Inwestorzy coraz uważniej obserwują japoński rynek obligacji, obawiając się kolejnych turbulencji w okresie poprzedzającym przedterminowe wybory zaplanowane na 8 lutego. Szczególne emocje budzi środowa aukcja 40-letnich obligacji skarbowych, które w ostatnich tygodniach stały się jednym z najbardziej zmiennych segmentów rynku długu. Długoterminowe papiery znalazły się pod silną presją po zapowiedzi premier Sany Takaichi dotyczącej czasowego, dwuletniego zniesienia podatku od sprzedaży żywności, co zostało przez inwestorów odebrane jako sygnał możliwego poluzowania polityki fiskalnej. W reakcji na te deklaracje rentowność 40-letnich obligacji skoczyła o ponad 25 punktów bazowych, osiągając najwyższy poziom w historii i podkreślając wrażliwość rynku na kwestie związane z finansami publicznymi.
Choć w kolejnych dniach sytuacja na rynku obligacji częściowo się uspokoiła, nastroje pozostają kruche, a inwestorzy przygotowują się na możliwość ponownego wzrostu zmienności. Dodatkowym źródłem niepokoju są deklaracje największej partii opozycyjnej, która zapowiada trwałe obniżki podatku od żywności. Wzmacnia to obawy o przyszłą dyscyplinę fiskalną Japonii niezależnie od wyniku wyborów i zwiększa ryzyko dalszego wzrostu rentowności, zwłaszcza na długim końcu krzywej dochodowości. W tym samym czasie jen umocnił się do najwyższego poziomu od listopada, czemu sprzyjały sygnały ze strony rządu sugerujące gotowość do interwencji walutowej w przypadku ponownego, gwałtownego osłabienia krajowej waluty.
Ryzyko fiskalne pozostaje wysokie
Słaba aukcja 40-letnich obligacji mogłaby ponownie uruchomić wyprzedaż długoterminowego długu, wywrzeć presję na jena i podsycić spekulacje o bezpośredniej interwencji na rynku walutowym. Ryzyko fiskalne pozostaje wysokie, a scenariusz nieudanego przetargu jest przez uczestników rynku traktowany jako realny, zwłaszcza w kontekście niepewności wyborczej i braku jednoznacznych deklaracji dotyczących przyszłości podatku od żywności. Taka kombinacja czynników skłania inwestorów do bardziej zachowawczej postawy i ograniczania ekspozycji na najbardziej wrażliwe instrumenty. Zarówno rząd, jak i Bank of Japan obawiają się przy tym destabilizacji rynków finansowych w trakcie kampanii wyborczej, co dodatkowo zwiększa znaczenie bieżących wydarzeń.
W efekcie środowa aukcja 40-letnich obligacji postrzegana jest jako najważniejszy test nastrojów inwestorów, którego niepowodzenie mogłoby ponownie zachwiać rynkiem długu, osłabić jena i zmusić władze Japonii do ostrzejszych działań werbalnych lub realnej interwencji. w tej chwili para walutowa USD/JPY rośnie o 0.3% względem wczorajszego zamknięcia i jest wyceniana na poziomie 154.63 JPY.
Źródło: Krzysztof Kamiński, OANDA TMS Brokers

8 godzin temu






