Bitcoin przed wygaśnięciem opcji za 15 mld USD. Byki celują w 90 000 i 100 000 USD

8 godzin temu

Rynek kryptowalut czeka na jedno z najważniejszych wydarzeń kwartału. W piątek 25 września 2026 r. na giełdzie Deribit wygasają opcje na bitcoina warte ok. 15-16 mld USD. Większość pozycji zakłada wzrosty, ale część analityków ostrzega, iż po rozliczeniu z rynku zniknie jedno ze źródeł popytu, które napędzało ostatnie odbicie.

Traderzy chcą się dowiedzieć, czy wrześniowy rajd BTC ma solidne podstawy. Dlatego patrzą teraz na rynek instrumentów pochodnych. Jak podaje Bloomberg, piątkowe kwartalne wygaśnięcie opcji na bitcoina obejmuje ponad jedną trzecią całego otwartego zainteresowania (open interest) opcjami BTC na Deribit. Deribit to największa giełda opcji kryptowalutowych i według własnych danych ma ok. 85 proc. rynku opcji na BTC i ETH.

Co mówią liczby?

Szacunki wartości kontraktów trochę się różnią, zależnie od źródła i godziny pomiaru. Bloomberg pisze o ok. 15 mld USD. Luuk Strijers, prezes Deribit, w rozmowie z CoinDesk podał 15,9 mld USD. To ok. 37 proc. wszystkich otwartych pozycji w opcjach BTC na tej giełdzie, wartych łącznie ok. 43,5 mld USD. Do tego wygasają opcje na ethera za ok. 2,1 mld USD. Strijers nazwał to rozliczenie jednym z największych w tym roku.

W ujęciu ilościowym, według danych z rana 23 września, wygasa ok. 183 tys. BTC w kontraktach. Z tego ok. 108 tys. to opcje call (zakład na wzrost), a ok. 75 tys. to opcje put (zabezpieczenie przed spadkiem). Wskaźnik put/call wynosi więc ok. 0,69-0,70. Na każdą opcję put przypada ok. 1,4 opcji call. Wynik poniżej 1 zwykle oznacza, iż na rynku przeważa optymizm.

Rozliczenie nastąpi o 8:00 UTC, czyli o 10:00 czasu polskiego. Deribit nie bierze ceny z ostatniej transakcji. Liczy średnią ważoną czasem z własnego indeksu BTC z ostatnich 30 minut przed wygaśnięciem.

Gdzie byki postawiły pieniądze

Bloomberg zwraca uwagę, iż najwięcej opcji call skupia się na poziomach wykonania 85 000, 90 000 i 100 000 USD. Jean-David Péquignot, dyrektor handlowy Deribit, mówi, iż duże znaczenie mają rozbudowane struktury typu call condor na poziomach 85/90/95/100 tys. USD. Stały się one aktualne, gdy kurs zbliżył się do 86 tys. USD. Po stronie put pozycje obronne są na 60, 70 i 75 tys. USD. Według Péquignota razem tworzą one wielopoziomowe wsparcie w okolicach 75 tys. USD.

Najwięcej kontraktów ze wszystkich poziomów ma jednak strike 70 000 USD. Opcje call na tym poziomie są już głęboko „w pieniądzu”, czyli przynoszą zysk. Według Strijersa w pieniądzu jest 55 proc. z 9,4 mld USD w wygasających callach. Opcje put są prawie w całości bezwartościowe. W sumie w pieniądzu znajduje się ok. jednej trzeciej całej puli wartej 15,9 mld USD.

Max pain 10 tys. USD poniżej kursu

Inwestorzy często śledzą poziom tzw. max pain. To cena rozliczenia, przy której wszystkie opcje z danej serii wypłaciłyby najmniej, a więc kupujący straciliby najwięcej. Dla piątkowej serii Deribit podaje 75 000 USD. Niezależne wyliczenie GT Research, oparte na publicznych danych giełdy, daje ok. 76 000 USD. Dla porównania bitcoin w czwartek rano był notowany w okolicach 84 000-84 400 USD, według CoinMarketCap, Binance i Yahoo Finance.

Deribit nazywa max pain „miękkim magnesem” dla ceny przed wygaśnięciem. Trzeba jednak podkreślić, iż ta teoria budzi spory. Max pain to obliczenie matematyczne, a nie prognoza. GT Research przeanalizowało 14 ostatnich kwartalnych wygaśnięć, od marca 2023 do czerwca 2026 r. Największy ruch ceny w ciągu 24 godzin przed rozliczeniem wyniósł w tym czasie 3,4 proc. Żeby cena dotarła do max pain, bitcoin musiałby spaść o ponad 10 proc. w niecałą dobę. Kierunek ruchu wokół wygaśnięć też nie układał się w żaden wzór: dzień przed rozliczeniem kończył się spadkiem w 9 przypadkach na 14. Autorzy sami zaznaczają, iż to mała próba.

Najważniejsze: hedging dealerów

Ciekawszy od max pain jest wątek, na który zwraca uwagę sam Strijers. Gdy bitcoin rósł w przedziale 80-87 tys. USD, do wzrostów prawdopodobnie przyczyniali się dealerzy, którzy wystawili (sprzedali) opcje call. Kiedy cena rośnie, muszą oni dokupować BTC na rynku spot, żeby utrzymać zabezpieczenie pozycji. To dodatkowo napędza rajd.

Po piątkowym rozliczeniu te przepływy związane z gammą i hedgingiem wygasną. Według Strijersa efekt „przyszpilenia” ceny osłabnie, krótkoterminowa zmienność może wzrosnąć, a obecny zakres wahań może się zmienić. Rynek będzie więc obserwował, jak BTC zachowuje się wokół 85 000 USD. Ważne będzie też, w jakiej skali traderzy przeniosą (rollover) pozycje na serie październikowe i grudniowe.

Zmienność implikowana nie zapowiada na razie burzy. Indeks DVOL, czyli 30-dniowa oczekiwana zmienność BTC liczona przez Deribit, wynosił 23 września ok. 37,9 pkt. Od pięciu tygodni mieści się w przedziale 33-47 pkt. Oznacza to, iż ceny opcji zakładają typowy dzienny ruch rzędu 2 proc. i nie widać w nich dodatkowej premii za piątek. W tym samym dniu rozliczają się też wrześniowe kontrakty terminowe na bitcoina na CME, a w USA ukażą się dane o zamówieniach na dobra trwałe.

Skąd wziął się wrześniowy rajd

Kontekst jest ważny, bo wygaśnięcie opcji przypada na moment, gdy rynek jest bardzo rozchwiany. 15 września Senat USA zablokował dalsze prace nad ustawą CLARITY Act. W głosowaniu proceduralnym, w którym potrzeba 60 głosów, ustawa dostała tylko 49 głosów „za” przy 50 „przeciw”. Bitcoin spadł wtedy do ok. 75 000 USD, najniżej we wrześniu. Dzień później Rezerwa Federalna pod kierunkiem Kevina Warsha podniosła stopy procentowe o 25 pb, do przedziału 3,75-4,00 proc.. To pierwsza podwyżka od 2023 r.

Mimo to BTC gwałtownie odrobił straty. 21 września przebił 87 000 USD i dotarł do ok. 87 400 USD, najwyżej od końca stycznia. Na odbicie złożyło się kilka czynników. Po pierwsze, spadły ceny ropy, a rentowność 10-letnich obligacji USA na chwilę zeszła poniżej 5 proc. Po drugie, wrócił popyt na spotowe ETF-y. Po trzecie, doszło do fali likwidacji krótkich pozycji. W ciągu doby zlikwidowano ok. 648 mln USD w shortach.

Według danych Bloomberga napływy do amerykańskich spotowych ETF-ów na bitcoina wyszły 23 września na plus w ujęciu od początku roku. Wynoszą netto ok. 320 mln USD. Od 19 sierpnia, gdy Departament Skarbu USA ogłosił zwiększenie skupu długoterminowych obligacji, do funduszy napłynęło ok. 4,6 mld USD.

Ostatnie dwa dni przed wygaśnięciem przyniosły lekkie schłodzenie. Bitcoin nie utrzymał się przy 87 000 USD i cofnął do 84 000-84 500 USD. Coinpedia łączy to ze wzrostem rentowności 10-letnich obligacji USA, według jej danych choćby do 5,11 proc., i z napięciami na Bliskim Wschodzie. BTC wciąż jest też ok. 30-33 proc. poniżej rekordu z października 2025 r., czyli ok. 126 000 USD.

Co wygaśnięcie opcji oznacza w praktyce

Piątkowe rozliczenie samo w sobie nie wyznaczy trendu. Pokaże jednak, czy ostatni rajd miał oparcie w realnym popycie, czy w dużej mierze wynikał z mechaniki rynku pochodnych. jeżeli bitcoin utrzyma się w okolicach 85 tys. USD po zniknięciu hedgingu dealerów, będzie to sygnał, iż kupujący na rynku spot i w ETF-ach są wystarczająco silni. jeżeli nie, rynek może szukać nowej równowagi, a wsparcia opcyjne przy 75 tys. USD staną się ważnym punktem odniesienia.

Dla aktywnych traderów wniosek jest prosty. Dużo większe ryzyko niż sama półgodzinna procedura rozliczenia niesie dźwignia dobrana do spokojnych dni. Bitcoin w osiem dni urósł o prawie 15 proc., a takie tempo działa w obie strony.

Idź do oryginalnego materiału