Kolejna scentralizowana giełda kryptowalut opuszcza rynek. AscendEX, platforma działająca od 2018 roku i znana wcześniej jako BitMax, oficjalnie zakończyła działalność z dniem 1 lipca 2026 roku. Dla tysięcy użytkowników na całym świecie oznacza to zamrożenie środków, brak dostępu do handlu i realną obawę, iż część aktywów może już nigdy nie wrócić do właścicieli.
Co dokładnie się stało
W liście do klientów detalicznych z 6 lipca 2026 roku zespół AscendEX potwierdził, iż giełda „zaprzestała działalności ze skutkiem od 1 lipca 2026 roku”. Od tego momentu klienci nie mogą już zakładać kont, wpłacać środków, handlować, dokonywać swapów, stakować ani pożyczać aktywów. Dostęp do konta pozostał ograniczony wyłącznie do czynności „porządkowych”: składania wniosków o wypłatę, aktualizacji danych KYC, zgłaszania reklamacji oraz pobierania historii transakcji.
Najbardziej dotkliwa dla użytkowników jest jednak sytuacja z wypłatami. Od 6 lipca automatyczne wypłaty zostały wstrzymane, a każdy wniosek trafia do „ręcznej weryfikacji” (manual review) – czyli opcję, z której „korzystała” Zonda Crypto w ostatnich miesiącach.
W praktyce oznacza to, iż nie ma gwarancji ani terminu, ani kwoty. W oficjalnym komunikacie giełda napisała wprost, iż „nie jest w stanie dać zapewnień co do czasu ani kwot”, a wypłaty mogą być opóźnione, wymagać dodatkowych informacji lub w ogóle nie zostać zrealizowane w trakcie trwania weryfikacji.
To sformułowanie brzmi jak standardowa formuła prawna, ale w kontekście giełdy kryptowalut to sygnał alarmowy lub wręcz wyrok dla środków klientów. Historia branży pokazuje, iż gdy platforma przechodzi na „ręczne przetwarzanie wypłat” i jednocześnie nie potrafi określić, kiedy klienci odzyskają pieniądze, zwykle nie chodzi o procedury, ale o brak środków.
MiCA jako oficjalny powód, ale nie jedyny
AscendEX jako główną przyczynę zamknięcia wskazała unijne rozporządzenie Markets in Crypto-Assets (MiCA), które w pełni weszło w życie 1 lipca 2026 roku. Giełda nie posiadała wymaganej autoryzacji, by legalnie świadczyć usługi na rzecz klientów w Unii Europejskiej. To istotny moment, bo MiCA została zaprojektowana właśnie po to, by wymusić na dostawcach usług krypto spełnienie standardów licencyjnych, zanim zaczną obsługiwać europejskich klientów.
Byłoby jednak nadmiernym uproszczeniem zrzucić całą winę na regulacje. W tym samym liście AscendEX przyznała, iż liczyła na „uzgodnioną transakcję strategiczną”, która miała dostarczyć platformie płynność potrzebną do dalszego rozwoju. Problem w tym, iż kontrahent „nie wywiązał się” ze swoich zobowiązań, a niekorzystne warunki na szerszym rynku kryptowalut dodatkowo pogłębiły kłopoty. Giełda przyznała też, iż analizuje w tej chwili swoją sytuację finansową i rozważa, jakie opcje – „jeśli w ogóle jakiekolwiek” – są dostępne wobec posiadaczy kont.
Ta ostatnia fraza jest kluczowa. W dokumencie pojawia się także jednoznaczne odniesienie do możliwego formalnego postępowania upadłościowego. jeżeli do niego dojdzie, sposób rozliczenia sald klientów będzie regulowany przez tę procedurę. Innymi słowy: MiCA była zapalnikiem i wygodnym oficjalnym uzasadnieniem, ale prawdziwym problemem wydaje się brak płynności.
Puste portfele giełdy i niełatwa historia AscendEX
Analiza znanych „gorących portfeli” (hot wallets) giełdy przy użyciu narzędzi Arkham i TRM wykazała niemal całkowity brak głównych aktywów w rezerwach – konkretnie Ethereum, USDT, USDC oraz Solany. To właśnie ten obraz – pustych portfeli przy jednoczesnych problemach z wypłatami – najlepiej tłumaczy, dlaczego giełda przeszła na ręczną weryfikację.
Zamknięcie AscendEX nie jest pierwszym kryzysem w historii tej platformy. Giełda wystartowała w 2018 roku jako BitMax, a w 2021 roku przeszła rebranding pod obecną nazwą. W grudniu 2021 roku doszło do poważnego włamania, w wyniku którego z gorących portfeli giełdy zniknęło około 78 milionów dolarów. Atak przypisano później grupie Lazarus – sponsorowanej przez państwo północnokoreańskie organizacji hakerskiej odpowiedzialnej za wiele głośnych kradzieży w branży krypto.
Co ciekawe, zaledwie kilka miesięcy wcześniej AscendEX zamknęła rundę finansowania serii B o wartości 50 milionów dolarów, prowadzoną przez Polychain Capital i Hack VC. Kapitał ten miał posłużyć rozszerzeniu oferty i zwiększeniu zasięgu platformy. Z perspektywy czasu widać, iż giełda nigdy nie zdołała w pełni odbudować zaufania ani stabilnej pozycji rynkowej po ataku sprzed kilku lat.
Co powinni zrobić poszkodowani użytkownicy
Jeśli trzymałeś środki na AscendEX, sytuacja jest trudna, ale jest zestaw działań, które warto podjąć bezzwłocznie. Sama giełda w komunikacie zaleciła konkretne kroki, a niezależni eksperci je potwierdzają.
Przede wszystkim nie należy dokonywać żadnych nowych wpłat – to oczywiste, ale platforma podkreśliła to jako pierwszy punkt. Następnie warto zalogować się na konto i sprawdzić swoje salda, upewnić się, iż dane KYC są kompletne i aktualne, oraz złożyć wniosek o wypłatę wyłącznie przez oficjalny formularz na platformie. najważniejsze jest również pobranie pełnej historii transakcji – przyda się zarówno do rozliczeń podatkowych, jak i jako dokumentacja przy ewentualnych roszczeniach.
Eksperci radzą, by dokumentować wszystko: zrzuty ekranu sald, potwierdzenia wniosków, korespondencję. AscendEX sama zasugerowała, aby użytkownicy z zablokowanymi środkami zgłaszali swoją sytuację do adekwatnych organów regulacyjnych. W przypadku formalnego postępowania upadłościowego to właśnie udokumentowane roszczenie może zdecydować o szansach na odzyskanie choćby części aktywów.
Trzeba jednak być realistą. Przy pustych portfelach i braku deklaracji co do kwot wypłat, prawdopodobieństwo pełnego odzyskania środków jest niskie. Historia upadków giełd – od Mt. Gox po FTX – pokazuje, iż proces bywa długi, a odzyskane kwoty często stanowią jedynie ułamek tego, co klienci trzymali na platformie.
Sprawa AscendEX prawdopodobnie będzie się rozwijać w kolejnych tygodniach – możliwe są dalsze komunikaty giełdy, decyzja o wszczęciu postępowania upadłościowego oraz działania regulatorów. Warto śledzić temat na bieżąco, bo to od tempa i przejrzystości tych procesów zależy los środków tysięcy poszkodowanych.

5 godzin temu







![Ks. Jacek Markowski (kapelan): przez 20 lat modliłem się za każdego piłkarza z osobna [ROZMOWA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/07/ChatGPT-Image-9-lip-2026-13_52_43.png)
