Berkshire Hathaway w nowej erze. Ostrzeżenie Buffetta przed „kasynowym” nastawieniem rynków

1 godzina temu

Pierwsze walne zgromadzenie Berkshire Hathaway pod kierownictwem Grega Abla przeszło do historii jako symboliczne zamknięcie pewnej epoki. Warren Buffett, 95-letni legendarny inwestor, tym razem obserwował spotkanie z pierwszego rzędu widowni, a nie ze sceny. Ale choćby w tej nowej roli nie odmówił sobie jednego z najostrzejszych komentarzy o kondycji współczesnych rynków finansowych.

Sobotnie zgromadzenie akcjonariuszy w Omaha, tradycyjnie nazywane „Woodstockiem kapitalizmu”, odbyło się 2 maja w hali CHI Health Center. Choć frekwencja była wyraźnie mniejsza niż w szczytowych latach – arena wypełniła się nieco ponad w połowie – to wciąż żadne inne korporacyjne wydarzenie na świecie nie przyciąga tylu inwestorów indywidualnych w jednym miejscu. Zmiana warty była jednak odczuwalna na każdym kroku. Na pamiątkowych pudełkach cukierków See’s Candy widniała karykatura Abla grającego w hokeja, a w stoisku Pilot Travel Center to właśnie nowy szef Berkshire siedział za kierownicą na plakacie ozdabiającym przednią szybę ciężarówki.

Mmniej filozofii, więcej konkretu

Abel otworzył zgromadzenie od szczegółowego przeglądu wyników za pierwszy kwartał 2026 roku i to właśnie ta część spotkania najlepiej oddawała charakter nowej ery Berkshire – mniej filozofii, więcej konkretu operacyjnego. Zysk operacyjny spółki wzrósł o 18 proc. rok do roku, napędzany przede wszystkim odbiciem w segmencie ubezpieczeniowym, gdzie zysk z działalności underwritingowej (oceny ryzyka ubezpieczeniowego/kredytowego) sięgnął 1,7 mld USD (wzrost o 28,5 proc.). Zysk netto konglomeratu podwoił się do 10,1 mld dolarów, choć znaczącą rolę odegrały w tym wahania kursowe i zmiany wartości portfela inwestycyjnego.

Najbardziej wymowną liczbą pozostaje jednak saldo gotówkowe. Rezerwy Berkshire puchły czternasty kwartał z rzędu – spółka znów była sprzedawcą netto akcji na kwotę około 8,2 mld USD – i na koniec marca sięgnęły rekordowych 397,4 mld dolarów. Abel zaznaczył, iż po uwzględnieniu zobowiązań z tytułu nierozliczonych transakcji na obligacjach skarbowych efektywna gotówka wynosi około 380 mld USD, ale przy takiej skali rozróżnienie to ma niewielkie praktyczne znaczenie.

„Ceny wielu rzeczy wyglądają absurdalnie”

Dlaczego Berkshire gromadzi gotówkę zamiast inwestować? Odpowiedź padła wprost z ust Buffetta podczas wywiadu z CNBC w przerwie sesji pytań i odpowiedzi. Legendarny inwestor przyznał, iż obecne otoczenie nie jest idealne do lokowania kapitału. Na przestrzeni sześciu dekad w branży, jak sam policzył, zaledwie pięć lat oferowało naprawdę „soczyste” okazje inwestycyjne. Reszta to cierpliwe czekanie.

Buffett odwołał się do swojego klasycznego porównania rynku do kościoła z dobudowanym kasynem. Stwierdził, iż w ostatnim czasie kasyno stało się wyjątkowo atrakcyjne. Szczególnie ostro zaatakował rosnącą popularność opcji jednodniowych (zero-day options), które w jego ocenie nie mają nic wspólnego ani z inwestowaniem, ani ze spekulacją – to w czystej postaci hazard. Przywołał też głośną sprawę amerykańskiego żołnierza, który wykorzystał informacje niejawne o operacji wojskowej w Wenezueli, aby zarobić 400 tys. dolarów na rynku predykcyjnym. Departament Sprawiedliwości postawił mu zarzut insider tradingu.

Pytany o to, kiedy nadejdzie dobry moment na kupowanie, Buffett odpowiedział z charakterystyczną dla siebie lakonicznością – iż pora przyjdzie wtedy, gdy nikt inny nie będzie odbierał telefonu, bo rynki będą w rozsypce.

Abel stawia na doskonałość operacyjną i ostrożne podejście do AI

Jeśli walne miało jedno słowo przewodnie, brzmiało ono: „doskonałość operacyjna”. Greg Abel, z natury bardziej menedżer-praktyk niż filozof rynkowy, zaprezentował się jako lider stawiający na mierzalne usprawnienia. Szczegółowo omówił sytuację kolei BNSF, która pod względem rentowności operacyjnej zajmuje dopiero piąte miejsce wśród sześciu głównych amerykańskich kolei towarowych, choć w pierwszym kwartale awansowała na czwartą pozycję. To progres, ale Abel dał jasno do zrozumienia, iż oczekuje więcej.

Sztuczna inteligencja – temat nieunikniony na każdym korporacyjnym spotkaniu w 2026 roku – była obecna zarówno w formie dyskusji, jak i pokazu. Sesję pytań otworzyło bowiem spreparowane wideo, w którym deepfake’owy Buffett zadawał Abelowi pytanie o przyszłość Berkshire. Zabieg posłużył za punkt wyjścia do rozmowy o zagrożeniach cybernetycznych, jakie niesie ze sobą generatywna sztuczna inteligencja. Sam Buffett skomentował krótko, iż perspektywa wygenerowania fałszywego wizerunku przywódcy państwa posiadającego broń jądrową jest „przerażająca”.

W wymiarze biznesowym Abel przedstawił jednak pragmatyczne podejście. Berkshire wdraża tak zwaną „wąską AI” – rozwiązania skoncentrowane na poprawie produktywności i redukcji kosztów w konkretnych obszarach, przede wszystkim w BNSF. Spółka zatrudniła inżynierów i deweloperów do budowania własnych narzędzi, zamiast polegać na rozwiązaniach zewnętrznych. Jednocześnie Abel wyraźnie zastrzegł, iż firma nie zamierza wdrażać sztucznej inteligencji dla samej idei. Wiceprezes ds. ubezpieczeń Ajit Jain dodał z kolei, iż do momentu, w którym AI będzie w stanie podejmować złożone decyzje inwestycyjne – w rodzaju „którą akcję kupić, a którą sprzedać” – wciąż dzielą nas lata.

Wojna, ropa i ubezpieczenie statków przez Ormuz

Walne zgromadzenie Berkshire nie mogło odbyć się w oderwaniu od najważniejszego tematu makroekonomicznego tego roku – wojny z Iranem i jej konsekwencji dla rynku energetycznego. Adam Johnson, prezes NetJets i szef pionu produktów konsumenckich Berkshire, przyznał wprost, iż ropa powyżej 100 USD za baryłkę odciska się na popycie konsumenckim, szczególnie w segmencie detalicznym.

Prawdziwą perełką spotkania okazała się odpowiedź Ajita Jaina na pytanie, czy Berkshire byłoby gotowe ubezpieczać statki przepływające przez Cieśninę Ormuz. „Krótka odpowiedź – to zależy od ceny” – powiedział, wywołując salwę śmiechu i oklaski. Następnie zdradził, iż spółka uczestniczy już w tworzeniu programu ubezpieczeniowego dla tego typu ryzyka, choć żadna polisa nie została jeszcze wystawiona. Warunkiem będzie eskorta marynarki wojennej USA.

Portfel i sukcesja – ciągłość z odrobiną zmian

Abel ujawnił, co sam nazywa „wielką czwórką” portfela Berkshire: Apple, American Express, Moody’s i Coca-Cola. Do kluczowych pozycji zaliczył też japońskie domy handlowe oraz pakiety w Bank of America, Chevron i Alphabet. Podkreślił, iż aktywnie współpracuje z Buffettem w zarządzaniu inwestycjami i zamierza zarówno powiększać wybrane pozycje, jak i korygować te, które tego wymagają. Warto odnotować, iż Abel przeznaczył całą swoją pensję netto – 15 mln dolarów – na zakup akcji Berkshire i zadeklarował, iż będzie to robił co roku.

Konglomerat wznowił w marcu skup własnych akcji – pierwszy raz od 2024 roku – choć na skromną skalę 235 mln dolarów. Akcje Berkshire od początku roku straciły ok. 6 proc., pozostając wyraźnie w tyle za S&P 500 z jego ponad 5-procentowym wzrostem. Od momentu ogłoszenia przez Buffetta planów odejścia z fotela prezesa spółka przegrała z szerokim indeksem o ponad 30 punktów procentowych.

Podsumowanie

Walne zgromadzenie Berkshire Hathaway w 2026 roku było spotkaniem dwóch światów. Z jednej strony – Buffett, który choćby z widowni potrafi jednym zdaniem poruszyć rynkową wyobraźnię i przypomnieć o fundamentalnych zasadach inwestowania. Z drugiej – Abel, systematyczny operator, który mierzy, porównuje i usprawnia. Rekordowa gotówka bliska 400 mld dolarów jest jednocześnie świadectwem dyscypliny i wyrazem ostrożności wobec rynku, na którym – jak ujął to Buffett – kasyno przysłoniło kościół.

Dla inwestorów na całym świecie to sygnał, którego nie warto lekceważyć: gdy jeden z najbardziej doświadczonych alokatorów kapitału w historii trzyma pieniądze w obligacjach skarbowych i mówi, iż „ceny wielu rzeczy wyglądają absurdalnie”, warto się co najmniej zastanowić, czy nie warto odłożyć na bok jednodniowej opcji i pomyśleć w kategoriach dekad.

Źródło: CNBC

Idź do oryginalnego materiału