Sztuczna inteligencja przestaje być tylko narzędziem pomagającym hakerom pisać kod — coraz częściej przejmuje znaczną część samego procesu ataku.
Anthropic poinformował, iż między grudniem 2025 a sierpniem 2026 r. wykrył i zablokował szereg operacji wykorzystujących modele Claude do cyberataków, szpiegostwa i innych nadużyć. Według firmy w większości analizowanych kampanii AI nie ograniczała się już do odpowiadania na pytania, ale wykonywała rekonesans, pomagała w przełamywaniu zabezpieczeń i przetwarzała wykradzione dane. Człowiek coraz częściej wyznaczał cel i nadzorował operację.
Jednym z przykładów była grupa, której działania Anthropic uznał za zgodne z aktywnością przypisywaną Midnight Blizzard. AI miała wspierać ataki na instytucje rządowe, wojskowe i dyplomatyczne, a choćby automatycznie modyfikować wykryte malware, dopóki nie omijało zabezpieczeń. Microsoft wcześniej powiązał podobną kampanię przeciw hotelowym sieciom Wi-Fi z podgrupą Midnight Blizzard, aktora przypisywanego rosyjskiemu wywiadowi SVR.
Drugi wymiar problemu dotyczy konkurencji między producentami modeli. Anthropic oskarżył siedem chińskich laboratoriów o niedozwoloną destylację Claude. Największą skalę firma przypisała operatorom związanym z Alibaba: ponad 151 mln wymian między majem a lipcem. Moonshot i DeepSeek miały z kolei przekierowywać część zapytań własnych użytkowników do Claude, czasami wraz z poufnymi informacjami. Są to ustalenia Anthropic; wymienione firmy nie przedstawiły dotąd publicznie szczegółowych odpowiedzi na zarzuty.
Raport pokazuje dwa równoległe ryzyka. AI obniża koszt prowadzenia zaawansowanych operacji cybernetycznych, a jednocześnie same modele stają się zasobem wymagającym ochrony przed kopiowaniem i niekontrolowanym przepływem danych. Dla przedsiębiorstw oznacza to, iż bezpieczeństwo AI coraz trudniej oddzielić od klasycznego cyberbezpieczeństwa, ochrony własności intelektualnej i kontroli nad tym, gdzie faktycznie trafiają dane przekazywane modelom.

1 godzina temu












