Chińczycy nie będą już mogli przechowywać prochów bliskich zmarłych w pustych mieszkaniach w związku z wprowadzonym przez władze zakazem. Praktyka stosowana przez mieszkańców Chin jest powiązana z wysokimi kosztami utrzymania grobu. W stosunku do nich ceny nieruchomości wypadają korzystniej. Efektem tego zjawiska stało się wykorzystywanie pustych apartamentów w roli rodzinnych grobowców.
Były tańsze niż utrzymanie grobu. Nowy zakaz w Chinach

Informację o zakazie wprowadzonym we wtorek przez chińskie władze przekazał "The Guardian". Stosowana przez Chińczyków praktyka, znana pod nazwą "guhui fang" - "mieszkanie na prochy", jest wynikiem postępującego starzenia się społeczeństwa. W 2025 roku odnotowano tam 11,3 mln zgonów i 7,9 mln urodzeń.
Chiny. Zakaz trzymania prochów zmarłych w pustych mieszkaniach
Miejsca na chińskich cmentarzach stają się coraz mnie dostępne, co przekłada się na coraz wyższe ceny tych, które zostały do dyspozycji. Obok rosnącej liczby pochówków istotna jest także urbanizacja, w związku z którą terenów możliwych do wykorzystania w tym celu jest coraz mniej.
ZOBACZ: Chiny zbroją się po zęby. Setki miliardów na broń wydane przez Pekin
W 2020 r. ubezpieczyciel SunLife przeprowadził badanie, z którego wynika, iż Chiny zajmują drugie miejsce pod względem wysokości wydatków na pogrzeby na świecie, zaraz za Japonią.
W związku ze zmianami w prawie o usługach pogrzebowych w Chinach zabroniono wykorzystywania "budynków mieszkalnych przeznaczonych specjalnie do przechowywania prochów" oraz chowania zwłok lub budowania grobowców w "miejscach innych niż cmentarze publiczne".
Chiny. Rodzinne grobowce w mieszkaniach zamiast na cmentarzach
Próba poradzenia sobie z realiami dotyczącymi kosztów przechowywania szczątków zmarłych doprowadziła do sytuacji, w której tanie mieszkania zaczynały pełnić funkcję sali rytualnej lub rodzinnego grobowca. Umieszczano w nim świece, czerwone światła i urny ustawiane w rzędach według pokoleń.
ZOBACZ: Sąd w Chinach nie miał litości. Były prezes zbrojeniowego giganta skazany na śmierć
Jak podaje "The Guardian", trendowi sprzyjał rynek nieruchomości, na którym ceny spadły o 40 proc. między 2021 a 2025 r. Wpływ na ukształtowanie się praktyki stosowanej przez Chińczyków miał także fakt, iż działki na cmentarzach objęte są jedynie 20-letnią dzierżawą, podczas gdy w przypadku nieruchomości mieszkalnych obowiązują 70-letnie prawa użytkowania gruntu.
Termin ustanowienia zakazu nie jest przypadkowy. Moment wejścia w życie ustawy został przewidziany tuż przed świętem czyszczenia grobów Qingming, podczas którego ludzie sprzątają groby swoich przodków i składają rytualne ofiary.
Źródło: The Guardian
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


4 godzin temu