Ceny paliw: Rosnące napięcia geopolityczne i seria problemów infrastrukturalnych doprowadziły do potężnych turbulencji na rynku surowcowym. W czwartek cena ropy Brent przebiła psychologiczną barierę 100 USD za baryłkę. W tym samym czasie z Moskwy napływają sygnały o planowanym wydłużeniu ograniczeń wywozowych na paliwa gotowe. Jak te wydarzenia wpłyną na ceny paliw w Polsce i koszty prac polowych w szczycie żniw?
Przeczytaj również:
Rosja zamyka kurki, by ratować własny rynek
Władze w Moskwie rozważają znaczne wydłużenie obowiązujących obostrzeń na wywóz paliw za granicę. Jak poinformowała agencja Interfax, powołując się na źródła rządowe, projekt stosownego rozporządzenia został już przygotowany i czeka na ostateczny podpis wicepremiera Aleksandra Nowaka:
- Olej napędowy: Zakaz eksportu diesla, wygasający z końcem lipca, ma zostać przedłużony o co najmniej miesiąc.
- Benzyna: Ograniczenia wywozowe mają zostać wydłużone aż o kolejne 6 miesięcy.
- Pośrednicy i trading: Zakaz eksportu diesla dla podmiotów niebędących producentami ma obowiązywać przez kolejne pół roku.
Decyzja ta jest bezpośrednią konsekwencją powracających problemów z zaopatrzeniem wewnętrznym w samej Rosji. Ukraińskie ataki dronów dalekiego zasięgu uszkodziły najważniejsze instalacje w rosyjskich rafineriach (w tym zaawansowane kolumny destylacyjne), zmniejszając moce przetwórcze i wywołując lokalne deficyty paliw na stacjach i w hurtowniach.
Ropa Brent za 100 USD: Splot kryzysów na Bliskim Wschodzie
Ograniczenie podaży diesla i benzyny z kierunku wschodniego zbiegło się w czasie z potężną eskalacją na Bliskim Wschodzie, co natychmiast wywindowało ceny surowca na światowych giełdach:
- Widmo konfliktu z Iranem: Rosnąca presja militarna wokół Iranu stawia pod znakiem zapytania bezpieczeństwo żeglugi przez Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa około 20% światowego wolumenu ropy.
- Ataki Huti na Morzu Czerwonym: Ciągłe zagrożenie ze strony bojowników Huti zmusza tankowce do omijania Kanału Sueskiego i opływania Afryki przez Przylądek Dobrej Nadziei.
- Wzrost kosztów logistyki: Czas rejsów wydłużył się o 10–14 dni, drastycznie podnosząc stawki frachtu, ubezpieczenia oraz zużycie paliwa morskiego.
W efekcie akumulacja ryzyka geopolitycznego doprowadziła do tego, iż w czwartek notowania ropy Brent sięgnęły 100 USD/bbl.
Co oznacza ten kryzys dla polskich rolników?
Sytuacja na światowych giełdach i decyzje rosyjskich władz uderzają bezpośrednio w sektor rolny. Ceny paliw na rynku hurtowym znajdują się pod silną presją wzrostową, co dzieje się w najgorszym możliwym momencie – w trakcie intensywnych prac zbiorczych i przed jesienną uprawą gleby.
- Wyższe koszty eksploatacji: Rosnące ceny oleju napędowego podnoszą jednostkowy koszt pracy kombajnów, ciągników oraz transportu płodów rolnych.
- Presja na inne środki produkcji: Utrzymujące się wysokie ceny energii i surowców naftowych przekładają się również na koszty suszenia ziarna oraz zapowiadają potencjalny wzrost cen nawozów azotowych.
Na powrót do niższych stawek na stacjach i w hurtowniach w najbliższych tygodniach raczej nie ma co liczyć – rynek surowców pozostaje pod silnym wpływem geopolitycznej niepewności.
Źródła: Interfax, EPA/TASS, analizy własne AgroProfil

7 godzin temu













