Negocjacje pokojowe między USA a Iranem utknęły w martwym punkcie. Obie strony wskazują na zbyt wygórowane żądania, a Donald Trump ostrzega, iż kończy mu się cierpliwość i czas na negocjacje zaczyna powoli mijać. Dalszy impas prowadzi do kontynuacji wzrostu cen na rynku ropy naftowej, co pozytywnie wpływa na dolara, gdzie już teraz wycenia się w najbliższym roku przynajmniej jedną podwyżkę stóp procentowych.
Indeksy oraz kontrakty terminowe wyraźnie tracą na początku kolejnego tygodnia, choćby pomimo lekko pozytywnego wydźwięku spotkania pomiędzy Trumpem a Xi, które odbyło się w miniony czwartek i piątek. Na co inwestorzy muszą zwrócić uwagę w nadchodzącym tygodniu?
Napięcia na Bliskim Wschodzie i wzrost cen ropy naftowej
W trakcie weekendu doszło do kilku incydentów, które oczywiście wiązane są z Iranem. Zjednoczone Emiraty Arabskie wskazały na atak dronowy na infrastrukturę nuklearną, natomiast Arabia Saudyjska informuje o strąceniu przynajmniej 3 dronów. Ropa Brent oraz ropa WTI notują ok. 2% wzrost cen na początku tygodnia, przekraczając odpowiednio 111 dolarów za baryłkę i 107 dolarów za baryłkę, tuż przed rolowaniem kontraktów terminowych, które ma mieć miejsce w tym tygodniu.
Polska inflacja pod osłoną tarczy paliwowej
Wysokie ceny ropy naftowej powodują, iż rośnie ryzyko znacznego wzrostu inflacji. Inflacja w Polsce pozostaje relatywnie spokojna, gdyż wzrosła zaledwie do poziomu 3,2% r/r w kwietniu, choć wciąż mocniej od oczekiwań. Niższa inflacja w porównaniu z tym, co powinniśmy realnie obserwować, to efekt obniżki opodatkowania cen paliw w Polsce od początku kwietnia. Niemniej, jeżeli inflacja nie miałaby przekroczyć pułapu 5% w tym roku, potrzebny byłby dalszy umiarkowany wzrost o zaledwie 0,2% w ujęciu miesięcznym w najbliższym czasie.
Sytuacja w USA: Destrukcja popytu barierą dla kryzysu
Sytuacja w USA wygląda nieco gorzej na pierwszy rzut oka. Inflacja w kwietniu sięgnęła 3,8% r/r, również powyżej oczekiwań, ale prawdopodobieństwo tego, iż inflacja miesięczna wyraźnie spowolni w momencie osiągnięcia porozumienia między Iranem a USA jest dosyć spore. Wobec tego istnieje choćby cień szansy, iż inflacja nie przekroczy 4%. Jednocześnie prawdopodobieństwo tego, iż osiągniemy poziomy inflacji takie jak w 2022 roku, jest bardzo małe.
Już teraz widać, iż choćby pomimo ekstremalnego kryzysu na rynku ropy naftowej ceny pozostają przytłumione, co jest związane z tym, iż destrukcja popytu ma już miejsce przy bieżących cenach, a proste wyliczenia sugerują, iż rynek mógłby się zbilansować przy obecnych spadkach produkcyjnych w zakresie ok. 130 dolarów za baryłkę. Biorąc pod uwagę inflację z ostatnich kilkunastu lat, światowa gospodarka jest w stanie poradzić sobie zdecydowanie łatwiej z podwyższonymi cenami, choć jednocześnie nie chce dopuścić do tego, co działo się w 2008 czy 2022 roku.
Wyniki Nvidii i nowy szef Fed w centrum uwagi rynków
W tym tygodniu czekamy przede wszystkim na publikację wyników finansowych Nvidii, które poznamy po środowej sesji na Wall Street. Perspektywy dla spółki są mocne, ale oczekiwania inwestorów są rozgrzane jeszcze bardziej, natomiast inne akcje spółek chipowych znajdują się na absolutnych rekordach i świat czeka jedynie na małe potknięcie, aby doprowadzić do większej korekty. Z perspektywy rynku walutowego, uwaga rynkowa będzie skupiona na minutes FOMC, choć należy również pamiętać, iż za sterami Fed mamy teraz nowego szefa, Kevina Warsha, który potencjalnie może zmienić postrzeganie przyszłej polityki monetarnej.
Bieżące notowania walutowe
Chwilę przed godziną 09:00 za dolara płacimy 3,6496 zł, za euro 4,2461 zł, za franka 4,6447 zł, za funta 4,8705 zł.
Źródło: Michał Stajniak, CFA, XTB

4 godzin temu



