Apple rośnie, ale problemy z łańcuchem dostaw hamują prognozy

1 godzina temu
Zdjęcie: Apple


Apple zakończyło fiskalny trzeci kwartał mocnymi wynikami, jednak inwestorzy skupili się na słabszej prognozie. Przychody wzrosły o 16,4 proc., do 109,42 mld dolarów, a zysk wyniósł 2,02 dolara na akcję. Szczególnie dobrze radziły sobie iPhone’y, których sprzedaż zwiększyła się o ponad 21 proc., oraz komputery Mac ze wzrostem blisko 29 proc. Mimo tego akcje spółki spadły w handlu posesyjnym o około 6 proc.

Powodem nie jest słaby popyt, ale ograniczona dostępność zaawansowanych procesorów i pamięci. Apple prognozuje, iż w kwartale kończącym się we wrześniu przychody wzrosną o 9–11 proc., podczas gdy rynek oczekiwał około 12 proc. Firma ostrzega też, iż problemy z dostawami mogą objąć iPhone’y, Maki i iPady, a wyższe koszty komponentów będą wywierać presję na marże.

Sytuacja Apple pokazuje szerszy problem branży technologicznej. Producenci pamięci kierują większą część mocy produkcyjnych do serwerów AI, gdzie marże są wyższe. Ogranicza to podaż układów dla elektroniki użytkowej i podnosi ich ceny. TrendForce ocenia, iż niedobór pamięci ma charakter strukturalny i gwałtownie nie zniknie.

Dla Apple możliwe konsekwencje są konkretne: droższe urządzenia, dłuższe terminy dostaw i wolniejszy wzrost mimo silnego zainteresowania produktami. Spółka może zwiększać zamówienia u alternatywnych dostawców, zmieniać harmonogram premier lub chronić marże podwyżkami cen. Ryzykiem pozostaje także słabsza dynamika usług, które miały stabilizować biznes w okresach wolniejszej sprzedaży sprzętu. Najbliższy kwartał pokaże więc, czy przewaga zakupowa Apple wystarczy, gdy o te same komponenty coraz mocniej konkurują producenci infrastruktury AI.

Idź do oryginalnego materiału