Ceny zbóż a problemy eksportowe Rosji: Ministerstwo Rolnictwa Rosji wydało dekret ustalający na 31 grudnia 2026 r. ostateczny termin utrzymania zerowej stawki cła eksportowego na pszenicę, jęczmień i kukurydzę. Jednocześnie resort usztywnił cła na olej słonecznikowy i śrutę na poziomie z sierpnia 2026 r. (odpowiednio ok. 92 USD oraz poniżej 4 USD za tonę). Decyzje te zapadają w momencie, gdy ceny zbóż podlegają silnym wahaniom pod wpływem logistyki oraz doniesień geopolitycznych.
Paraliż Morza Czarnego i logistyczna ekwilibrystyka
Wskutek trwających działań wojennych i ataków na rosyjskie terminale eksportowe nad Morzem Czarnym i Azowskim dotychczasowe gigantyczne dostawy zbożowe płynące z tego regionu zostały mocno ograniczone. Koszty ubezpieczeń żeglugowych poszybowały w górę, a armatorzy ostrożnie podchodzą do zawijania do rosyjskich portów.
Aby ratować sytuację i nie dopuścić do zapaści krajowego rynku, Rosja szuka alternatywnych tras:
- Morze Bałtyckie: Część ładunków przechodzą przez porty takie jak Ust-Ługa czy Sankt Petersburg, co generuje jednak znacznie wyższe koszty frachtu.
- Morze Kaspijskie i kierunek lądowy: Zyskuje transport w stronę Iranu oraz Azji Środkowej.
- Transport kolejowy: Kolejowy eksport pszenicy z Rosji próbuje ratować sytuację w kierunku Dalekiego Wschodu i Chin, ale ograniczenia przepustowości kolei mocno windują koszty.
W takich warunkach zerowe cła eksportowe są dla Moskwy narzędziem ratunkowym – państwo musi brać na siebie ciężar rekompensaty kosztów okrężnych tras, aby utrzymać opłacalność wywozu.
Surowcowa dyplomacja: Czemu olej słonecznikowy płaci podatki?
W przeciwieństwie do zbóż, rynek oleju słonecznikowego kontrolowany jest przez pryzmat wpływów budżetowych. Rosja i Ukraina tworzą tu globalny duopol. Przy rosnącym popycie na oleje roślinne Moskwa wolała ograniczyć cła na poziomie sierpniowym zamiast je zerować, co zapewnia państwu stabilne dochody, a kluczowym importerom (np. Indiom) – przewidywalne koszty.
Miliony ton w magazynach a reakcje rynków finansowych
Nad rynkiem stale ciąży kwestia ogromnych nadwyżek surowca. W magazynach w Rosji i na Ukrainie zablokowane są miliony ton zbóż, które nie mogą płynnie trafić na globalne rynki. Pokazała to ostatnia środa, kiedy pojawienie się doniesień o możliwych rozmowach pokojowych między Rosją i Ukrainą wywołało wyraźną przecenę kontraktów na zboża.
Inwestorzy i handlowcy natychmiast kalkulują scenariusz, w którym ewentualne porozumienie dyplomatyczne i odblokowanie szlaków handlowych mogłoby uwolnić te zapasy na światowe rynki, co natychmiast przekłada się na notowania giełdowe.
Czytaj również:
Nowy układ sił i polskie realia
W tle tych zawirowań zmienia się tradycyjna dynamika handlowa:
- Łatwiejszy eksport z UE: Przez lata tanie rosyjskie ziarno masowo wypierało europejską pszenicę z rynków trzecich. w tej chwili – w obliczu ograniczeń portowych w Rosji – unijne i polskie ziarno sprzedaje się sprawniej na tradycyjnych rynkach w Afryce Północnej czy na Bliskim Wschodzie.
- Globalna konkurencja: Wolna przestrzeń nie oznacza jednak braku rywalizacji. Unijni eksporterzy natrafiają na silną konkurencję z Argentyny i Australii, które przy bardzo dobrych starych i zaczynających się nowych zbiorach skutecznie zagospodarowują rynki zbytu.
Sytuacja pozostaje niezwykle złożona, a rynki finansowe (giełdy) z dużą wrażliwością reagują na wszelkie sygnały płynące z obszaru dyplomacji i logistyki.
Źródło: Analiza Agro Profil
Zboża – uprawa, siew, ochrona, zbiór, przechowywanie
Atlas Zboża – chwasty, choroby, szkodniki, niedobory
Prenumerata magazynu Agro Profil

1 godzina temu














