Choroby zwierząt gospodarskich w 2025 roku kosztowały budżet Polski ponad 1,8 mld zł

3 godzin temu

Ponad 1,8 miliarda zł przeznaczono w 2025 roku na pomoc i odszkodowania wypłacone rolnikom w związku z występowaniem chorób zakaźnych zwierząt gospodarskich w Polsce. Największe kwoty stanowiły rekompensaty związane z grypą ptaków, rzekomym pomorem drobiu oraz afrykańskim pomorem świń. Skala wypłat pokazuje jedno: bioasekuracja przestaje być wyłącznie wymogiem formalnym – staje się kluczowym elementem bezpieczeństwa ekonomicznego całego sektora produkcji zwierzęcej.

Choroby zwierząt gospodarskich w 2025 roku kosztowały budżet Polski ponad 1,8 mld zł

Z analizy danych przeprowadzonej przez ekspertów Polskiego Stowarzyszenia Bioasekuracji wynika, iż w 2025 roku łączna pomoc i odszkodowania wypłacone rolnikom w związku z chorobami zakaźnymi zwierząt gospodarskich wyniosły 1,8 mld zł, z czego wartość samych odszkodowań przekroczyła 1,15 mld zł. Kwoty te nie uwzględniają kosztów pośrednich – takich jak utracone przychody, przestoje produkcyjne, zerwane kontrakty czy długofalowe konsekwencje dla rynku pracy i lokalnych gospodarek.

Miliardowa skala wydatków nabiera jeszcze większego znaczenia w zestawieniu z innymi pozycjami budżetowymi państwa. Dla porównania, w 2024 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych informował, iż w ramach programu Dobry Start dla uczniów rozpoczynających rok szkolny wypłacono ponad 1,1 mld zł. Same koszty odszkodowań związane z chorobami zwierząt gospodarskich zwalczanymi z urzędu osiągnęły poziom porównywalny z jednym z ogólnopolskich programów społecznych.

Które choroby były powodem największych odszkodowań?

Najwyższe wypłaty dotyczyły ognisk wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI). W ramach decyzji administracyjnych zlikwidowano 18,8 mln ptaków, a łączna wartość odszkodowań wyniosła 936 mln zł. Oznacza to, iż 80% całkowitej kwoty wypłat związanych z odszkodowaniem dotyczyło właśnie tej choroby.

– Skala ta pokazuje wrażliwość sektora drobiarskiego na choroby zakaźne. Produkcja drobiu w Polsce w niektórych regionach jest silnie skoncentrowana, co powoduje, iż jedno ognisko generuje zagrożenie dla kolejnych stad – mówi Karolina Krasicka, prezes Polskiego Stowarzyszenia Bioasekuracji.
Każda fala ognisk wpływa również na reputację handlową kraju, czasowe blokady eksportowe oraz napięcia cenowe na rynku krajowym – dodaje.

Dodatkowo w 2025 roku odnotowano wypłaty związane z rzekomym pomorem drobiu, nieobecnym w Polsce od półwiecza. Ze wstępnych danych wynika, iż wypłacono odszkodowania za 9,4 mln sztuk zwierząt w wysokości 207,6 mln złotych.

W przypadku ASF odszkodowania wypłacono 30 gospodarstwom, a ich łączna wartość wyniosła 7 mln 129 tys. zł. Likwidacją objęto 10,9 tys. świń. Łączna kwota odszkodowań związanych z ASF jest istotnie niższa niż w przypadku drobiu. Specyfika tej choroby powoduje w naszym kraju długotrwałe skutki gospodarcze i straty, które Krajowy Związek Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej PolPig oszacował na 20 mld złotych.

– W przeciwieństwie do chorób drobiu, które generują wysokie, ale jednorazowe wypłaty, ASF działa jak długotrwały czynnik destabilizujący sektor i od 12 lat generuje znaczące, systemowe koszty nie tylko dla producentów, ale również dla budżetu państwa. Mimo iż jako branża walczymy z ASF od ponad dekady, presja choroby pozostaje bardzo wysoka i stanowi trwałe źródło ryzyka – komentuje Karolina Krasicka.

Mechanizm odszkodowań – kto i za co płaci?

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, w przypadku stwierdzenia choroby zakaźnej zwierząt podlegającej obowiązkowi zwalczania z urzędu, powiatowy lekarz weterynarii wydaje decyzję administracyjną o likwidacji stada. Hodowca otrzymuje odszkodowanie ze środków budżetu państwa za zwierzęta poddane ubojowi z nakazu inspekcji, zniszczone produkty pochodzenia zwierzęcego, paszę i sprzęt podlegające utylizacji.

Wysokość rekompensaty ustalana jest na podstawie wartości rynkowej zwierząt z dnia wydania decyzji. W praktyce oznacza to, iż budżet państwa przejmuje ciężar finansowy decyzji sanitarnych podejmowanych w celu ochrony zdrowia publicznego i bezpieczeństwa żywnościowego kraju.

– Należy zauważyć, iż odszkodowanie nie jest świadczeniem automatycznym. Państwo bierze na siebie ciężar finansowy decyzji o likwidacji stada tylko wtedy, gdy hodowca działał zgodnie z prawem i dochował należytej staranności. najważniejsze znaczenie ma przestrzeganie zasad bioasekuracji oraz brak zawinionych zaniedbań, które mogłyby przyczynić się do powstania ogniska choroby. System ten opiera się więc na zasadzie współodpowiedzialności. Rolnik ma obowiązek minimalizować ryzyko biologiczne w swoim gospodarstwie, a państwo – w sytuacji, gdy mimo dochowania procedur dochodzi do zakażenia – rekompensuje straty wynikające z decyzji administracyjnych. To rozwiązanie, które z jednej strony chroni finanse publiczne przed nadużyciami, a z drugiej motywuje producentów do realnego wdrażania bioasekuracji, a nie traktowania jej wyłącznie jako formalnego wymogu – wyjaśnia Krasicka.

Koszty bezpośrednie to tylko część problemu

Kwoty wypłaconych odszkodowań najczęściej pojawiają się w statystykach, tworząc wrażenie pełnego obrazu sytuacji. W rzeczywistości stanowią one jedynie najbardziej widoczną i stosunkowo łatwą do policzenia część rachunku ekonomicznego związanego z występowaniem chorób zakaźnych zwierząt.

Eksperci zwracają uwagę, iż do realnych kosztów należy doliczyć szereg obciążeń pośrednich, które nie są ujmowane w budżetowych zestawieniach. Przede wszystkim są to utracone dochody producentów w okresie przestoju produkcyjnego. choćby po otrzymaniu odszkodowania gospodarstwo przez wiele tygodni, a często miesięcy, pozostaje bez przychodu, ponosząc jednocześnie stałe koszty funkcjonowania – kredyty, leasingi, wynagrodzenia czy utrzymanie infrastruktury.

W praktyce oznacza to, iż choćby poprawnie wypłacone odszkodowanie nie „zamknie tematu”, bo nie rekompensuje utraconej marży w kolejnych cyklach produkcyjnych, przerw w kontraktach czy kosztów ponownego rozruchu. A im dłuższy przestój i bardziej kapitałochłonna produkcja, tym większe ryzyko, iż gospodarstwo wejdzie w spiralę utraty płynności, mimo formalnej rekompensaty. Dlatego oceniając skutki chorób zakaźnych, trzeba patrzeć nie tylko na kwoty wypłat, ale na całość kosztów pośrednich, trudnych do oszacowania, które w wielu przypadkach przesądzają o tym, czy gospodarstwo wróci do produkcji, czy z niej zrezygnuje – mówi Karolina Krasicka.

Bioasekuracja warunkiem stabilności sektora

Powtarzające się ogniska chorób zakaźnych zwierząt oraz rosnące wydatki budżetowe na ich zwalczanie pokazują jednoznacznie, iż problem ten wykracza daleko poza obszar medycyny weterynaryjnej. To zjawisko o charakterze systemowym, które wpływa na stabilność całego sektora rolno-spożywczego oraz na kondycję finansów publicznych.

Każde kolejne ognisko choroby oznacza nie tylko dramat pojedynczego gospodarstwa – utratę stada, przerwanie cyklu produkcyjnego i niepewność co do przyszłości – ale także realne obciążenie dla budżetu państwa. Wypłaty odszkodowań, organizacja działań likwidacyjnych, nadzór nad strefami objętymi restrykcjami oraz skutki rynkowe w postaci spadku cen i ograniczeń handlowych tworzą łańcuch kosztów, który rozciąga się daleko poza jedno gospodarstwo.

W tej perspektywie bioasekuracja przestaje być wyłącznie wymogiem formalnym narzuconym przepisami. Staje się strategicznym narzędziem zarządzania ryzykiem, zarówno na poziomie gospodarstwa, jak i całego państwa. Skuteczne zabezpieczenia biologiczne, konsekwentne przestrzeganie procedur, szybkie wykrywanie ognisk oraz sprawna kooperacja producentów z administracją weterynaryjną mają bezpośrednie przełożenie na ograniczenie strat finansowych.

Zmiany w przepisach

Jak zauważają eksperci Polskiego Stowarzyszenia Bioasekuracji, doświadczenia ostatnich lat pokazują, iż profilaktyka jest znacznie tańsza niż zwalczanie skutków epidemii. Każda złotówka zainwestowana w zapobieganie, szkolenia, monitoring i modernizację infrastruktury może w przyszłości ograniczyć wielomilionowe wypłaty odszkodowań oraz zminimalizować destabilizację rynku. W dłuższej perspektywie skuteczna prewencja decyduje o odporności sektora produkcji zwierzęcej na wstrząsy epizootyczne i o bezpieczeństwie żywnościowym kraju. To między innymi dlatego ustawodawca wprowadza zmiany w przepisach, aby wzmocnić system zapobiegania chorobom i jasno określić obowiązki wszystkich uczestników rynku.

Od marca 2026 roku w życie wchodzą regulacje wynikające z nowej ustawy o zdrowiu zwierząt, która dostosowuje polskie prawo do unijnego rozporządzenia o prawie o zdrowiu zwierząt (AHL). Nowe przepisy powinny uporządkować system nadzoru, zwiększyć skuteczność kontroli oraz podnieść standardy bioasekuracji, tak aby ograniczyć ryzyko powstawania ognisk chorób i związanych z nimi wielomilionowych strat dla producentów i budżetu państwa.

Wraz z wejściem w życie nowej ustawy o zdrowiu zwierząt od marca 2026 roku znacząco wzrasta odpowiedzialność finansowa hodowców za naruszenia przepisów. Kary za łamanie zasad bioasekuracji, brak wymaganych zgłoszeń, transport zwierząt bez odpowiednich dokumentów czy zatajenie podejrzenia choroby mogą sięgać choćby kilkudziesięciu tysięcy złotych. Ich wysokość uzależniona jest od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej oraz skali naruszenia. Co istotne, odszkodowanie nie zostanie wypłacone, jeżeli przed upływem 6 miesięcy od dnia ostatniego odkażania obiektu wykonanego w związku ze zwalczaniem ogniska choroby zostanie ponowienie potwierdzone wystąpienie ogniska. Nowe regulacje jasno pokazują, iż bioasekuracja nie jest już wyłącznie wymogiem formalnym – jej lekceważenie wiąże się z realnym ryzykiem poważnych konsekwencji finansowych – mówi prezes Polskiego Stowarzyszenia Bioasekuracji.

Ile możesz dorobić na emeryturze w 2026? Są nowe wyliczenia

Temat roli bioasekuracji w ograniczaniu ryzyka będzie jednym z kluczowych zagadnień omawianych podczas I Sympozjum Polskiego Stowarzyszenia Bioasekuracji, które odbędzie się 11 marca 2026 roku w Centrum Konferencyjnym Hugo w hotelu Hilton w Swarzędzu koło Poznania. Wydarzenie ma stać się platformą wymiany doświadczeń między producentami, administracją weterynaryjną i ekspertami rynku rolno-spożywczego. Sympozjum będzie częścią Ogólnopolskiego Dnia Bioasekuracji ustanowionego na dzień 11 marca przez Polskie Stowarzyszenie Bioasekuracji.

Idź do oryginalnego materiału