Ceny paliwa na święto 1 listopada. Minister ogłosił decyzję

5 godzin temu

Minister energii Miłosz Motyka przekazał, iż w weekend oraz poniedziałek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,48 zł, benzyny 98 - 7,32 zł, a diesla - 8,15 zł. Oznacza to, iż za wszystkie rodzaje paliwa zapłacimy na stacjach mniej niż w piątek.

Polsat News
Ceny paliwa na 1 listopada. Minister ogłosił decyzję

W najbliższą sobotę, niedzielę i poniedziałek za litr każdego paliwa zapłacimy na stacjach benzynowych mniej niż w piątek - wynika z nowego obwieszczenia ministra energii Miłosza Motyki. Zgodnie z nim maksymalne ceny w weekend wyniosą:

  • 6,48 zł/l - benzyna 95,
  • 7,32 zł/l - benzyna 98,
  • 8,15 zł/l - olej napędowy.

W piątek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,51 zł, benzyny 98 – 7,36 zł, a diesla - 8,19 zł.

1 listopada. Maksymalne ceny paliw w weekend i poniedziałek

Następne obwieszczenie ministra energii ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane w poniedziałek i określi ceny na wtorek. Obwieszczenie o maksymalnych cenach paliw stanowi jeden z elementów kolejnej, trzeciej już odsłony pakietu Ceny Paliwa Niżej (CPN), którego celem jest ograniczenie wzrostu cen na stacjach i obniżenie kosztów tankowania dla kierowców.

ZOBACZ: Mamy dokładną prognozę na Wszystkich Świętych. To nie będzie spokojny dzień

Mechanizm został uruchomiony po wejściu w życie części przepisów ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Prezydent Karol Nawrocki ustawę podpisał i jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Kara za niestosowanie maksymalnych cen paliw może wynieść choćby mln zł.

Ustawa otworzyła drogę do czasowego obniżenia akcyzy i VAT na paliwa płynne. Finansowanie tych działań ma pochodzić z nowej daniny nakładanej na koncerny paliwowe osiągające ponadprzeciętne zyski. Według założeń rządu cały pakiet wsparcia cen paliw będzie obowiązywał do końca 2026 r., a jego koszt może wynieść około 5 mld zł.

Ustawa o nadwyżkowych zyskach ze sprzedaży paliw. O co w niej chodzi?

Nowe przepisy przewidują 60-proc. podatek od nadwyżkowych zysków osiąganych ze sprzedaży paliw ciekłych. Obejmie on nadzwyczajne zyski uzyskane od 1 marca 2026 r. do 31 marca 2027 r. przez przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją paliw oraz podmioty posiadające koncesję na obrót paliwami z zagranicą.

ZOBACZ: Maksymalne ceny paliwa w piątek. Benzyna i diesel nieco tańsze

Podstawą opodatkowania będzie nadwyżka przychodów ponad poziom wynikający z historycznej marży osiąganej w 2025 r., powiększonej o 20 proc. Ustawodawca przewidział minimalną marżę referencyjną na poziomie dwóch proc., a w przypadku firm niewytwarzających paliw wysokość podatku nie będzie mogła przekroczyć 50 proc. dochodu lub zysku netto.

Pierwsza odsłona pakietu CPN wprowadzona była pod koniec marca i była reakcją na drożejącą ropę naftową w związku z wojną USA i Izraela z Iranem. Polegała na czasowym obniżeniu VAT-u i akcyzy na benzyny i olej napędowy oraz wprowadzeniu mechanizmu ceny maksymalnej ogłaszanej przez ministra energii. Obowiązywała ona do końca czerwca, przy czym obniżka akcyzy obowiązywała do połowy czerwca. W wakacje, od 17 do 31 sierpnia, wprowadzono drugą odsłonę programu CPN - bez obniżki akcyzy.

WIDEO: Motoryzacja przyszłości. Spodziewajmy się niespodziewanego
Idź do oryginalnego materiału