Atomowa hossa i ofensywa strategiczna. Czy bańka pęknie, czy to dopiero początek?

7 godzin temu

Początek roku 2026 przyniósł inwestorom z sektora energetycznego niespodziewaną skalę optymizmu. W centrum giełdowego cyklonu znalazła się spółka Uranium Energy Corp (UEC), której walory w ciągu zaledwie trzech tygodni stycznia zyskały ponad 36%, przebijając historyczne szczyty i osiągając wycenę rynkową bliską 8,5 miliarda dolarów. Rynek dyskontuje nie tylko rosnące ceny surowca, ale także agresywną ekspansję spółki i wejście dużego kapitału instytucjonalnego.

Rekordy w cieniu deficytu: UEC na szczytach

Notowania Uranium Energy Corp, jednego z czołowych amerykańskich producentów uranu, przełamały w połowie stycznia techniczne opory, ustanawiając 16 stycznia nowe historyczne maksimum (ATH) na poziomie 17,87 USD za akcję. Dynamika wzrostu od początku roku (YTD) wynosi imponujące 36,3%, co deklasuje stopy zwrotu z szerokiego indeksu S&P 500 oraz większości konkurentów z sektora wydobywczego, takich jak Cameco czy NexGen Energy.

Eksperci XTB wskazują, iż tak gwałtowny rajd jest efektem nałożenia się kilku czynników: odrodzenia cen na rynku spot, finalizacji kluczowych przejęć oraz spekulacyjnego kapitału grającego pod „supercykl” surowcowy. Cena uranu (U3O8) na rynku natychmiastowym przebiła w tym tygodniu barierę 85,25 USD za funt – poziom niewidziany od blisko 18 miesięcy. Jest to bezpośrednia reakcja na pogłębiający się strukturalny deficyt podaży, którego nie są w stanie zasypać choćby wznowienia produkcji w kopalniach w Kazachstanie.

AI i Data Centers napędzają „Atomowy Renesans”

Fundamentalnym paliwem dla wzrostów nie jest jednak tylko geopolityka, ale przede wszystkim rewolucja technologiczna. Analitycy zwracają uwagę na skokowy wzrost zapotrzebowania na energię ze strony centrów danych obsługujących sztuczną inteligencję. W raporcie opublikowanym w tym tygodniu zauważono, iż giganci technologiczni (tzw. Hyperscalers) coraz chętniej zabezpieczają dostawy energii z elektrowni jądrowych w ramach długoterminowych kontraktów PPA (Power Purchase Agreements).

Dla spółek takich jak UEC, posiadających aktywa w stabilnej jurysdykcji USA (szczególnie w Teksasie i Wyoming), oznacza to premię w wycenie. Amerykański rynek dąży do uniezależnienia się od importu paliwa z Rosji, co stawia lokalnych producentów na uprzywilejowanej pozycji w negocjacjach z operatorami elektrowni.

Ofensywa strategiczna: Anfield Energy i dziedzictwo Rio Tinto

UEC nie zasypia gruszek w popiele, wykorzystując wysoką wycenę akcji i zasoby gotówkowe do konsolidacji rynku. Zaledwie kilka dni temu spółka sfinalizowała strategiczną inwestycję w Anfield Energy. Objęcie pakietu kontrolnego (ok. 28-36% udziałów) za kwotę 4 milionów dolarów daje UEC dostęp do kluczowych aktywów w USA, w tym Shootaring Canyon Mill – jednego z nielicznych licencjonowanych zakładów przetwórczych w Stanach Zjednoczonych.

Ruch ten jest naturalną kontynuacją strategii „hub-and-spoke” (piasta i szprychy), którą UEC umocniło poprzez głośne przejęcie aktywów uranowych Rio Tinto w Wyoming (sfinalizowane na przełomie 2024/2025 r.). Integracja tych zasobów pozwala spółce na skokowe zwiększenie mocy produkcyjnych w momencie, gdy rynek najbardziej tego potrzebuje.

Wieloryby wchodzą do gry

Analiza przepływów kapitałowych ujawnia, iż za styczniowym rajdem stoi nie tylko „ulica”, ale przede wszystkim tzw. Smart Money. Z najnowszych raportów 13F wynika, iż Vanguard Group zwiększył swoje zaangażowanie w UEC o blisko 34,5%, przekraczając próg 35 milionów akcji. Do akcjonariatu dołączył również norweski gigant państwowy Norges Bank, co jest silnym sygnałem legitymizacji spółki w oczach konserwatywnych funduszy emerytalnych. Obecność tak dużych graczy stabilizuje akcjonariat, ale jednocześnie podnosi poprzeczkę oczekiwań co do przyszłych wyników finansowych.

Chłodna głowa wskazana: Wyceny i ryzyka

Mimo panującej euforii, część analityków zaleca ostrożność. Wskaźniki wyceny UEC są w tej chwili bardzo napięte. Konsensus rynkowy (średnia cena docelowa) oscyluje wokół 14,92 USD, co oznacza, iż obecny kurs giełdowy (ok. 17,50–17,80 USD) przewyższa wyceny fundamentalne o blisko 20%.

Nawet optymistycznie nastawiony Goldman Sachs, który we wrześniu ubiegłego roku podniósł cenę docelową do 17 USD, został już „wyprzedzony” przez rynek. Wskaźnik RSI (Relative Strength Index) na interwale dziennym wkroczył w strefę mocnego wykupienia, co historycznie często zwiastowało krótkoterminową korektę. Inwestorzy powinni bacznie obserwować nadchodzące raporty kwartalne – rynek wycenił już sukces, teraz spółka musi go „dowieźć” w twardych wynikach wydobycia i sprzedaży.

Styczeń 2026 roku na pewno zapisze się w historii UEC jako miesiąc przełomowy. Jednak przy obecnych poziomach cenowych, margines błędu dla zarządu drastycznie się skurczył.

Źródła: XTB, NYSE, komunikaty spółek

Idź do oryginalnego materiału