacjami, czyli dokładnie taką samą liczbą jaką dysponował rok wcześniej. Nieznacznie zmieniła się jedynie ich struktura. Na koniec 2024 roku w całej sieci bp 218 placówek stanowiły obiekty partnerskie, a na koniec ubiegłego roku ich liczba wzrosła do 230, co oznacza, iż analogicznemu zmniejszeniu uległa w tym czasie liczba stacji własnych brytyjskiego koncernu.

Najniższy stopień podium zajmuje drugi krajowy gracz, czyli sieć Moya zarządzana przez spółkę Anwim, która urosła o 36 stacji i na koniec roku liczyła 536 obiektów. To wciąż, podobnie jak w ostatnich kilku latach, najwyższa dynamika wzrostu na polskim rynku, jednak nieznacznie niższa niż w latach 2023-2024, kiedy Moya regularnie dokładała po ok. 50 nowych stacji rocznie.

Kolejne trzy pozycje zajmują międzynarodowe koncerny, z których każdy uszczuplił nieco swoją sieć w 2025 roku. Węgierski MOL miał na koniec roku 459 stacji, o 12 mniej niż 12 miesięcy wcześniej, sieć Shell liczyła 441 placówek (spadek o 14), a sieć Circle K – 392 obiekty (spadek o 3).

Największe sieci stacji paliw w Polsce w latach 2022-2025

Źródło: ISBnews

Te sześć firm odpowiadało za ok. 55% wszystkich polskich stacji paliw w relacji do 7937 placówek na koniec 2024 r. według Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (dane za 2025 rok jeszcze nie są dostępne).

Siódma w kolejności największa sieć – Avia, zarządzana w Polsce przez firmę Unimot, czyli kolejną spółkę z głównie polskim kapitałem, liczyła na koniec roku 147 stacji (o 9 więcej niż rok wcześniej), czyli ponad dwa razy mniej niż szósta w rankingu sieć Circle K.

Tak się zatem złożyło, iż spośród siedmiu największych graczy na polskim rynku detalicznym trzy sieci o polskich korzeniach powiększyły się w 2025 roku łącznie o 68 stacji, a cztery firmy zagraniczne straciły w sumie 29 stacji.

Podobną tendencję widać także w nieco dłuższym okresie – w ciągu ostatnich trzech lat. Od końca 2022 do końca 2025 roku zdecydowanie najsilniej, bo aż o 135 stacji, urosła Moya. Orlen powiększył w tym czasie swoją sieć o 44 stacje, Avia o 41 stacji. Z kolei wśród międzynarodowych koncernów liczbę stacji powiększyła jedynie sieć bp, i to zaledwie o 3 stacje. W tym samym okresie liczba stacji Circle K zmniejszyła się o 1 obiekt, Shell stracił 12 stacji, a MOL – 38.

Czy to może sugerować, iż zagraniczni inwestorzy nie wierzą już w polski rynek i nie zamierzają się na nim dalej rozwijać? Niekoniecznie. Raczej dowodzi jego dojrzałości i wysokiej konkurencyjności.

W stronę nowoczesności i wygody dla klienta

Przedstawiciele większości największych sieci patrzą z zadowoleniem na swoje wyniki w 2025 roku.

„Rok 2025 był dla Grupy Orlen okresem intensywnego rozwoju w obszarze detalicznym. Konsekwentnie realizujemy inwestycje w nowoczesną infrastrukturę oraz poszerzamy ofertę dla klientów. Te działania umacniają pozycję sieci stacji Orlen jako lidera branży paliwowej w Polsce i regionie Europy Środkowej. Udowadniamy, iż potrafimy łączyć tradycję z energią przyszłości, wyznaczając standardy funkcjonalności oraz obsługi” – mówi w rozmowie z portalem ISBiznes.pl Jan Tar, dyrektor wykonawczy ds. sprzedaży detalicznej Orlenu.

Według niego, Grupa Orlen nieustannie podnosi jakość usług i wdraża rozwiązania przyjazne środowisku, a w kolejnych latach będzie kontynuować ten proces.

„Jesteśmy otwarci na nowe technologie oraz współpracę z partnerami krajowymi i międzynarodowymi, aby wzmacniać pozycję Grupy Orlen jako innowacyjnego lidera sektora. Każdy projekt realizowany w minionym roku stanowił nie tylko odpowiedź na oczekiwania rynku, ale także budował trwałą wartość dla naszych klientów i społeczności lokalnych. Dzięki temu Grupa Orlen pozostaje wiarygodnym partnerem w procesie transformacji energetycznej oraz rozwoju zrównoważonej mobilności, z pełną odpowiedzialnością patrząc w przyszłość” – dodaje Tar.

„Miniony rok oceniamy w kontekście wyjątkowo wymagającego otoczenia zewnętrznego. Środowisko makroekonomiczne i geopolityczne w ostatnich latach stało się znacznie bardziej nieprzewidywalne. Po pandemii COVID-19 i wybuchu wojny w Ukrainie weszliśmy w fazę ciągłej zmienności, w której konieczność szybkiego reagowania i dostosowywania działań stała się jednym z największych wyzwań dla całej branży. Zarządzanie w takich warunkach wymaga dziś większej elastyczności, otwartości oraz gotowości na nieoczekiwane scenariusze, przy jednoczesnym wykorzystywaniu wewnętrznego potencjału organizacji budowanego przez lata w bardziej stabilnym otoczeniu. Można powiedzieć, iż to kres względnej stabilności wewnętrznej przy dużej niepewności geopolitycznej na zewnątrz polskiego runku” – ocenia z kolei Michał Obiegała, prezes bp w Polsce.

Jak wskazuje, równocześnie biznes paliwowy w Polsce mierzy się z wyzwaniami wynikającymi z globalnej transformacji energetycznej, ambitnych celów klimatycznych UE oraz lokalnych uwarunkowań regulacyjnych. Branża musi inwestować w rozwiązania niskoemisyjne – biopaliwa, HVO, wodór czy elektromobilność – przy jednoczesnym utrzymaniu rentowności tradycyjnych operacji. Dodatkowym utrudnieniem pozostaje brak spójnych i stabilnych regulacji wspierających rozwój nowej infrastruktury, co zwiększa niepewność inwestycyjną i utrudnia długoterminowe planowanie. Zmieniają się także oczekiwania konsumentów, którzy coraz częściej traktują stacje paliw jako nowoczesne centra obsługi podróżnych oferujące nie tylko paliwo, ale również gastronomię, usługi convenience i rozwiązania cyfrowe.

„W tym kontekście od lutego 2025 roku realizujemy nową strategię Grupy bp na lata 2025–2027, której celem jest poprawa efektywności operacyjnej, wzmocnienie bilansu oraz budowa długoterminowej wartości. Strategia zakłada redystrybucję wydatków kapitałowych oraz redukcję kosztów strukturalnych, a także powrót do bardziej zrównoważonego podejścia do transformacji energetycznej. W skali globalnej obejmuje to m.in. wzrost inwestycji w segment upstream, z planowanymi nakładami rzędu około 10 mld dolarów rocznie, przy jednoczesnej restrukturyzacji segmentu downstream, w tym sieci stacji paliw. Polski biznes bp wpisuje się w tę strategię. Koncentrujemy się na lokalnych rynkach i lokalizacjach, gdzie mamy silną pozycję, przewagę konkurencyjną i realne perspektywy rozwoju. Oznacza to rozwój i inwestycje w najlepsze lokalizacje oraz jednoczesną optymalizację sieci poprzez eliminowanie najmniej efektywnych punktów. Takie podejście pozwala nam skuteczniej odpowiadać na potrzeby rynku, zwiększać satysfakcję klientów i akcjonariuszy oraz efektywnie inwestować w transformację energetyczną” – podkreśla szef bp Polska.

Od ilości ważniejsza jest jakość?

Z satysfakcją na wyniki minionego roku patrzy także Paweł Grzywaczewski, członek zarządu Anwimu, dyrektor ds. sprzedaży i rozwoju Sieci Moya.

„Rok 2025 był dla Anwimu i sieci stacji paliw Moya okresem stabilnego rozwoju w zmiennych warunkach rynkowych. Konsekwentnie realizowana strategia pozwoliła nam umocnić status trzeciej największej sieci paliw w Polsce oraz kontynuować ekspansję w skali ogólnokrajowej. Na koniec roku Moya liczyła 536 stacji rozwijanych zarówno w modelu własnym, jak i franczyzowym, w trzech komplementarnych formatach: stacjach obsługowych, automatycznych oraz samoobsługowych Moya express” – mówi.

Jak wyjaśnia, silna pozycja rynkowa sieci Moya sprzyja dziś rozwojowi w oparciu o większą selektywność w doborze nowych lokalizacji i długofalowe partnerstwa, co przekłada się na lepsze wykorzystanie potencjału biznesowego.

„W praktyce oznacza to koncentrację na miejscach o wysokiej gęstości ruchu oraz dużym potencjale sprzedażowym. Obecność stacji Moya przy głównych trasach oraz w dużych miastach przekłada się nie tylko na wolumen sprzedaży, ale również na wzrost rozpoznawalności i wizerunku marki. Na potwierdzenie tego można wymienić świetnie zlokalizowane stacje, które otworzyliśmy w 2025 roku m.in. w Warszawie i Kobyłce (przy S8) w Koszalinie (Przy S6) oraz w Żywcu (Przy S1), wzmacniając rozpoznawalność marki” – dodaje Grzywaczewski.

Prezes MOL Polska Richard Austen poinformował ISBiznes.pl, iż miniony rok był dla MOL Polska jednym z najbardziej intensywnych, ale też najważniejszych od momentu wejścia na polski rynek.

„Z perspektywy biznesowej kluczowym wydarzeniem była integracja MOL Polska ze Slovnaft Polska, która realnie zmieniła skalę naszego funkcjonowania. Dzięki niej staliśmy się graczem oferującym na rynku paliw bardzo rozbudowaną ofertę – detaliczną i hurtową. Taka integracja to jednak nie tylko wzrost widoczny w liczbach. To przede wszystkim porządkowanie fundamentów: operacji, logistyki, systemów i organizacji. To obszary, które decydują o stabilności i przewidywalności biznesu, choćby jeżeli nie są widoczne na zewnątrz. Miniony rok był pod tym względem intensywny, ale konieczny, aby przygotować organizację do dalszego rozwoju” – zapewnia Austen.

Z kolei Katarzyna Warzywoda, dyrektorka działu stacji paliw i rozwoju sieci detalicznej Shell Polska, przekonuje, iż miniony rok dla Shell to konsekwentna realizacja przyjętej strategii.

„Zmiany w sieci są naturalnym efektem naszej długofalowej strategii – od lat konsekwentnie stawiamy na jakość, a nie ilość. Inwestujemy w najbardziej dochodowe lokalizacje przy głównych trasach, aby zapewnić klientom najwyższy standard. Cel pozostaje ten sam: stacja Shell to dziś przestrzeń, gdzie klient może zatankować lub naładować pojazd, zjeść, zrobić zakupy czy skorzystać z dodatkowych usług. Odpowiadamy na ewoluujące potrzeby współczesnych kierowców – bo stacja to już nie tylko paliwo” – wskazuje Warzywoda.

Liczba stacji nie jest priorytetem również dla Unimotu, rozwijającego sieć Avia.

„Rok 2025 zakończyliśmy z liczbą 147 stacji Avia. Jednak sama liczba obiektów nie jest dla nas celem – stawiamy na wolumen sprzedanego paliwa na naszych stacjach, a w tym obszarze mamy powód do dużej satysfakcji. W ostatnim kwartale po raz kolejny przekroczyliśmy poziom 100 mln litrów, co potwierdza siłę naszej sieci i skuteczność działań operacyjnych” – mówi prezes Adam Sikorski.

Jego zdaniem, miniony rok był szczególnie intensywny w zakresie rozwoju sieci Avia.

„Otworzyliśmy nasz pierwszy obiekt w standardzie MOP przy trasie S7 – to dla nas istotny krok w kierunku obecności przy kluczowych ciągach komunikacyjnych. Konsekwentnie rozwijaliśmy również koncept automatycznych stacji Avia Truck przeznaczonych dla kierowców samochodów ciężarowych. Ponadto, stale rozszerzamy dostępność naszego niskoemisyjnego paliwa HVO100. w tej chwili można je zatankować na 6 stacjach Avia w Polsce” – wymienia.

Jak przypomina, w 2025 r. Unimot rozpoczął również pilotaż współpracy z Żabka Polska, w ramach którego na wybranych stacjach własnych Avia otwarte zostały pierwsze sklepy pod szyldem najpopularniejszego sklepu convienience w Polsce.

„Testujemy ten model współpracy i już dziś dostrzegamy jego duży potencjał w zwiększaniu atrakcyjności naszej oferty pozapaliwowej” – ocenia Sikorski.

Podobnie jest w przypadku bp.

„W ostatnich latach liczba stacji bp w Polsce pozostaje na stabilnym poziomie, oscylując wokół 575 obiektów. Jest to jednak świadomy efekt przyjętej strategii, a nie brak ambicji rozwojowych. Polski rynek paliwowy jest dziś rynkiem dojrzałym i bardzo konkurencyjnym, z gęstą siecią stacji oraz dobrze rozwiniętą infrastrukturą drogową. Jednocześnie obserwujemy ograniczoną dostępność nowych, atrakcyjnych lokalizacji – sieć dróg nie rośnie już w takim tempie jak kilkanaście lat temu, co naturalnie ogranicza możliwości ekspansji ilościowej” – wskazuje Obiegała.

W jego ocenie, w tej sytuacji rozwój sieci nie polega na zwiększaniu liczby stacji za wszelką cenę, ale na poprawie ich jakości, rentowności i budowania długoterminowego potencjału.

„Każda nowa lokalizacja musi mieć solidne uzasadnienie biznesowe i wpisywać się w naszą strategię. Tam, gdzie pojawiają się realne okazje – na przykład wzdłuż nowych dróg czy obwodnic – będziemy rozwijać się organicznie. Duży potencjał widzimy również w rozwoju modelu partnerskiego, który pozwala na obecność bp w mniejszych miejscowościach i lokalnych mikrorynkach, gdzie partnerzy najlepiej znają specyfikę regionu i potrzeby klientów” – przekonuje.

Grupa MOL również zapewnia, iż nie zamierza rezygnować z planów rozwoju na polskim rynku.

„Prowadziliśmy (w 2025 roku – red. etapowy rebranding i dostosowanie stacji franczyzowych do standardów MOL, realizując ten proces w sposób odpowiedzialny wobec skali sieci oraz realiów operacyjnych. Niezmiennie inwestujemy też w rozwój MOL w Polsce – w końcówce roku podpisaliśmy osiem umów na nowe stacje, ich otwarcie jest planowane na pierwszy kwartał 2026 roku” – mówi prezes MOL Polska.

Paliwa tradycyjne powoli tracą na znaczeniu

Przedstawiciele największych sieci zgodnie podkreślają wagę paliw alternatywnych na swoich stacjach.

„Jednym z kluczowych kierunków naszych działań w minionym roku był znaczący rozwój infrastruktury wodorowej. W 2025 roku Grupa Orlen uruchomiła stacje tankowania wodoru w Wałbrzychu o wydajności ponad 2 ton dziennie oraz we Włocławku zasilaną z lokalnej instalacji produkcji wodoru należącej do Grupy Orlen. Pod koniec 2025 roku sieć obejmowała już cztery stacje: w Poznaniu, Katowicach, Wałbrzychu i Włocławku, dostosowane do różnych typów transportu. To kolejny krok w realizacji strategii rozwoju gospodarki wodorowej Grupy Orlen, która zakłada sieć ponad stu stacji tankowania wodoru w Polsce i za granicą do 2030 roku – mówi Tar.

Przypomina też, iż w ubiegłym roku Orlen pozyskał 1,7 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy na projekty Green H₂ i Hydrogen Eagle. Te środki umożliwiają budowę portfela instalacji wodorowych o łącznej mocy blisko 0,9 GW, z czego około 0,7 GW powstanie w Polsce. W rezultacie koncern umacnia pozycję lidera w produkcji i dystrybucji czystego wodoru w regionie. W ramach strategii Orlen2035 intensyfikuje działania mające na celu rozwój innowacyjnych rozwiązań technologicznych, które pozwalają nie tylko na zwiększenie efektywności produkcji wodoru, ale również na jego szerokie wykorzystanie w sektorze transportu publicznego, ciężkiego oraz indywidualnego.

„Drugim filarem rozwoju segmentu detalicznego w 2025 roku była elektromobilność. Pod koniec 2025 roku Grupa Orlen uruchomiła pierwsze w Polsce huby szybkiego ładowania Orlen Charge umożliwiające jednoczesne ładowanie kilku pojazdów z mocą do 400 kW na stanowisko. Sieć Orlen Charge obejmuje już ponad 1200 punktów ładowania w całej Polsce – dodaje szef sprzedaży detalicznej Orlenu.

„Inwestujemy w ofertę niskoemisyjną, w tym HVO, biopaliwa i biododatki, szczególnie istotne dla klientów flotowych, oraz w rozwiązania dla biznesu, takie jak narzędzia do raportowania śladu węglowego i zarządzania zużyciem paliw. Istotnym filarem rozwoju pozostaje transformacja cyfrowa – wdrożyliśmy już ponad 100 kas samoobsługowych i konsekwentnie rozwijamy aplikację BPme, z której korzysta ponad 1,5 mln użytkowników.

Aplikacja wspiera nie tylko sprzedaż i lojalność, ale także umożliwia klientom przekazywanie punktów na rzecz partnerów społecznych bp. Patrząc w przyszłość, nie zakładamy jednej dominującej technologii, która w krótkim czasie zastąpi paliwa kopalne. Spodziewamy się długiego okresu współistnienia różnych rozwiązań – od paliw tradycyjnych i niskoemisyjnych, przez elektromobilność i wodór, po technologie dedykowane transportowi ciężkiemu, lotnictwu i żegludze. Polska ma potencjał, aby odegrać istotną rolę w tym procesie, zarówno jako rynek wdrożeń, jak i rozwoju nowych rozwiązań energetycznych” – uważa prezes bp Polska.

Przedstawiciel Anwimu również wskazuje na elektrobobilność.

„Jednym z kluczowych kierunków rozwoju pozostaje elektromobilność, będąca naturalną odpowiedzią na zmieniające się oczekiwania rynku i stopniową transformację sektora transportu. W 2025 roku w ramach umów roamingowych Moya energia zapewniła kierowcom dostęp do około 5300 punktów ładowania w całej Polsce. Równolegle dynamicznie rozwijana była infrastruktura własna – na koniec roku działało 51 stacji z 144 punktami ładowania zlokalizowanymi przede wszystkim w miejscach o największym natężeniu ruchu” – mówi Grzywaczwski.

Jego zdaniem rozwój sieci Moya i Moya energia wspierały rozwiązania cyfrowe skierowane do różnych grup klientów. Super Moya, intuicyjna aplikacja dla klientów indywidualnych, w 2025 roku przekroczyła próg miliona użytkowników. Z kolei Moya firma, zapewniająca sprawną obsługę tankowań i ładowania, rozliczeń oraz zarządzania flotą jest uznawana za jedno z najlepszych na rynku rozwiązań dla klientów biznesowych.

Na znaczenie aplikacji mobilnej wskazuje również Adam Sikorski

„Ważnym elementem naszego rozwoju jest nasza aplikacja mobilna Avia GO, która pełni funkcję programu lojalnościowego stworzonego z myślą o najważniejszych potrzebach kierowców. Dziś z Avia GO korzysta ok. 190 tys. użytkowników, co świadczy o rosnącej popularności aplikacji i jej realnej wartości dla kierowców. Ponadto rozbudowujemy ofertę pozapaliwową oraz poszerzamy naszą autorską linię gastronomiczną Eat&Go. Sprzedaż produktów FMCG stanowi istotną część naszej całkowitej sprzedaży i jest jednym z kluczowych kierunków rozwoju naszej sieci” – mówi.

W ocenie prezesa Unimotu istotnym wydarzeniem dla spółki było również wdrożenie programu lojalnościowego skierowanego do franczyzobiorców prowadzących stacje paliw w sieci Avia.

„Lada chwila powinniśmy wypłacić pierwsze środki w ramach tego programu. „Wspólny kurs z Unimot” to unikalne w skali polskiego rynku paliw i franczyzy rozwiązanie, które umożliwia faktyczne współwłaścicielstwo franczyzobiorców w spółce giełdowej. W ramach programu wybrani franczyzobiorcy mogą otrzymać do 150 tys. zł na zakup akcji Unimotu, pod warunkiem spełnienia określonych kryteriów. Dzięki temu nasi najbardziej zaangażowani franczyzobiorcy stają się częścią szerokiego ekosystemu biznesowego Grupy Unimot, który obejmuje nie tylko sieć Avia, ale także m.in. obrót energią i gazem, własne bazy paliwowe, produkcję asfaltów czy projekty w obszarze odnawialnych źródeł energii. W ten sposób franczyzobiorcy zyskują możliwość korzystania z efektów całego łańcucha wartości tworzonego przez Grupę Unimot, czerpiąc realne korzyści ze wspólnego sukcesu” – zachwala Sikorski.

Coraz większa rola sklepu i usług pozapaliwowych

Michał Obiegała jest zdania, iż polski rynek paliw i convenience pozostaje jednym z najbardziej dynamicznych w regionie.

„W bp konsekwentnie rozwijamy model stacji jako nowoczesnych centrów mobilności – miejsc oferujących szybkie i wygodne zakupy, szeroką ofertę gastronomiczną oraz rozwiązania cyfrowe. Marka Wild Bean Café, rozwijana również we współpracy z Robertem Makłowiczem, jest obecna niemal na wszystkich stacjach własnych i coraz częściej także partnerskich. Równolegle rozwijamy partnerski koncept convenience odpowiadający na potrzeby codziennych zakupów w segmencie sklepowym. Konsekwentnie inwestujemy w rozwój funkcji stacji. Skupiamy się na segmencie convenience i gastronomii rozwijając markę Wild Bean Café oraz koncept Easy Auchan, a także na ofercie niskoemisyjnej, rozwiązaniach dla klientów flotowych i transformacji cyfrowej, w tym aplikacji BPme. Dzięki temu stacje bp coraz częściej pełnią rolę nowoczesnych centrów mobilności, łączących paliwo, gastronomię, usługi i technologie” – wymienia.

Niemal identycznych określeń używa Katarzyna Warzywoda.

„Transformujemy stacje paliw w kompleksowe miejsca usług. Efekty już widać: niedawno rozpoczęliśmy partnerstwo z „Gorąco Polecam”, które będzie rozwijane w 2026 roku, a sieć ładowarek Shell Recharge to już 30 punktów ładowania w 12 lokalizacjach – z czego część to jedne z najszybszych na rynku ładowarki 360 kW. Rośniemy też w segmencie topowej jakości paliw premium, gdzie Shell V-Power Racing 100 notuje stały, wyraźny wzrost – klienci doceniają jego najwyższe parametry na rynku. Równolegle rozwijamy sprzedaż LNG – oferujemy już siedem lokalizacji skierowanych głównie do transportu ciężkiego, ale też autobusowego. Zostaliśmy polskim partnerem FlixBus przy wprowadzeniu do swojej siatki pierwszego połączenia dalekobieżnego obsługiwanego przez autobusy zasilane LNG” – mówi.

Orlen również zapewnia, iż chce być w awangardzie zmian.

„Kontynuujemy rozwój oferty convenience, modernizujemy stacje i poszerzamy asortyment StopCafe. Wdrażamy innowacyjne rozwiązania, które łączą tankowanie, szybkie zakupy, odpoczynek i ładowanie pojazdów elektrycznych zapewniając komfort i nowoczesną obsługę naszym klientom. Wszystkie opisane działania są integralną częścią Strategii Orlen 2035, w której detal włączony w segment Consumers & Products odgrywa kluczową rolę w budowie zrównoważonej mobilności” – podsumowuje Tar.

Oczekiwania względem 2026 roku ostrożnie optymistyczne

Czy obecny rok może przynieść większe zmiany na rynku detalicznym niż poprzedni? Na razie kilka na to wskazuje. Kilka miesięcy temu pojawiły się nieoficjalne doniesienia, iż na rynku globalnym Shell planuje przejęcie bp, co zmieniłoby dość diametralnie układ sił także na naszym podwórku. Z jednej strony powstałaby sieć licząca ponad 1000 stacji, wyrastająca na zdecydowanego wicelidera, a z drugiej strony wiele placówek należących w tej chwili do Shella i bp znajduje się w lokalizacjach wzajemnie ze sobą konkurujących, więc taka sieć wymagałaby sporej reorganizacji i wiele świetnych punktów z pewnością musiałoby zmienić właściciela. Jednakże Shell oficjalnie zdementował, iż planuje przejąć konkurenta, więc choćby jeżeli w tych doniesieniach było coś na rzeczy, to raczej nic się nie wydarzy w perspektywie najbliższego roku.

Oprócz tego tradycyjnie od lat co jakiś czas pojawiają się w Polsce pogłoski o planach sprzedaży niektórych sieci, takich jak Circle K czy Amic Energy, ale jak dotąd nie wyszły one poza obszar medialnych spekulacji, więc trudno przypuszczać, żeby akurat w obecnym roku miało się to zmienić.

Większość naszych rozmówców patrzy na perspektywę obecnego roku raczej z nadziejami niż obawą, choć część wskazuje też na stojące przed branżą wyzwania.

„Najbliższy rok traktujemy jako kolejny krok w budowie trwałego, silnego biznesu MOL na polskim rynku, opartego na skali, efektywności operacyjnej i długoterminowych relacjach z partnerami” – deklaruje prezes MOL Polska.

„Wierzymy, iż rok 2026 przyniesie pewną stabilizację otoczenia zewnętrznego Polski i nasza gospodarka będzie spokojnie realizować ambitny cel wzrostu gospodarczego. Firma bp w Polsce będzie kontynuować proces optymalizacji sieci i selektywnych inwestycji. najważniejsze znaczenie będzie miała dla nas przewidywalność otoczenia regulacyjnego oraz spokój rynkowy, które pozwolą na długoterminowe planowanie rozwoju sieci i oferty. Polska pozostaje jednym z kluczowych rynków w globalnej strategii bp, a nasze działania będą przez cały czas łączyć odpowiedzialne podejście do transformacji energetycznej z dbałością o konkurencyjność i potrzeby klientów. Podsumowując: tak, rozwój sieci bp w Polsce jest możliwy również w obecnym roku, ale będzie on selektywny i jakościowy. Nie konkurujemy jedynie liczbą stacji, ale ich standardem, rentownością i zdolnością do odpowiadania na zmieniające się potrzeby klientów” – dodaje szef bp w Polsce.

Prezes Unimotu zaznacza, iż jeżeli chodzi o rynek paliw w Polsce, to jest on w tej chwili wymagający i pełen wyzwań, takich jak spowolnienie w transporcie ciężkim, wysoka zmienność cen i niepewność regulacyjna.

„W przypadku stacji paliw szczególnie odczuwalna jest wysoka konkurencja między operatorami, co wymaga ciągłego podnoszenia jakości usług i atrakcyjności oferty. Jako Unimot opieramy się na

elastyczności i zdolności szybkiego reagowania na zmiany – to od zawsze stanowiło naszą przewagę konkurencyjną. Z takim podejściem wchodzimy w 2026 rok, gotowi stawiać czoła wyzwaniom i wykorzystać pojawiające się okazje” – podsumowuje Sikorski.

Idź do oryginalnego materiału