Bitcoin wzrósł o ponad 5 proc., gdy Waller z Fed wskazał na dezinflację

3 godzin temu

Bitcoin zakończył 3 września na poziomie 81 272 USD, o 5,1 proc. wyżej niż dzień wcześniej, po wcześniejszym spadku w pobliże 77 tys. USD. W trakcie sesji kurs sięgnął choćby poziomu 82 262 USD. Ruch zbiegł się z wypowiedzią Christophera Wallera, który dostrzegł oznaki dezinflacji w USA, oraz z dużym napływem kapitału do amerykańskich ETF-ów na bitcoina.

Waller widzi poprawę, ale czeka na kolejne dane

Członek Rady Gubernatorów Fedu ocenił, iż zannualizowane, trzymiesięczne tempo bazowego PCE obniżyło się z 4,76 proc. w lutym do 3,05 proc. w lipcu. To przez cały czas poziom wyższy od celu FOMC wynoszącego 2 proc., ale kierunek zmian daje Wallerowi podstawy, by przy sprzyjających danych za sierpień poprzeć utrzymanie stóp procentowych bez zmian na posiedzeniu 15-16 września.

Waller podkreślił jednocześnie ryzyka związane z energią, cłami i cenami dóbr technologicznych. Dla aktywów o podwyższonym ryzyku liczy się więc nie sama poprawa krótkiego wskaźnika inflacji, ale to, czy potwierdzą ją dane publikowane w najbliższych dniach. Taki scenariusz mógłby ograniczać obawy przed kolejną podwyżką stóp w USA, co zdawałoby się być dobrą informację dla rynku krypto.

Kolejny short squeeze

Wybicie ceny bitcoina ponad 80 tys. USD prawdopodobnie uruchomiło domykanie pozycji krótkich. Według danych cytowanych przez PrimeXBT w ciągu jednej godziny zlikwidowano krótkie pozycje na bitcoinie warte 47,5 mln USD. Automatyczne zamykanie tych transakcji wymaga kupna instrumentu, dlatego mogło dodatkowo podbić cenę w krótkim czasie.

Równocześnie amerykańskie ETF-y spot na bitcoina odnotowały 3 września 730,8 mln USD napływu netto. Był to trzeci najwyższy dzienny napływ w 2026 r. i najwyższy od 13 stycznia. Najwięcej środków, 454 mln USD, trafiło do IBIT BlackRocka.

Trwały zwrot w napływach wydaje się być konieczny dla utrzymania ceny

Likwidacje wyjaśniają tempo ruchu, ale nie przesądzają o jego trwałości. Więcej informacji daje popyt w ETF-ach, ponieważ odzwierciedla zakupy w regularnym obrocie sesyjnym. jeżeli napływy utrzymają się po skoku ceny, bitcoin może pozostać odporny na potencjalną realizację zysków. Powrót do odpływów oznaczałby natomiast, iż część wzrostu wynikała głównie z przymusowego domykania krótkich pozycji.

Do tego musi zmienić się otoczenia makroekonomiczne, czyli najlepiej gdyby zaczęły spadać ceny ropy, wraz z nimi rentowności i szanse na podwyżkę Fed oraz dolar. Taki miks czynników wydaje się być najlepszym dla byków na BTC.

Dziś o godz. 14:30 poznamy z kolei dane z amerykańskiego rynku pracy, który ostatnio przeżywa ochłodzenie, a kolejne gorsze dane mogłby zwrócić uwagę przedstawicieli FOMC, iż oprócz inflacji muszą dbać także o zatrudnienie, a to hamowało w ostatnim czasie, co zostało również potwierdzone w raporcie ADP z najniższym zatrudnieniem od stycznia. Kolejne dane o inflacji, jeszcze przed decyzją Fed, pojawią się za tydzień w piątek 11 września.

Idź do oryginalnego materiału