Cloudflare, mimo ogłoszenia wyników kwartalnych, które pobiły oczekiwania analityków, ogłosił redukcję zatrudnienia o 20 procent. Decyzja ta, obejmująca ponad 1100 etatów, nie jest jednak klasycznym ruchem oszczędnościowym wywołanym kryzysem, ale elementem radykalnej przebudowy struktury firmy w stronę modelu operacyjnego „AI-first”.
Rynek zareagował na te doniesienia nerwowo – akcje spółki spadły o 14 procent w obrocie posesyjnym. Inwestorów zaniepokoiły nie tyle same zwolnienia, co prognozy przychodów na drugi kwartał, które okazały się minimalnie niższe od rynkowego konsensusu. Jednak dla kierownictwa Cloudflare, z dyrektorem generalnym Matthew Princem na czele, krótkoterminowe wahania kursu wydają się drugorzędne wobec wizji „ery agentowej”.
Fundamentem zmian jest przejście na model pracy oparty na agentach sztucznej inteligencji. Prince oraz współzałożycielka firmy, Michelle Zatlyn, argumentują, iż w ciągu zaledwie trzech miesięcy wewnętrzne wykorzystanie narzędzi AI w Cloudflare wzrosło o ponad 600 procent. Według nich, sztuczna inteligencja nie jest już tylko dodatkiem, ale kluczowym pracownikiem, który codziennie wspiera tysiące procesów w niemal każdym dziale – od inżynierii i marketingu, po finanse i zasoby ludzkie.
Restrukturyzacja wiąże się z ogromnymi kosztami jednorazowymi, które w drugim kwartale mogą sięgnąć choćby 150 milionów dolarów. Cloudflare jasno daje jednak do zrozumienia, iż obecny kształt organizacji, zatrudniającej dotąd ponad 5 tysięcy osób, nie przystaje do nowej rzeczywistości, w której automatyzacja przejmuje rutynowe zadania.
Przypadek Cloudflare to sygnał dla całej branży: era optymalizacji kosztów poprzez proste cięcia powoli ustępuje erze celowej rearchitektury firm pod dyktando algorytmów. Choć Cloudflare w pierwszym kwartale wypracował solidne 639,8 miliona dolarów przychodu, pokonując prognozy, przyszłość spółki będzie teraz mierzona nie tylko zyskiem na akcję, ale skutecznością wdrożenia wizji firmy zarządzanej przez „agentów AI”. To ryzykowny eksperyment, który ma pokazać, jak będzie wyglądać nowoczesne przedsiębiorstwo technologiczne za kilka lat – szczuplejsze kadrowo, ale potężniejsze dzięki skali, jaką daje sztuczna inteligencja.

5 godzin temu






