Wtorkowa sesja na światowych giełdach towarowych przyniosła wyraźny i intrygujące rozwarstwienie nastrojów, w którym ceny kukurydzy odegrały główną rolę. Podczas gdy za oceanem giełda w Chicago (CBOT) pogłębiała spadki pod presją postępujących żniw w USA, europejski parkiet Euronext (MATIF) w przypadku kukurydzy zdołał przeciwstawić się temu trendowi, kończąc dzień na plusie. W tym samym czasie ceny ceny pszenicy i ceny rzepaku podlegały zróżnicowanej presji rynkowej.
Podsumowanie wtorkowej sesji (20.10.2026 r.)
- Kukurydza: W USA grudniowy kontrakt (ZCZ26) stracił 5 centów, zamykając się na poziomie 4,62 USD/bu (9-tygodniowe minimum), co było efektem sprawnie postępujących żniw (44% zebranych powierzchni według raportu NASS). Zupełnie inaczej zachowywał się parkiet w Paryżu – europejska kukurydza zyskała 2,00 EUR/t (seria listopadowa na poziomie 294,75 EUR/t), a kontrakt marcowy urósł o 1,75 EUR/t do 271,75 EUR/t, wspierany silniejszymi lokalnymi fundamentami (blisko 50% spadek produkcji we Francji).
- Pszenica: Notowania na giełdzie w Chicago pogłębiły straty – grudniowy kontrakt SRW osunął się o 12,5 centa do 6,42 3/4 USD/bu (najniższy poziom od 9 tygodni). Na europejskim Euronext grudniowa seria zamknęła się spadkiem o 2,00 EUR/t do poziomu 241,50 EUR/t (przy dziennym dołku na 241,00 EUR/t). Zasiewy pszenicy ozimej w USA osiągnęły 63% (wobec 69% średniej).
- Rzepak i soja: Europejski rzepak na Euronext szukał wsparcia w wzrastających cenach ropy naftowej (Brent w okolicach 109-110 USD) oraz popycie na biopaliwa, kończąc listopadową serię na 494,00 EUR/t (+0,75 EUR/t). Listopadowa soja w Chicago staniała o 7 1/4 centa do 12,46 1/4 USD/bu pod presją taniejącej śruty sojowej (-6,10 USD/t do 348,70 USD/t), mimo ogłoszenia przez USDA prywatnej sprzedaży 612 tys. ton soi do Chin.
Głosy płynące z rynku: Analityczny paradoks
Wokół publikowanych raportów giełdowych wrze dyskusja w środowiskach analitycznych i branżowych. Frustracja producentów i uczestników rynku rośnie, co doskonale odzwierciedla powszechne w kuluarach pytania o kondycję globalnego handlu:
„Rynek jest bardzo »wysilony«, ale nie rośnie, mimo iż najważniejsze porty nad Morzem Czarnym stoją w miejscu, a kraje doświadczają głodu. Susza powoduje spadek wolumenów; logicznie rzecz biorąc ceny powinny rosnąć, ale tak się nie dzieje.”
Te głosy płynące z rynku idealnie trafiają w sedno problemu, z którym mierzą się dzisiejsi analitycy. Z jednej strony mamy potężne czynniki ryzyka i fundamentalne powody do wzrostów: paraliż lub ograniczenia w kluczowych portach regionu Morza Czarnego, dramatyczne doniesienia o bezpieczeństwie żywnościowym w regionach dotkniętych kryzysem, a także drożejącą ropę naftową napędzaną napięciami na Bliskim Wschodzie (konflikt w Iranie windujący ceny paliw, na co Biały Dom odpowiada programami pomocowymi typu Harvest Fuel Relief Program wartymi 8 mld USD).
Z drugiej strony – spekulanci i fundusze giełdowe brutalnie rozliczają rynki z bieżącej, fizycznej podaży. Sprawne nadrabianie zaległości żniwnych w Ameryce Północnej, ogromna konkurencyjność dostaw z półkuli południowej (rozpoczynające się zbiory w Argentynie i Australii) oraz potężne stare zapasy światowe sprawiają, iż kupujący wolą czekać na bocznym torze. Rynek fizyczny „nie wierzy” w panikę cenową, mimo iż geopolitycznie powinien płonąć (analogicznie jak w 2022 roku).
Analiza Agro Profil na podstawie cen z Euronext-Paryż, CBoT
Zboża – uprawa, siew, ochrona, zbiór, przechowywanie
Atlas Zboża – chwasty, choroby, szkodniki, niedobory
Prenumerata magazynu Agro Profil

1 godzina temu



![Byki drożeją choćby o 2,40 zł/kg. Ile płacą skupy za bydło? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/20/600046.webp)

![Ceny kukurydzy 2026. Ile płacą skupy za mokrą i suchą? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/20/h_447847_1280.png)








