Australia nie spełnia jastrzębich oczekiwań rynku [Komentarz walutowy]

4 godzin temu

Rezerwa Banku Australii podnosi stopy procentowe do najwyższych poziomów od piętnastu lat, a mimo to lokalna waluta traci na wartości względem amerykańskiego odpowiednika. Inwestorzy zmagają się z rynkowym paradoksem, gdzie zacieśnianie polityki monetarnej na antypodach zderza się ze strukturalną siłą dolara wspieranego napięciami geopolitycznymi i drogą ropą naftową, a także niewystarczającą stanowczością w polityce banku centralnego Australii.

Stopy procentowe w górę a kurs waluty w dół

Bank centralny Australii zdecydował się na podniesienie kosztu pieniądza o 25 punktów bazowych do poziomu 4,60 procent. Władze monetarne w komunikacie wyraźnie podkreśliły, iż globalne ceny energii i eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie stanowią ogromne ryzyko dla ścieżki spadku inflacji. Gubernator Michele Bullock pozostawiła otwartą furtkę do kolejnych podwyżek, jeżeli presja cenowa będzie zyskiwać na sile. Mimo tak zdecydowanego przekazu rynek walutowy zareagował spadkiem wartości dolara australijskiego. Powodem takiego stanu rzeczy są słowa samej gubernator o tym, iż obecne warunki finansowe już teraz mają charakter mocno restrykcyjny. Sugestia, iż pełny efekt dotychczasowych podwyżek ujawni się dopiero za kilkanaście miesięcy, ostudziła zapał kupujących i odwróciła oczekiwania na szybkie i duże kolejne podwyżki stóp w Australii. Po dzisiejszej decyzji rynek niemal całkowicie wymazał szansę na 1 podwyżkę stóp w tym cyklu.

Dominacja amerykańskiego kapitału i surowcowa presja

Przyszłe zachowanie pary walutowej AUDUSD zależy w tej chwili nie tylko od lokalnych danych z Australii, ale przede wszystkim od globalnego apetytu na ryzyko. Indeks dolara amerykańskiego zbliża się do swoich dwumiesięcznych maksimów. Kapitał nieustannie płynie w stronę bezpiecznych przystani, co napędzane jest obawami o politykę amerykańskiej Rezerwy Federalnej oraz rosnącymi rentownościami tamtejszych obligacji. Koszty energii wyrażone dynamicznymi wzrostami notowań ropy naftowej napędzają globalne obawy o powrót wysokiej inflacji. Z kolei potężna siła dolara i niesłabnące oczekiwania na dłuższą oraz rygorystyczną politykę w Stanach Zjednoczonych nieustannie przyciągają inwestorów na rynek amerykański. Dodatkowo bariery techniczne odgrywają swoją kluczową rolę, ponieważ dolar australijski wybił się dołem z technicnej konsolidacji, przełamując barierę dwustu sesyjnej średniej kroczącej. Taki układ ogranicza szanse na szybkie i dynamiczne odreagowanie, o ile kurs nie zawróci powyżej EMA200 w perspektywie kilku najbliższych sesji.


Autor: Mateusz Czyżkowski, Analityk Rynków Finansowych XTB

Idź do oryginalnego materiału