Drugi co do wielkości bank w USA zapłaci ponad 1,21 mld USD kar za naruszenie przepisów o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i o sankcjach. Departament Skarbu ogłosił decyzję we wtorek. Bank of America przyznał, iż umyślnie naruszył ustawę o tajemnicy bankowej (Bank Secrecy Act). Przez lata nie zgłaszał podejrzanych transakcji, w tym tych związanych z chińskimi siatkami prania pieniędzy i przestępczością przy granicy z Meksykiem. Dzień później bank pokazał wyniki kwartalne i kara była w nich wyraźnie widoczna.
Trzy urzędy, jedna sprawa
Na łączną kwotę składają się decyzje trzech instytucji, o czym informuje komunikat Departamentu Skarbu. Sieć Zwalczania Przestępstw Finansowych (FinCEN) nałożyła 1,2 mld USD kary. To trzecia najwyższa kara w historii resortu, po 3,4 mld USD dla Binance w 2023 r. i 1,3 mld USD dla TD Bank w 2024 r. Urząd Kontrolera Waluty (OCC) nałożył 750 mln USD kary cywilnej, najwyższej w swojej 163-letniej historii. Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) zawarło z bankiem ugodę na 11,6 mln USD za 475 przypadków naruszenia sankcji, m.in. wobec Iranu, Rosji, Białorusi i Mjanmy.
Kwoty się nie sumują. Jak wyjaśnia Banking Dive, Departament Skarbu zaliczył karę OCC na poczet kary FinCEN, więc łączna kwota wynosi ok. 1,21 mld USD. Regulatorzy nie nałożyli na bank limitu wielkości aktywów, czyli sankcji, która od 2024 r. ogranicza rozwój TD Bank w USA. W odróżnieniu od spraw Binance i TD Bank tym razem nie ma też zarzutów Departamentu Sprawiedliwości.
Ponad 5 mld USD niezgłoszonych transakcji
Według FinCEN Bank of America nie zgłosił na czas podejrzanych transakcji o wartości ponad 5 mld USD. Ponad 1 mld USD z tej kwoty wiązał się z zagrożeniami dla bezpieczeństwa narodowego. Chodziło o transakcje typowe dla chińskich siatek prania pieniędzy, oszustwa oraz handlowe pranie pieniędzy (trade-based money laundering) związane z południowo-zachodnią granicą USA. Dla porównania: według CNN bank przetworzył w ubiegłym roku transakcje o wartości ponad 9 bln USD.
Uzasadnienie decyzji jest bardzo surowe. Regulator pisze, iż bank „przedkładał przychody” nad zasoby potrzebne do przestrzegania przepisów. Zamiast polegać na własnych systemach, czekał na zapytania organów ścigania i innych banków. W efekcie, jak ujął to Departament Skarbu, bank „przekazał podmiotom trzecim” dużą część obowiązku wykrywania podejrzanych operacji. Podejrzane sygnały latami czekały na analizę, choćby gdy pracownicy działu compliance zgłaszali możliwe powiązania klientów z handlem narkotykami.
„Gdy bank tej wielkości nie wypełnia obowiązków w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy i sankcji, konsekwencje wykraczają daleko poza jego mury i narażają cały amerykański system finansowy na poważne ryzyko” – stwierdził sekretarz skarbu Scott Bessent.
Według OCC najbardziej obciąża bank to, co działo się po 2024 r. W grudniu 2024 r. bank podpisał z urzędem nakaz zaprzestania naruszeń i zobowiązał się naprawić system. Ponad rok później przez cały czas nie przekazywał podejrzanych operacji analitykom, a luka w systemie monitorowania pozwalała na transakcje mogące służyć handlowemu praniu pieniędzy.
„Rażące i trwające naruszenia drugiego co do wielkości banku uzasadniają nałożenie przez OCC najwyższej kary w historii” – podkreślił kontroler waluty Jonathan Gould.
Bank musi teraz zlecić zewnętrznej firmie przegląd historycznych transakcji i zgłosić te, które wcześniej przeoczył. Musi też poddać niezależnej ocenie systemy monitorowania, weryfikacji klientów i rachunków korespondenckich. Szczególną uwagę regulatorzy zwracają na ryzyka związane z kartelami, Iranem i Rosją.
Kara w wynikach, akcje w dół
Bank of America opublikował wyniki za III kwartał w środę i, jak zapowiadał, ujął w nich 1,2 mld USD kosztu. Kara nie jest odliczana od podatku. Zysk netto spadł o ok. 17% r/r, do 6,9 mld USD. Zysk na akcję wyniósł 0,91 USD. Bez kary byłoby to 1,08 USD, ale analitycy oczekiwali 1,10 USD. Bank zawiódł więc choćby po wyłączeniu jednorazowego kosztu. Przychody wzrosły o 3%, do 30 mld USD, a dochód odsetkowy netto o 8%, do 16,4 mld USD. Słabsza była bankowość inwestycyjna i działalność handlowa.
Inwestorzy zareagowali wyraźnie. Według CNN kurs BAC spadł po otwarciu sesji o 7,5%, a od początku roku akcje tracą ok. 9%. To wyraźny kontrast z częścią konkurentów: Goldman Sachs wcześniej mocno pobił prognozy.
Bank przekonuje, iż najgorsze ma za sobą. Dyrektor finansowy Alastair Borthwick powiedział dziennikarzom, iż bank zatrudnił i przeszkolił tysiące osób do działów zajmujących się przeciwdziałaniem praniu pieniędzy.
„Uważamy, iż na tym etapie wypełniamy wszystkie zobowiązania wynikające z tego nakazu” – zapewnił Borthwick.
Nie powiedział jednak, kiedy OCC może uchylić nakaz z 2024 r.
Polityczne tło i głosy krytyki
To najwyższa kara za pranie pieniędzy, jaką Departament Skarbu w drugiej kadencji Donalda Trumpa nałożył na duży bank. Administracja jednocześnie atakuje banki za tzw. debanking, czyli zamykanie kont klientom z powodów politycznych. Trump pozwał w tej sprawie JPMorgan na 5 mld USD.
Organizacja Better Markets uważa karę za niską w porównaniu z przychodami banku. Jej szef Dennis Kelleher przekonuje, iż bez osobistej odpowiedzialności menedżerów takie naruszenia będą się powtarzać. Aaron Klein, były urzędnik Departamentu Skarbu, zauważył w rozmowie z CNN, iż regulatorzy mają też mocniejsze narzędzia niż kary pieniężne, łącznie z zakazem pracy w branży dla odpowiedzialnych osób. Sprawa przypomina, iż koszty compliance stają się trwałym obciążeniem marż największych instytucji finansowych. Pokazały to już wcześniej sprawy Binance i TD Bank. Choć w tym przypadku, mimo ewidentnych naruszeń, nikt personalnie nie został postawiony w stan oskarżenia (w przeciwieństwie do ex-CEO Binance, który trafił do więzienia).

6 godzin temu
.webp)






