
- Szefowej Komisji Europejskiej chodzi też o to, by mieć kontrolę nad dostawami żywności i reglamentować ją z Niemiec - to taki nowy „Nord Stream” tylko w wersji spożywczej. Europa ma być uzależniona od Niemiec w strategicznych dla przetrwania gałęziach gospodarki – uważa europosłanka Ewa Zajączkowska-Hernik.















