Belarusy i abolicja. Rolnicy czekają, a spór dopiero się zaczyna

7 godzin temu

Projekt zmian w przepisach o homologacji pojazdów ma uporządkować zasady rejestracji ciągników, zwłaszcza sprowadzanych spoza UE. Jednak zdaniem samorządu rolniczego część rozwiązań może uderzyć w rolników – szczególnie tych korzystających z tańszych, używanych maszyn – czytamy w uwagach do ustawy wystosowanych przez Krajową Radę Izb Rolniczych w ramach konsultacji społecznych. W ramach tych samych konsultacji padły jednak stanowiska z goła odmienne.

Abolicja dla Belarusów, ale z krótkim terminem

Jednym z kluczowych elementów projektu jest wprowadzenie przepisów abolicyjnych dla ciągników już zarejestrowanych bez pełnej homologacji. Chodzi m.in. o popularne maszyny marki Belarus, wobec których prowadzone są postępowania unieważniające rejestracje.

Krajowa Rada Izb Rolniczych pozytywnie ocenia ten kierunek, wskazując, iż przepisy mogą zatrzymać kasację wielu ciągników. Projekt przewiduje możliwość zalegalizowania dokumentów poprzez uzyskanie odpowiedniej adnotacji w dowodzie rejestracyjnym w ciągu 6 miesięcy.

Problemem – zdaniem KRIR – jest jednak sam termin. Samorząd rolniczy ocenia go jako zbyt krótki i postuluje wydłużenie do 12 miesięcy, wskazując na ryzyko, iż część rolników nie zdąży dopełnić formalności, zwłaszcza w okresie prac polowych.

Używany jak nowy – kluczowa zmiana w ustawie

Największe kontrowersje zdaniem KRIR budzi jednak inny zapis projektu. Zgodnie z jego założeniami, używane ciągniki sprowadzane spoza UE mają być traktowane jak nowe pojazdy w kontekście dopuszczenia do ruchu. To efekt dostosowania przepisów do prawa unijnego i wyroku TSUE (C-513/15), który wskazał, iż takie pojazdy muszą spełniać wymogi techniczne jak nowe przed pierwszą rejestracją w UE.

W praktyce oznacza to konieczność przejścia procedury krajowego indywidualnego dopuszczenia pojazdu oraz spełnienia pełnych wymagań technicznych.

KRIR: mniej dostępnych maszyn i wyższe koszty

Zdaniem samorządu rolniczego taki kierunek zmian może mieć poważne konsekwencje dla rynku. KRIR wskazuje, iż nowe przepisy ograniczą możliwość rejestracji używanych ciągników z państw takich jak Białoruś czy Ukraina, które często nie mają pełnej dokumentacji homologacyjnej oraz znacząco podniosą koszty dopuszczenia do ruchu (badania, opłaty, dostosowanie techniczne).

W efekcie – jak podkreśla samorząd – może to szczególnie uderzyć w mniejsze gospodarstwa, dla których import tanich maszyn jest często jedyną dostępną opcją inwestycyjną.

Kary dla importerów i pilna abolicja

Projekt rozszerza także kompetencje Transportowego Dozoru Technicznego jako organu nadzoru rynku. Wprowadza m.in. możliwość nakładania sankcji na producentów, importerów i dystrybutorów za naruszenia przepisów homologacyjnych.

KRIR zwraca uwagę, iż kary mogą sięgać choćby kilkuset tysięcy złotych (do ok. 180 tys. zł), co oznacza zaostrzenie podejścia do rynku i większe ryzyko dla podmiotów wprowadzających maszyny do obrotu.

Samorząd rolniczy proponuje, aby najważniejsze regulacje – przede wszystkim przepisy abolicyjne (art. 10 projektu) – zostały przyjęte w trybie pilnym. Chodzi o jak najszybsze rozwiązanie problemu rolników, którym grozi utrata ciągników.

Problem, którego KRIR nie dostrzega

Podczas gdy Krajowa Rada Izb Rolniczych postuluje o jak najszybsze wprowadzenie przepisów abolicyjnych, wydłużenie terminu na możliwość zalegalizowania pojazdów i – co chyba najciekawsze – umożliwienie mniejszym gospodarstwom (np. do 50 ha) zakup ciągników bez unijnej homologacji, zdaje się nie dostrzegać zasadniczego problemu. Jak pisaliśmy wczoraj, Ministerstwo Spraw Zagranicznych zgłosiło uwagi co do zgodności przepisu abolicyjnego z przepisami unijnymi, co w rezultacie może w ogóle zaprzepaścić szansę na wprowadzenie ustawy w życie w obecnym kształcie.

Na przepisie abolicyjnym suchej nitki nie zostawiają przedstawiciele firm Ślązak Sp. z o. o. i Farmer z Sokółki wskazując, iż proponowany art. 10 – umożliwiający utrzymanie w mocy rejestracji ciągników bez pełnej homologacji jest sprzeczny z prawem UE i orzecznictwem TSUE. Powołują się przy tym na Art. 9 Konstytucji RP zobowiązującego powyższą do przestrzegania wiążącego ją prawa międzynarodowego. Tym większy sprzeciw wśród producentów ciągników może budzić propozycja KRIR sugerująca możliwość kupowania maszyn bez homologacji przez mniejsze gospodarstwa, co ewidentnie uderza w zasadę harmonizacji rynku UE.

Biorąc pod uwagę zastrzeżenia zgłoszone projektu nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o systemach homologacji pojazdów oraz ich wyposażenia oraz niektórych innych ustaw (bo takie jest jej pełne brzmienie) wygląda na to, iż główna batalia o Belarusy (i nie tylko) dopiero przed nami.

Idź do oryginalnego materiału