Charles Hoskinson uderza w CEO Ripple za szerzenie teorii spiskowych

20 godzin temu
Zdjęcie: Charles Hoskinson uderza w CEO Ripple za szerzenie teorii spiskowych


Założyciel projektu Cardano, Charles Hoskinson, ponownie znalazł się w centrum rynkowych kontrowersji po ostrym ataku na Brada Garlinghouse’a, szefa firmy Ripple. Konflikt dotyczy narracji wokół tak zwanego ETHGate, co zdaniem lidera Cardano nie tylko dzieli społeczność, ale również podważa wiarygodność całego sektora kryptowalut w oczach regulatorów.

Korzenie sporu i narracja ETHGate

Punktem zapalnym nowej odsłony konfliktu stał się niedawny występ Brada Garlinghouse’a w popularnym podcaście Joe Rogana. Szef Ripple powrócił w nim do tematu rzekomego, preferencyjnego traktowania Ethereum przez amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Według Garlinghouse’a, projekt Vitalika Buterina otrzymał od urzędników zielone światło, podczas gdy inne podmioty, takie jak Ripple, zostały zmuszone do wieloletniej i kosztownej walki przed sądem o prawo do funkcjonowania.

Charles Hoskinson, który sam brał udział w tworzeniu Ethereum w jego wczesnej fazie, od dawna sprzeciwia się takiemu stawianiu sprawy. Analitycy sugerują, iż dla Hoskinsona podtrzymywanie teorii o spisku urzędników z twórcami ETH jest szkodliwe, ponieważ opiera się na domysłach, a nie na twardych dowodach. Założyciel Cardano uważa, iż skupianie się na przeszłości i szukanie układów tam, gdzie ich nie ma, odciąga uwagę branży od najważniejszego celu, jakim jest walka o przejrzyste i sprawiedliwe prawo dla wszystkich aktywów cyfrowych.


Jeśli potrzebujesz pomocy przy rejestracji, sprawdź nasz poradnik.


Próba odcięcia się od toksycznej debaty

W swoim ostatnim wystąpieniu Hoskinson nie szczędził mocnych słów pod adresem szefa Ripple, zarzucając mu celowe podsycanie emocji w celu odwrócenia uwagi od problemów własnego projektu. Lider Cardano podkreślił, iż wielokrotnie próbował budować mosty między różnymi społecznościami, jednak agresywna postawa zwolenników Ripple, tak zwanej armii XRP, uniemożliwia merytoryczny dialog. Dane wskazują, iż spory między liderami dużych projektów często przekładają się na zwiększoną zmienność kursów ich natywnych tokenów, co nie sprzyja budowaniu zaufania wśród inwestorów instytucjonalnych.

Hoskinson argumentuje, iż branża powinna patrzeć w przyszłość i wspólnie lobbować na rzecz nowoczesnych regulacji, zamiast tracić energię na wzajemne oskarżenia. Jego zdaniem, ciągłe wracanie do kwestii tego, dlaczego Ethereum zostało potraktowane łagodniej w 2018 roku, jest jałowe. Zamiast tego proponuje skupienie się na budowaniu technologii, która broni się sama, bez względu na nastroje panujące w kuluarach waszyngtońskich urzędów.

Skutki dla wizerunku rynku kryptowalut

Publiczne pranie brudów między dwiema bardzo wpływowymi postaciami w świecie krypto budzi niepokój obserwatorów rynku. Choć zmienność wywołana takimi doniesieniami bywa okazją dla krótkoterminowych spekulantów, to w dłuższej perspektywie podziały te mogą osłabić siłę przebicia całego sektora w rozmowach z politykami. Eksperci sugerują, iż brak jedności wśród twórców blockchainów jest wodą na młyn dla przeciwników kryptowalut, którzy wykorzystują te konflikty jako dowód na niedojrzałość całej branży.

Obecna sytuacja pokazuje, iż rynek krypto wciąż walczy z problemem silnych ego swoich liderów. Podczas gdy Bitcoin stabilizuje swoją pozycję jako cyfrowe złoto, a Ethereum rozwija ekosystem warstw drugich, projekty takie jak Cardano i Ripple wciąż muszą udowadniać swoją wartość użytkową. Czy Charles Hoskinson i Brad Garlinghouse znajdą wspólny język w obliczu nadchodzących zmian legislacyjnych w USA? Na ten moment wydaje się to mało prawdopodobne, a inwestorzy muszą przygotować się na dalszą dawkę medialnych potyczek, które z pewnością nie pozostaną bez wpływu na nastroje rynkowe.

Idź do oryginalnego materiału