Wiosna dopiero się zaczyna, a na wielu plantacjach rzepaku już pojawił się jeden z najgroźniejszych szkodników tej uprawy – chowacz czterozębny. Najnowsze komunikaty fitosanitarne, które docierają do nas od doradców terenowych PROCAM potwierdzają intensywne naloty chrząszczy, które w wielu miejscach zbiegły się z pierwszymi cieplejszymi dniami marca.
Chowacze ruszyły na rzepak. Monitoring pokazuje rosnące zagrożenie w całej Polsce. Fot. Maciej Bromirski, PROCAMEksperci ostrzegają: o ile utrzyma się obecny trend pogodowy, presja chowaczy łodygowych może w najbliższych dniach wyraźnie wzrosnąć, a rolnicy powinni uważnie obserwować swoje plantacje.
Naloty chowacza czterozębnego potwierdzone w wielu regionach
Komunikaty fitosanitarne wskazują, iż chowacz czterozębny został już odnotowany w wielu województwach. Dane pochodzą z bieżącego monitoringu prowadzonego m.in. przy użyciu żółtych naczyń, pułapek Magic Trap oraz lustracji makroskopowej roślin.
Aktywność szkodnika potwierdzono m.in. w województwach:
- dolnośląskim
- wielkopolskim
- łódzkim
- mazowieckim (m.in. powiat płocki)
- lubelskim
- zachodniopomorskim – od Stargardu przez Kołobrzeg po Koszalin
- podkarpackim
- śląskim
- opolskim
W wielu przypadkach pierwsze naloty pojawiały się już podczas krótkich okresów ocieplenia, kiedy temperatura powietrza przekraczała krytyczne progi aktywności owadów.
Chowacze ruszyły na rzepak. Rekordy w pułapkach!Temperatura kluczowym czynnikiem nalotów
Warunki pogodowe są jednym z najważniejszych czynników decydujących o pojawie chowaczy.
Naloty chowaczy łodygowych rozpoczynają się zwykle wtedy, gdy:
- temperatura powietrza osiąga 8–10°C,
- gleba ogrzewa się do około 5–7°C.
Prognozy meteorologiczne wskazują, iż w najbliższych dniach w wielu regionach kraju temperatury dzienne będą utrzymywać się na poziomie około 8–10°C. o ile taki trend utrzyma się przez kilka dni, warunki do dalszych nalotów będą bardzo sprzyjające.
Dlatego doradcy PROCAM podkreślają, iż regularny monitoring pól jest w tej chwili kluczowy.
Rekordowe liczby chrząszczy w pułapkach
Skala zagrożenia w niektórych lokalizacjach jest już bardzo duża. Przykładem jest monitoring prowadzony w województwie lubuskim.
Doradca Damian Cebulski z oddziału PROCAM w Sulęcinie odnotował w żółtym naczyniu aż 712 chrząszczy z rodziny ryjkowcowatych i rodzaju chowacz. Pułapka była ustawiona na plantacji rzepaku w okolicach Nowej Soli i znajdowała się na polu przez cztery dni.
Tak wysokie liczby wskazują, iż lokalnie presja szkodników może być bardzo silna, a moment ich pojawu następuje bardzo dynamicznie.
Jak monitorować pojaw chowaczy na plantacji
Najskuteczniejszym sposobem oceny zagrożenia pozostaje systematyczny monitoring plantacji. Można go prowadzić kilkoma metodami:
- żółte naczynia ustawione około 15 m od krawędzi pola,
- pułapki Magic Trap,
- bezpośrednia lustracja roślin i liści.
Do żółtych naczyń warto dodać niewielką ilość płynu do mycia naczyń, który zmniejsza napięcie powierzchniowe wody. Często stosuje się także płyn do spryskiwaczy, który zapobiega zamarzaniu cieczy w chłodniejsze dni.
Progi szkodliwości dla chowaczy w rzepaku
Decyzja o ewentualnym zabiegu ochronnym powinna być podejmowana dopiero po przekroczeniu progów ekonomicznej szkodliwości.
Dla rzepaku ozimego wynoszą one:
Chowacz brukwiaczek
- 10 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu 3 dni
lub - 2–4 chrząszcze na 25 roślinach
Chowacz czterozębny
- 20 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu 3 dni
lub - 6 chrząszczy na 25 roślinach
Nie tylko chemia. Ważne są działania agrotechniczne
W integrowanej ochronie roślin pierwszeństwo mają metody niechemiczne, które ograniczają presję szkodników jeszcze przed pojawem ich dużej liczebności.
Do najważniejszych działań należą:
- skuteczne zwalczanie chwastów,
- zbilansowane nawożenie,
- utrzymywanie roślin w dobrej kondycji, co ułatwia regenerację po uszkodzeniach.
Dopiero gdy monitoring potwierdzi przekroczenie progów szkodliwości, uzasadnione jest zastosowanie zabiegu insektycydowego, skierowanego przeciwko chrząszczom.
Początek sezonu zapowiada trudną wiosnę
Pierwsze dni marca pokazują, iż sezon ochrony rzepaku może rozpocząć się wcześniej niż zwykle. o ile prognozowane temperatury utrzymają się przez kolejne dni, naloty chowaczy łodygowych mogą objąć kolejne regiony kraju.
Dlatego doradcy apelują do rolników o regularne sprawdzanie pułapek i dzielenie się lokalnymi komunikatami fitosanitarnymi, które pozwalają szybciej reagować na pojawiające się zagrożenia. W przypadku chowaczy czas reakcji ma bowiem najważniejsze znaczenie dla ochrony potencjału plonowania rzepaku.

2 godzin temu








