Ceny nawozów mineralnych na krajowym rynku – czy jeszcze wzrosną?

2 godzin temu

Ceny nawozów mineralnych na krajowym rynku znów rosną, zwłaszcza w segmencie azotowym. Import spada, obowiązują dodatkowe cła, a gaz drożeje. Ekspert — Arkadiusz Zalewski z IERiGŻ PIB — analizuje, czy podwyżki będą kontynuowane. Ponadto jak w obecnych realiach kształtuje się opłacalność nawożenia w gospodarstwach rolnych.

Spadek importu nawozów mineralnych w 2026 r. jest wyrażny. Dzieje się tak m.in. w związku z wprowadzeniem granicznego podatku węglowego CBAM. Poza tym wpłynęły na to obowiązujące od połowy 2025 r. dodatkowe cła na nawozy azotowe i wieloskładnikowe z Rosji oraz Białorusi. Ponadto podwyższona zmienność cen gazu ziemnego. To jedne z głównych czynników, które w ostatnich tygodniach oddziaływały na ceny nawozów mineralnych na krajowym rynku, głównie azotowych, w kierunku ich wzrostów. Czy podwyżki cen na krajowym rynku w kolejnych miesiącach będą kontynuowane?

Ceny nawozów mineralnych na krajowym rynku przez cały czas o 70% wyższe niż 5 lat wcześniej

W porównaniu z rekordowymi poziomami, jakie były obserwowane na naszym rynku jesienią 2022 r. obecne ceny nawozów mineralnych na krajowym rynku są wyraźnie niższe. Tendencja spadkowa cen, w szczególności nawozów azotowych, była widoczna od początku ostatniego kwartału 2022 r. do końca 2024 r. Natomiast od początku 2025 r. zmiany cen nawozów nie przyjęły wyraźnego kierunku spadkowego ani wzrostowego. Co więcej dynamika zmian cen była w 2025 r. zauważalnie mniejsza niż przykładowo w latach 2021–2022. Niemniej jednak, jak wynika z niepublikowanych danych GUS i analiz IERiGŻ–PIB obecne ceny nawozów, pomimo spadków w latach 2023–2024 są przez cały czas o około 70% wyższe niż 5 lat wcześniej. Czyli bezpośrednio przed falą skokowych podwyżek cen. To znacznie więcej od skumulowanej inflacji, która w tym czasie wyniosła około 44%.

Niekorzystne dla rolników relacje ceny nawozów mineralnych

Tymczasem ceny skupu zdecydowanej większości podstawowych produktów rolnych wzrosły w tym okresie w znacznie mniejszym stopniu lub choćby zmalały. Obecne relacje cen nawozów do cen skupu większości podstawowych produktów rolnych są również znacznie gorsze niż rok wcześniej. Wpływ ma na to przede wszystkim spadek cen większości produktów rolnych, gdyż zmiany cen nawozów w ujęciu rocznym były stosunkowo niewielkie. Wyjątkiem były nawozy azotowe, których ceny, zwłaszcza w przypadku mocznika, odczuwalnie wzrosły. W rezultacie producent rolny na zakup takiej samej ilości nawozów jak rok czy 5 lat wcześniej musi przeznaczyć równowartość ze sprzedaży istotnie większej ilości pszenicy, kukurydzy, żywca wieprzowego czy też mleka.

W obecnych uwarunkowaniach popytowych i podażowych obniżki cen mało prawdopodobne

Pogorszenie ekonomicznej opłacalności stosowania nawozów mineralnych, nie pozostaje bez wpływu na popyt na nawozy. Przewiduję, iż również w okresie sezonowego wzrostu będzie prawdopodobnie mniejszy niż w latach poprzednich. Pomimo to, w obecnych uwarunkowaniach popytowych i podażowych obniżki cen nawozów mineralnych wydają się raczej mało prawdopodobne. Co więcej, w przypadku nawozów azotowych nie można wykluczyć dalszego wzrostu ich cen. Nowe regulacje w imporcie nawozów do UE wprowadzają istotne zmiany na rynku.

Od początku 2026 r. obowiązuje pełna implementacja mechanizmu CBAM. Dodatkowo na nawozy z kierunku wschodniego nałożono cła, które do końca I półrocza 2026 r. wynoszą 40 lub 45 euro za tonę. Wprowadzono również progi ilościowe w imporcie nawozów azotowych i wieloskładnikowych z Rosji i Białorusi na rynek unijny. Wszystkie te czynniki przekładają się na zmiany w wolumenie importu oraz jego opłacalności.

Ceny nawozów mineralnych na krajowym rynku pozostają pod presją. Niestety, mimo mniejszego popytu w związku z trudną sytuacją na rynkach rolnych obniżki wydają się mało prawdopodobne w obecnych uwarunkowaniach podażowych i kosztowych

fot. agrofoto.pl 11kacper22kacper33

Rekordowy import nawozów w 2025 r.

W ostatnich latach systematycznie rósł import nawozów do Polski. Dotyczyło to w szczególności konkurencyjnych cenowo nawozów z kierunku wschodniego, gdzie koszty produkcji są zdecydowanie niższe niż w UE. Zjawisko to było jedną z głównych przyczyn obniżek cen detalicznych nawozów na polskim rynku, obserwowanych do końca 2024 r.

Z danych GUS i analiz IERiGŻ–PIB wynika, ze w 2023 r. import nawozów do Polski wyniósł ilościowo 3,28 mln ton. Następnie, w 2024 r. powiększył się o dodatkowe 1 mln ton. Natomiast w 2025 r. wyniósł rekordowe 4,85 mln ton. Wzrost importu nawozów do Polski dotyczył w szczególności przywozu z państw spoza UE, w tym głównie z kierunku wschodniego. W 2025 r. wolumen importu z państw trzecich wyniósł 2,85 mln ton, z czego 1,81 mln ton stanowiły nawozy z Rosji. Import z Rosji w 2025 r. okazał się również najwyższy w historii.

Dodatkowe cła przyczyniły się do spadku importu w II półroczu 2025 r.

Rekordowy import nawozów mineralnych do Polski w 2025 r. to skutek wyraźnego wzrostu przywozu w I półroczu 2025 r. Czyli w okresie bezpośrednio poprzedzającym wprowadzenie dodatkowych ceł na nawozy azotowe i wieloskładnikowe importowane z Rosji i Białorusi. W II półroczu import, w szczególności z Rosji był zauważalnie mniejszy niż w I półroczu 2025 r. Był także mniejszy niż rok wcześniej. Zmalał on z rekordowych 1,23 mln ton w I półroczu 2025 r. do 0,58 mln ton w II półroczu. Z kolei import nawozów z Rosji objętych dodatkowymi cłami zmalał z 1,02 mln ton do 415 tys. ton. Z tego 320 tys. ton to przywóz zrealizowany w listopadzie i w grudniu 2025 r. Czyli w miesiącach tuż przed pełnym wdrożeniem mechanizmu CBAM.

CBAM istotnie ograniczył import nawozów z państw trzecich w styczniu 2026 r.

Pełna implementacja mechanizmu CBAM wpłynęła na warunki handlu nawozami w UE. Dodatkowo pojawiła się niepewność regulacyjna związana z propozycją Komisji Europejskiej dotyczącą czasowego zawieszenia tego mechanizmu w odniesieniu do nawozów. Oba te czynniki należą do głównych przyczyn wyraźnego zmniejszenia importu z państw spoza UE do Polski.

Czytaj też:

Wdrażanie przepisów CBAM powoduje 80-procentowy spadek importu nawozów: czy grozi nam kolejny kryzys w rolnictwie?

Oświadczenie Fertilizers Europe w sprawie wpływu CBAM na rynek importu nawozów w UE

W styczniu 2026 r. Polska zaimportowała 11,4 tys. ton nawozów azotowych i wieloskładnikowych z państw trzecich. Przypomnijmy, rok wcześniej było to ponad 255 tys. ton, natomiast w styczniu 2024 r. — 192 tys. ton. Import z Rosji wyniósł zaledwie 0,5 tys. ton wobec 167 tys. ton rok wcześniej. Do danych tych należy jednak podchodzić z dużą ostrożnością. Przede wszystkim dlatego, iż w miesiącach bezpośrednio poprzedzających wprowadzenie CBAM, tj. w listopadzie i grudniu 2025 r. importerzy istotnie zwiększyli zakupy. Chcieli bowiem uniknąć dodatkowych opłat węglowych. Wolumen importu nawozów azotowych i wieloskładnikowych do Polski z Rosji w tych miesiącach kształtował się na poziomach znacząco wyższych od średniej z 5 ostatnich lat.

Ceny gazu ziemnego również mało stabilne

W styczniu bieżącego roku istotnie wzrosły ponadto ceny gazu ziemnego. Według danych Banku Światowego gaz TTF podrożał w styczniu w ujęciu miesięcznym o 24%. Czyli raczej nie pozostanie to bez wpływu na koszty produkcji nawozów azotowych dla krajowych producentów. Ponadto zwiększy presję na zmiany ceny nawozów minekralnych na krajowym rynku.

Ceny nawozów mineralnych na krajowym rynku – presja wzrostowa pozostaje

Po okresie względnej stabilizacji cen w 2025 r. od początku bieżącego roku obserwowane są podwyżki cen, które dotyczą głównie nawozów azotowych. Kumulacja zakupów w okresie sezonowego wzrostu popytu, w sytuacji niewykluczonego niższego niż w latach poprzednich poziomu importu nawozów azotowych i wieloskładnikowych z państw spoza UE może nasilać presję na podwyższoną zmienność cen detalicznych tych nawozów na krajowym rynku. Niemniej jednak bariera popytowa będzie częściowo niwelować wzrosty cen, których w związku z kumulacją czynników dotyczących importu nawozów z państw spoza UE czy też podwyższonymi kosztami produkcji nawozów nie można wykluczyć.

Czytaj także: Ile kosztuje azot na początku lutego 2026? Rolnicy liczą pierwszą dawkę

Idź do oryginalnego materiału