Najnowsze dane Office for National Statistics pokazują kontynuację trendu ochłodzenia rynku pracy w Wielkiej Brytanii. Bezrobocie utrzymało się na najwyższym poziomie od prawie pięciu lat, zatrudnienie dalej spada, a dynamika płac wyraźnie zwalnia.
Oficjalne dane opublikowane dziś przez brytyjski urząd statystyczny (ONS) potwierdzają systematyczne osłabianie się kondycji rynku pracy w Zjednoczonym Królestwie. Mimo stabilnej stopy bezrobocia dane szczegółowe ujawniają pogłębiające się problemy z zatrudnieniem, szczególnie w sektorach handlu detalicznego i hotelarsko-gastronomicznego, oraz najwolniejszy wzrost płac w sektorze prywatnym od pięciu lat.
Bezrobocie na najwyższym poziomie od 2021 roku
Stopa bezrobocia w okresie od września do listopada 2025 roku utrzymała się na poziomie 5,1% – zgodnie z oczekiwaniami rynku i bez zmiany względem poprzedniego odczytu. To najwyższy poziom od czasu pandemii COVID-19 i blisko pięcioletniego maksimum. Liczba bezrobotnych wynosi w tej chwili około 1,8 miliona osób.
Choć stabilność wskaźnika może sugerować równowagę na rynku pracy, ekonomiści zwracają uwagę, iż utrzymywanie się bezrobocia na tak wysokim poziomie stanowi sygnał ostrzegawczy dla gospodarki.
Zatrudnienie w spadku – handel i gastronomia najsłabsze
Szczególnie niepokojące są dane o zatrudnieniu. Liczba pracowników na listach płac spadła o 184 000 w grudniu 2025 roku w ujęciu rocznym, osiągając poziom 30,2 miliona osób. W ujęciu miesięcznym spadek wyniósł 43 000 miejsc pracy.
„Liczba pracowników na listach płac ponownie spadła, przy czym redukcje w ciągu ostatniego roku koncentrowały się w handlu detalicznym i hotelarstwie, odzwierciedlając trwającą słabą aktywność w zakresie rekrutacji” – stwierdziła Liz McKeown, dyrektor ds. statystyki ekonomicznej w ONS.
W szczególności sektor handlu detalicznego oraz hotelarsko-gastronomiczny odnotowują największe spadki zatrudnienia. Zgodnie z danymi British Retail Consortium, sektor retail zatrudniał we wrześniu 2025 roku 2,76 miliona osób, ale liczba ta systematycznie maleje.
Wzrost płac najwolniejszy od pięciu lat w sektorze prywatnym
Presja płacowa – która przez długi czas stanowiła istotne wyzwanie dla Banku Anglii w walce z inflacją – wyraźnie słabnie. Średnie wynagrodzenia bez premii wzrosły w okresie wrzesień-listopad 2025 o 4,5% rok do roku, wobec 4,6% w poprzednim kwartale. Wynagrodzenia łącznie z premiami wzrosły o 4,7%, nieznacznie poniżej wcześniejszych 4,8%.
Co szczególnie istotne, wzrost płac w sektorze prywatnym spadł do najniższego poziomu od pięciu lat, podczas gdy sektor publiczny przez cały czas odnotowuje podwyższoną dynamikę wynagrodzeń na poziomie 7,9%. Ta znaczna różnica wynika częściowo z efektu bazowego – część podwyżek w sektorze publicznym została wypłacona wcześniej w 2025 roku niż w 2024 roku, co zniekształca porównania roczne.
Po uwzględnieniu inflacji CPI realne wynagrodzenia wzrosły jedynie o 0,9% dla płac regularnych i 1,1% dla płac łącznych.
Wakaty rosnące minimalnie, ale daleko od przedpandemicznych poziomów
Liczba wakatów w okresie październik-grudzień 2025 roku nieznacznie wzrosła o 10 000 (1,3%) do 734 000 stanowisk. Mimo niewielkiej poprawy liczba ofert pracy pozostaje znacznie poniżej średniej sprzed pandemii, co potwierdza ostrożne podejście pracodawców do rekrutacji.
Wpływ polityki fiskalnej i niepewności globalnej
Eksperci wskazują, iż osłabienie rynku pracy jest częściowo konsekwencją decyzji budżetowych kanclerz Rachel Reeves z jesieni 2025 roku. Wzrost składek na ubezpieczenie społeczne pracodawców oraz podwyżka płacy minimalnej, choć korzystne dla pracowników, zwiększyły koszty zatrudnienia dla firm, co przełożyło się na większą ostrożność w rekrutacji.
Dodatkowo niepewność w gospodarce globalnej – w tym zapowiadane przez prezydenta Donalda Trumpa taryfy celne wprowadzone w kwietniu 2025 roku – dodatkowo osłabiły apetyt korporacji na inwestycje i zatrudnianie nowych pracowników.
Konsekwencje dla polityki monetarnej
Dane o słabnącym rynku pracy i spadającej presji płacowej wspierają argumenty za dalszym łagodzeniem polityki pieniężnej przez Bank Anglii. Ekonomiści z City przewidują, iż Bank Anglii obniży stopy procentowe co najmniej dwukrotnie w 2026 roku – z obecnych 3,75% do 3,25%.
Jednocześnie decydenci monetarni stoją przed trudnym wyborem: z jednej strony słabnące dane o zatrudnieniu sugerują potrzebę wsparcia gospodarki, z drugiej jednak inflacja konsumencka – choć spadająca – przez cały czas pozostaje podwyższona, a dynamika płac w sektorze publicznym nie spada wystarczająco szybko.
Podsumowanie
Brytyjski rynek pracy znajduje się w fazie stopniowego, ale konsekwentnego schładzania. Bezrobocie na pięcioletnim maksimum, spadające zatrudnienie i słabnąca presja płacowa tworzą obraz gospodarki tracącej momentum. Kolejne miesiące pokażą, czy trend ten będzie kontynuowany, czy też pojawiają się pierwsze oznaki stabilizacji.
Dla Banku Anglii oznacza to trudny balans między wsparciem gospodarki a utrzymaniem kontroli nad inflacją. Kolejne publikacje danych rynku pracy będą miały najważniejsze znaczenie dla kształtu przyszłej polityki monetarnej w Zjednoczonym Królestwie.

12 godzin temu







