Ceny pszenicy znajdują się pod silnym wpływem rekordowej podaży z Ameryki Południowej. Choć Argentyna w globalnym rankingu ustępuje gigantom, to jej historyczny wynik w okresie 2025/26 stał się „języczkiem u wagi”, który przy doskonałej produkcji u pozostałych liderów skutecznie blokuje notowaniom drogę do odbicia.
Przeczytaj również: MATIF: Cena pszenicy i rzepaku zanurkowała w piątek po krachu na rynku ropy. Cieśnina Ormuz została otwarta!
Globalny rynek zalany ziarnem
Rekordowe zbiory w Argentynie, szacowane przez USDA na 27,9 mln ton, uderzają w rynek, który jest już nasycony. w okresie 2025/26 mamy do czynienia z rzadką kumulacją: niemal wszystkie rolnicze potęgi dostarczyły ogromne wolumeny w tym samym czasie. Przy eksporcie z Rosji na poziomie 44,5 mln ton oraz unijnym wyniku rzędu 30,5 mln ton, dodatkowe 19,5 mln ton z Argentyny tworzy nawis rynkowy, którego handel nie jest w stanie płynnie wchłonąć.
Dlaczego rekord Argentyny tak mocno determinuje ceny pszenicy?
Mimo iż Argentyna zajmuje 6. miejsce w rankingu eksporterów, to właśnie jej oferta wyznacza poziom cenowy, do którego muszą równać inni. Przy globalnej nadprodukcji najtańszy dostawca rozdaje karty. Gdy argentyńska pszenica „Up River” wyceniana jest na 223–225 USD/t, najwięksi gracze (Rosja, UE, USA) tracą pole do negocjacji.
Najwięksi eksporterzy pszenicy – sezon 2025/26 (USDA)
| 1. | Rosja | 44,5 |
| 2. | Unia Europejska | 30,5 |
| 3. | Kanada | 29,0 |
| 4. | Australia | 26,5 |
| 5. | USA | 24,5 |
| 6. | Argentyna | 19,5 (Rekord) |
| 7. | Ukraina | 12,5 |
Eksportuj do Arkuszy
Oficjalne ceny w kraju: Logistyka dzieli Polskę
Najnowsze dane Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) z 12 kwietnia 2026 r. potwierdzają trudną sytuację krajowych producentów. Średnia cena zakupu pszenicy konsumpcyjnej wynosi 795 zł/t, co oznacza spadek o 15,3% w skali roku.
Uwagę zwraca jednak potężna rozpiętość między cenami minimalnymi a maksymalnymi:
- Pszenica konsumpcyjna: od 698 do 828 zł/t (różnica 130 PLN).
- Pszenica paszowa: od 678 do 800 zł/t (różnica 122 PLN).
Ta olbrzymia różnica wynika bezpośrednio z kosztów transportu do portów. W sytuacji, gdy światowy handel opiera się na tanim ziarnie z Argentyny, polskie porty muszą konkurować ceną FOB. Rolnicy z regionów oddalonych od terminali morskich (południe i południowy wschód) muszą akceptować znacznie niższe stawki w skupach, ponieważ koszt transportu lądowego „zjada” marżę, czyniąc ich ziarno mniej konkurencyjnym na globalnym rynku.
Nie tylko pszenica: Kukurydza i nasiona soi
Sytuacja w Argentynie nie ogranicza się do jednego gatunku. Stabilna produkcja kukurydzy (52 mln ton) dodatkowo obciąża rynki paszowe. Z kolei w przypadku soi, mimo nieco niższych zbiorów niż przed rokiem (48 mln ton nasion soi), Argentyna pozostaje globalnym liderem przetwórstwa, zalewając rynki tanią śrutą i olejem, co pośrednio wpływa na opłacalność innych upraw oleistych.
Dla polskiego rolnika płynie stąd chłodny wniosek: dopóki rekordowe wolumeny z Argentyny i Rosji dominują w globalnych portach, ceny pszenicy pozostaną pod ciężarem rekordowych bilansów, a o ostatecznym zysku w kraju będzie decydować przede wszystkim odległość od nabrzeża.
Analiza AgroProfil na podstawie danych FAS-USDA, IGC, oficjalnych notowań MRiRW oraz bieżących cen giełdowych MATIF.
Opracowanie: Redakcja AgroProfil

2 godzin temu