Białorusin rozkręca w Polsce nietypowy biznes. W razie wojny to będzie na wagę złota
Zdjęcie: schrony
Białoruski przedsiębiorca Aleksandr Fursewicz, który kilka lat temu wszedł na polski rynek z dość niszową, techniczną ofertą, dziś notuje wyraźne wzrosty sprzedaży i przyciąga klientów nie tylko z kraju, ale i z zagranicy. Jego firma błyskawicznie dostosowała się do nowych realiów geopolitycznych oraz rosnących obaw o bezpieczeństwo. To przykład biznesu, który idealnie wstrzelił się w zmieniające się potrzeby konsumentów i może pomóc… w przetrwaniu na zgliszczach cywilizacji. Zaczynał od piwniczek na przetwory. Nietypowa transformacja biznesuŚwietny wynik finansowy. To nowa nisza premiumPolacy coraz częściej biorą bezpieczeństwo w swoje ręce

2 godzin temu







