Bank Anglii ogłosi dziś decyzję w sprawie stóp procentowych o 12:00 GMT, czyli o 13:00 czasu polskiego. Pół godziny później zacznie się konferencja prezesa Andrew Baileya. Ekonomiści ankietowani przez Reutersa spodziewają się podwyżki stopy bazowej z 3,75% do 4%. Byłaby to pierwsza podwyżka od sierpnia 2023 roku. Podobnie uważa ok. 80% ekonomistów ankietowanych przez „Financial Times”. Na rynku terminowym prawdopodobieństwo podwyżki wynosi ponad 90%.
Inflacja wyższa, niż zakładał bank
Bank Anglii na razie czekał. Fed i EBC podniosły już stopy w reakcji na wzrost cen energii wywołany wojną z Iranem. Na wrześniowym posiedzeniu Komitet Polityki Pieniężnej (MPC) głosował 6 do 3 za pozostawieniem stóp bez zmian. Za podwyżką byli główny ekonomista Huw Pill oraz Catherine Mann i Megan Greene. Pisaliśmy już wcześniej o jastrzębich głosach w komitecie.
Od tamtej pory dane z gospodarki są gorsze. Według ONS inflacja CPI wzrosła we wrześniu do 3,5% r/r z 3,1% w sierpniu. W lipcu bank prognozował 3,0%. Inflacja bazowa wzrosła do 2,8%, a inflacja usług do 3,7%. Paliwa podrożały w ciągu roku o 29,8%, a średnia cena oleju napędowego (192,5 pensa za litr) jest najwyższa od lipca 2022 roku. We wrześniu Bank Anglii ostrzegał, iż na początku 2027 roku inflacja przekroczy 4%.
„Ich ręce są coraz bardziej związane, czy im się to podoba, czy nie. W pewnym momencie choćby komitet, który najchętniej by przeczekał, musi zrealizować przynajmniej część tego, co wycenia rynek. Ten moment właśnie nadszedł” – mówi Stefan Koopman, strateg Rabobanku.
Ekonomiści ankietowani przez Reutersa spodziewają się, iż głosowanie zakończy się wynikiem 7 do 2. Przeciw podwyżce mają być członkowie zewnętrzni Alan Taylor i Swati Dhingra, którzy zwracają uwagę na niewykorzystane moce produkcyjne w gospodarce.
Rynek oczekuje więcej niż ekonomiści
Sama podwyżka jest już niemal w pełni wyceniona. Inwestorów bardziej interesuje, jak bank opisze dalsze plany. Według danych LSEG rynek pieniężny zakłada w pełni cztery podwyżki o 25 pb do września przyszłego roku. Oznaczałoby to stopę na poziomie 4,75-5%. Ekonomiści ING uznają te oczekiwania za „skrajne”. Zakładają jedną kolejną podwyżkę w lutym. W ankiecie FT ekonomiści najczęściej wskazywali, iż stopy osiągną szczyt na poziomie 4,25%.
Alexander Harvey z Oxford Economics uważa, iż w protokole z posiedzenia albo w wypowiedziach Baileya może pojawić się sygnał, iż stopy raczej nie wzrosną tak bardzo, jak oczekuje rynek. Ważne będą indywidualne stanowiska członków komitetu, zwłaszcza tych zatrudnionych w banku, których poglądy są podzielone. Mann z kolei uważa, iż rynek wycenia tak duże podwyżki częściowo dlatego, iż sam bank przez długi czas czekał zamiast wyraźnie zapowiedzieć walkę z inflacją.
Bank przedstawi też nowe prognozy makroekonomiczne i pierwszą ocenę budżetu ministra finansów Johna Healeya. Budżet zawiera umiarkowane wsparcie dla gospodarstw domowych i kierowców, finansowane częściowo z podatku od banków. Według ekonomistów tylko nieznacznie ograniczy on oczekiwany wzrost inflacji.
Tańsza ropa może zmienić sytuację
Od czasu, gdy ekonomiści odpowiadali na pytania ankiet, sytuacja na rynku energii się zmieniła. Pod koniec października ropa Brent kosztowała prawie 118 USD. Po wyborach połówkowych w USA potaniała poniżej 95 USD, bo rynek uznał, iż wojna z Iranem może skończyć się szybciej. Prognozy Banku Anglii opierają się na cenach kontraktów energetycznych z ostatnich tygodni. jeżeli ropa pozostanie tania, bank będzie miał argument, żeby nie zapowiadać kolejnych podwyżek.
Funt zyskuje przed decyzją. Para GBP/USD przekroczyła poziom 1,3500, najwyżej od połowy września. Pomaga temu słabszy dolar po wyborach w USA. Na razie nie wiadomo, czy dzisiejsza decyzja rozpocznie serię podwyżek, czy będzie jednorazowa. Odpowiedź przyniosą wynik głosowania, nowe prognozy inflacji i konferencja Baileya.

11 godzin temu








