18 sierpnia 2026 roku prezydent Donald Trump opublikował na platformie Truth Social wpis, który wstrząsnął rynkami.
„Nie ma żadnych rozmów ani rozmów zaplanowanych z Islamską Republiką Iranu. Blokada morska pozostaje w pełnej mocy” – napisał, dodając mapę Cieśniny Ormuz z podpisem „Nowe terytorium USA”.
Kilka godzin wcześniej irański negocjator, przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf, oświadczył w państwowej telewizji, iż cieśnina nie zostanie otwarta, dopóki Stany Zjednoczone nie spełnią warunków Teheranu. Impas jest całkowity, a jego konsekwencje odczuwa cały świat – od azjatyckich rafinerii po europejskie stacje benzynowe.
Rozejm, który nie przetrwał
W kwietniu obie strony osiągnęły tymczasowe zawieszenie broni. 17 czerwca prezydenci Trump i Masud Pezeszkian podpisali zdalnie tzw. memorandum z Islamabadu – Trump podczas kolacji z Emmanuelem Macronem w Wersalu po szczycie G7, a Pezeszkian w Teheranie. Dokument przewidywał zakończenie działań wojennych, otwarcie cieśniny i 60-dniowy okres negocjacyjny na wynegocjowanie trwałego porozumienia.
Nadzieje okazały się krótkotrwałe. 8 lipca zawieszenie broni się załamało. Iran zaatakował statki handlowe w Cieśninie Ormuz, domagając się uznania irańskiej suwerenności nad akwenem. Stany Zjednoczone odpowiedziały przywróceniem blokady morskiej irańskich portów. Od tego momentu sytuacja oscyluje między eskalacją a próbami dyplomacji – z naciskiem na to pierwsze.
Gdzie jesteśmy teraz – stan na 18-19 sierpnia
Obecna sytuacja jest rezultatem kilku równoległych procesów. Z jednej strony toczyły się rozmowy irańsko-omańskie. Iran i Oman, jako państwa nadbrzeżne cieśniny, od tygodni negocjowały ustalenie nowych tras żeglugowych. Rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baghaei ogłosił 18 sierpnia, iż obie strony uzgodniły współrzędne tras tranzytowych – statki wpływające do Zatoki miałyby korzystać z trasy północnej (przez wody irańskie), a wypływające – z trasy południowej (przez wody omańskie). Trwały jeszcze rozmowy nad tekstem wspólnego oświadczenia.
Z drugiej strony administracja Trumpa sprzeciwiła się kluczowym elementom tego porozumienia. Dwaj anonimowi urzędnicy regionalni przekazali Associated Press, iż Waszyngton jest niezadowolony ze wspólnego irańsko-omańskiego zarządzania trasą wyjściową z cieśniny oraz z omańskiej zgody na pobieranie dobrowolnych opłat od statków – choćby jeżeli miałyby one dotyczyć wyłącznie bezpieczeństwa morskiego i ochrony środowiska. Trump w wywiadzie dla Fox News zagroził, iż Stany Zjednoczone zbombardują Oman, jeżeli ten „wejdzie im w drogę”.
Kolejnego dnia, 18 sierpnia (wtorek czasu waszyngtońskiego, ze względu na strefę czasową informacja dotarła do mediów globalnych w godzinach porannych 19 sierpnia czasu europejskiego), Trump opublikował dwa najważniejsze wpisy na Truth Social. W pierwszym zamieścił mapę Cieśniny Ormuz z nagłówkiem „Nowe terytorium USA” – w obrębie zaznaczenia znalazły się fragmenty wybrzeży Iranu, Omanu i ZEA. W drugim ogłosił koniec wszelkich rozmów z Iranem.
Irańska odpowiedź była równie ostra. Ghalibaf wyraził się jasno: cieśnina nie zostanie otwarta, dopóki USA nie odblokują zamrożonych aktywów Iranu, nie zniosą sankcji na eksport ropy i gazu oraz nie cofną blokady morskiej irańskich portów. Minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi dodał w wywiadzie dla agencji Fars, iż Iran „nie zaakceptuje zawieszenia broni – wojna musi się zakończyć”. Wiceszef irańskiej dyplomacji Kazem Gharibabadi nazwał wpis Trumpa o „nowym terytorium USA” „urojeniem”.
Eskalacja w terenie
Sytuacja na wodach Zatoki jest dramatyczna. Według danych platformy żeglugowej Kpler, w ubiegłym tygodniu przez Cieśninę Ormuz przepłynęło zaledwie 95 statków – spadek o 19,5% tydzień do tygodnia. W niedzielę 17 sierpnia udało się przejść tylko trzem jednostkom. Wszystkie korzystały z trasy wyznaczonej przez Iran. Żadne przejście trasą omańską nie zostało zarejestrowane.
18 sierpnia doszło do kolejnych incydentów. ZEA oskarżyły Iran o wystrzelenie dwóch pocisków balistycznych w kierunku żeglugi w Zatoce – oba wpadły do morza, jeden w wodach terytorialnych Emiratów. Był to pierwszy taki incydent od maja. ZEA zawiesiły w odpowiedzi wszelką wymianę handlową i finansową z Iranem. Tego samego dnia brytyjska agencja UKMTO (United Kingdom Maritime Trade Operations) poinformowała o trafieniu statku „niezidentyfikowanym pociskiem” w pobliżu Omanu – jeden członek załogi został ranny, a maszynownia uszkodzona.
Arabia Saudyjska, zmuszona do szukania alternatywnych rozwiązań, wznowiła w ubiegłym tygodniu eksport ropy metodą przeładunku statek-na-statek u wybrzeży Fudżajry w ZEA. Saudyjski Aramco wstrzymał wcześniej sprzedaż na tygodnie po atakach na swoje tankowce.
Cena ropy – co mówią rynki
Na dzień 19 sierpnia 2026 roku ropa Brent notowana jest na poziomie około 91,55 dolara za baryłkę – wzrost o 0,58% w ciągu doby i o niemal 37% w ujęciu rocznym. Ropa WTI oscyluje wokół 85 dolarów. W ciągu miesiąca Brent podrożał o około 2,6%.
Te poziomy to konsekwencja trwającej niepewności. Z jednej strony rynek wycenia ryzyko dalszej eskalacji i przedłużającego się zamknięcia cieśniny. Z drugiej – pewien efekt stabilizacyjny mają alternatywne trasy eksportowe uruchomione przez Arabię Saudyjską i ZEA, a także uwolnienie rezerw strategicznych przez kilka państw. Analitycy ostrzegają jednak, iż jeżeli kryzys się przedłuży, wiele państw wyczerpie swoje zapasy w rekordowym tempie, co może wywindować ceny na nienotowane wcześniej poziomy.
Amrita Sen, założycielka Energy Aspects, powiedziała w rozmowie z CNBC, iż choćby jeżeli Iran nie zamknie cieśniny całkowicie, pojedyncze ataki na tankowce wystarczą, by rynek zachowywał się ekstremalnie ostrożnie, a armatorzy odmawiali wysyłania statków. „I to właśnie powoduje zakłócenia” – oceniła.
Konsekwencje dla globalnego handlu
Kryzys w Cieśninie Ormuz to nie tylko ropa. Przez ten akwen transportowano przed wojną także około 20% światowego LNG, do 30% międzynarodowego handlu nawozami, a także aluminium i hel. Giganci kontenerowi – Maersk, Hapag-Lloyd, CMA CGM i MSC – zawieszali operacje w cieśninie wielokrotnie od marca, przekierowując statki dookoła Afryki przez Przylądek Dobrej Nadziei. Według raportu FreightWaves ponad 34 tysiące statków zmieniło trasy w ciągu pierwszych czterech tygodni kryzysu. Wydłużenie tras o tysiące mil morskich oznacza wyższe koszty frachtu, dłuższe czasy dostaw i presję na globalną inflację.
Europa odczuwa skutki w postaci wyższych cen paliw i energii. Katar, od którego Unia Europejska importowała 12-14% swojego LNG, jest jednym z państw odciętych od światowych rynków przez zamknięcie cieśniny. Choć alternatywne szlaki częściowo łagodzą kryzys, nie są w stanie w pełni zastąpić przepustowości Cieśniny Ormuz.
Co dalej?
Obecny impas rodzi trzy zasadnicze scenariusze. Pierwszy to porozumienie tymczasowe: mimo ostrych deklaracji obu stron, mediacja Omanu i Kataru wciąż trwa. Katar 18 sierpnia oświadczył, iż finalizacja porozumienia irańsko-omańskiego „znacznie ułatwiłaby wznowienie rozmów między USA a Iranem”. Propozycja na stole przewiduje 60-dniowy okres otwarcia cieśniny bez opłat, a następnie negocjacje długoterminowych zasad zarządzania akwenem. Gdyby do tego doszło, ceny ropy mogłyby spaść o kilkanaście procent w ciągu tygodni.
Drugi scenariusz to przedłużający się impas – utrzymanie obecnego stanu „podwójnej blokady”, w którym Iran kontroluje ruch przez cieśninę, a USA blokują irańskie porty. Ten wariant oznacza dalszy wzrost cen energii, wyczerpywanie rezerw strategicznych i narastającą presję na globalną gospodarkę. Dla inwestorów na rynku forex to środowisko podwyższonej zmienności – zwłaszcza na parach walutowych państw uzależnionych od importu ropy.
Trzeci scenariusz – eskalacja militarna – jest najbardziej ryzykowny. Al Jazeera w obszernej analizie porozumienia irańsko-omańskiego odnotowuje, iż obawy o wyczerpujące się zapasy amunicji obronnej wpłynęły na decyzję Trumpa o rezygnacji z zapowiadanych „największych od II wojny światowej” uderzeń. Jednak retoryka pozostaje gorąca, a Trump wielokrotnie groził zniszczeniem irańskiej infrastruktury. Każdy incydent – jak wtorkowe pociski balistyczne wystrzelone w kierunku ZEA – może stać się iskrą.

5 godzin temu








