Chaos licencyjny MiCA: dlaczego niemieckie firmy wyprzedzają, podczas gdy UE zostaje w tyle

9 godzin temu

Europejski system MiCA (Markets in Crypto-Assets) w pełni wchodzi w życie 1 lipca. Mniej niż 60 firm posiada licencję w całej strefie, a zaległości sprawiają, iż wielu wnioskodawców utknęło w martwym punkcie.

Niemcy wybijają się na tle innych krajów. BaFin wydał około 18 licencji dla dostawców usług z zakresu aktywów kryptowalutowych (CASP), co stanowi około 36% wszystkich przyznanych licencji. Inne krajowe organy nadzoru działają dużo wolniej.

EU CRYPTO DEADLINE LOOMS – You have only 2 weeks to move your funds!

Only 14 exchanges are licensed to offer trading in Europe after July 1, 2026.

MiCA regulation is ending the transitional period. Unlicensed platforms must stop serving EU clients.

See what EU crypto users… pic.twitter.com/6YuzekS5kw

— BeInCrypto (@beincrypto) June 16, 2026

Narasta zator regulacyjny, gdy zbliża się lipcowy termin

Doradcy branżowi mówią teraz o realnej perspektywie uzyskania licencji MiCA w 8-12 miesięcy od momentu złożenia wniosku. Organy nadzoru z Francji, Irlandii i Malty mają ogromne zaległości. Kolejki narastały od wejścia reżimu w życie 30 grudnia 2024 roku.

Francuski urząd AMF wydał ostateczne ostrzeżenie dla firm przez cały czas działających bez licencji. Według urzędu wiele wniosków wymaga poważnych poprawek, a niska jakość dokumentacji spowalnia zatwierdzanie.

Około 30% francuskich firm kryptowalutowych przez cały czas nie złożyło wniosków pod koniec 2025 roku.

Podobna sytuacja utrzymuje się na Litwie. Mniej niż 10% zarejestrowanych firm wystąpiło do Lietuvos Bankas, łącznie około 30 przedsiębiorstw. Bank centralny zapowiedział grzywny, blokady stron oraz możliwe zgłoszenia karne wobec spóźnialskich.

Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) zwiększył presję latem ubiegłego roku. Jego przegląd maltańskiego MFSA z lipca 2025 wykazał, iż organ nie spełniał standardów przy autoryzacji CASP. Zalecenia ESMA dotyczą wszystkich krajowych organów nadzoru w EOG.

Wnioski ESMA wskazały również na słabości w ocenie modeli biznesowych, konflikty interesów oraz architekturę ICT. Regulator wezwał NCAs do oceny zgodności z rozporządzeniem DORA podczas procesu autoryzacji.

Niemcy narzucają tempo

Niemcy skróciły okres przejściowy do 12 miesięcy, z końcem 31 grudnia 2025 roku. Krótszy termin zmusił firmy do wcześniejszego składania wniosków do BaFin. Regulator dodał w samym czwartym kwartale 16 nowych instytucji z licencją MiCA.

W styczniu DZ Bank uzyskał licencję MiCA. Drugi największy pożyczkodawca w Niemczech uruchomi dzięki niej platformę do handlu detalicznego meinKrypto. Decyzja pokazuje, jak intensywnie BaFin rozpatruje wnioski od dużych banków. Regulator odrzucił też w zeszłym roku zgłoszenie stablecoina USDe od Ethena.

Krytycy twierdzą, iż Niemcy stosują MiCA bardziej restrykcyjnie, niż wymaga tego prawo. To podejście skłoniło giełdy, m.in. Bybit, KuCoin i AMINA, do przeniesienia działalności do Austrii. Koszty zgodności od 250 000 do 500 000 EUR również obciążają mniejsze firmy.

Mimo krytyki tempo BaFin daje Niemcom przewagę paszportową. Licencjonowane firmy mogą obsługiwać klientów w 27 państwach członkowskich.

Wolniejsi regulatorzy de facto oddają biznes transgraniczny konkurentom nadzorowanym przez Niemcy. Udział 36% znacznie przewyższa Holandię i Maltę, kolejne pod względem liczby wydanych licencji.

Zostały około dwa tygodnie do wygaśnięcia okresu przejściowego z początkiem lipca. Różnica pomiędzy Niemcami a wolniejszymi NCAs zdecyduje, które CASP będą mogły oferować usługi paszportowe w całej UE.

Nadchodzące tygodnie pokażą, ilu wnioskodawców spóźnialscy regulatorzy zdołają jeszcze obsłużyć przed przekroczeniem progu.

BeInCrypto Polska - Chaos licencyjny MiCA: dlaczego niemieckie firmy wyprzedzają, podczas gdy UE zostaje w tyle

Idź do oryginalnego materiału