CENY DIESLA: HURT W PKN ORLEN (+30%) GONI GIEŁDĘ (+45%-ARA)

9 godzin temu
Zdjęcie: cena diesla w Polsce i na giełdzie


Nie chcemy siać paniki, a jedynie rzetelnie relacjonować bezprecedensowe zmiany rynkowe. Jako redakcja publikująca od lat zestawienia, czujemy się w obowiązku wskazać na mechanizmy, które sprawiły, iż w marcu 2026 roku ceny paliw w hurcie „odkleiły się” od realiów, do których przywykliśmy. Podczas gdy na stacjach sytuacja jest stabilniejsza (bezpieczne zapasy w kraju), rolnicy i przewoźnicy zamawiający paliwo do własnych zbiorników przeżywają każdego dnia szok cenowy.

Importowy „dynamit” i 40% deficytu

Kluczem do zrozumienia obecnych podwyżek jest struktura polskiego rynku. Dostępne analizy mówią, iż krajowa produkcja pokrywa nieco ponad 60% zapotrzebowania na olej napędowy. Pozostałe blisko 40% musi pochodzić z importu.

W obliczu trwającej od soboty wojny z Iranem, gotowy diesel na rynkach europejskich (notowania ARA) podrożał o 45%, podczas gdy surowa ropa WTI wzrosła o 20% (zamknięcie z 05.03.2026). PKN Orlen, stosując tzw. parytet importowy, równa ceny krajowe do poziomów zachodnich, aby uniknąć wykupu paliwa przez podmioty zagraniczne. Oznacza to, iż polski odbiorca płaci za światową niepewność „tu i teraz”, niezależnie od tego, kiedy surowiec został faktycznie zakupiony.

Fiskalny beneficjent rynkowej paniki

To, co czyni obecną sytuację wyjątkowo trudną, to fakt, iż budżet państwa oraz PKN Orlen stają się beneficjentami skokowego wzrostu cen. W przeciwieństwie do 2022 roku, kiedy VAT obniżono do 8%, dziś obowiązuje pełna stawka 23%.

  • Zyski nadzwyczajne: Paliwa sprzedawane teraz po kosmicznych cenach były wyprodukowane lub sprowadzone znacznie wcześniej. Ta różnica to czysty zysk rafinerii i jej akcjonariuszy.
  • Dodatkowy wpływ dla budżetu: Każda złotówka wzrostu ceny netto na litrze paliwa generuje dodatkowe 23 grosze podatku VAT dla zadłużonego budżetu państwa. Przy obecnej dynamice, państwo pobiera z każdego metra sześciennego setki złotych więcej niż jeszcze tydzień temu.

Szokująca matematyka: Tydzień wzrostów w PKN Orlen

Poniższe zestawienie pokazuje, jak giełdowa panika i wysoki VAT drenują portfele odbiorców hurtowych:

W ciągu zaledwie tygodnia koszt jednego metra sześciennego diesla wzrósł w hurcie o blisko 1 650 zł brutto (+1,65 zł/l).

Czas na działanie rządu i nadzieja zza oceanu

Przy cenie diesla w hurcie przekraczającej 7,50 zł/l, koszty zbliżających się prac polowych oraz logistyki stają się barierą nie do przejścia. To najwyższy czas, aby rząd rozważył systemowe działania osłonowe (akcyza, VAT), które zamortyzują to uderzenie.

Mimo mrocznych prognoz, warto zachować nadzieję na przyszłość. Wiele zależy od dyplomacji i polityki USA. Wypada wierzyć, iż administracja Donalda Trumpa wciąż panuje nad sytuacją i zdoła w dłuższej perspektywie ustabilizować Bliski Wschód. Amerykańskie obietnice sprowadzenia cen surowca do poziomu 50 USD/baryłkę są realnym scenariuszem – głównie dlatego, iż bez taniej energii partia Trumpa ryzykuje porażkę w nadchodzących wyborach. Globalna gra o tanią ropę dopiero się zaczyna, a jej wynik może przynieść ulgę polskim rolnikom i przewoźnikom szybciej, niż się spodziewamy.

Idź do oryginalnego materiału