Berlin chce ratować co się da w sprawie Commerzbanku

1 godzina temu

Niemiecki rząd nie będzie blokował przejęcia Commerzbanku przez UniCredit, ale chce postawić swoje warunki zawierające m.in. ochronę pracowników przejmowanego banku.

Po tym jak UniCredit zwiększył swoje udziały w Commerzbanku do ​​poziomu bliskiego 50%, niemiecki rząd postanowił nie blokować wrogiego przejęcia tego banku przez Włochów. Jednak niemiecki minister finansów Lars Klingbeil ma się spotkać 21 września z prezesem UniCredit Andreą Orcelem.

„Nadal nie akceptujemy agresywnej i wrogiej procedury, ale weszliśmy w nowy etap. Chodzi o znalezienie najlepszego rozwiązania dla obu banków. Rząd będzie zdecydowanie reprezentował interesy Niemiec i państwa. Commerzbank odgrywa kluczową rolę w finansowaniu sektora średnich przedsiębiorstw i rola ta musi zostać zagwarantowana na przyszłość. Kolejną kwestią jest utrzymanie siedziby głównej (Commerzbanku) we Frankfurcie. Trzeci punkt – a zarazem najważniejszy – dotyczy ponad 40 tysięcy pracowników. Chcemy bronić ich interesów. To dla nas trzy najważniejsze kwestie” – tak przedstawił plan niemieckiego rządu rzecznik ministerstwa finansów Maximilian Kall.

UniCredit zaczął skupować akcje niemieckiego banku w 2024 roku, a w bieżącym roku ogłosił wezwanie do sprzedaży akcji po tym, jak jego udziały zbliżyły się do progu 30% – poziomu, którego przekroczenie zgodnie z niemieckim prawem wymaga złożenia oferty pełnego przejęcia.

Orcel w odpowiedzi na oświadczenie z Berlina stwierdził, iż nie oczekuje, iż oferta ta zapewni mu natychmiastową kontrolę nad Commerzbankiem. Ma ona być „elementem działań mających na celu zakończenie długotrwałego impasu i stopniowe dążenie do tego celu w dłuższej perspektywie”.

Jednak podział udziałów wygląda w tej chwili tak, iż UniCredit posiadał 47,59% udziałów w Commerzbanku, zaś rząd Niemiec miał 12% udziałów. Mimo tego UniCredit prawdopodobnie zgodzi się na niemieckie warunki – rząd Niemiec według analityków „ma jeszcze w ręku dostatecznie dużo instrumentów, które mogłyby zepsuć UniCredit biznes na tamtejszym rynku finansowym”.

Idź do oryginalnego materiału