
Polscy konsumenci mają do spłaty ponad 37 mld zł zaległości kredytowych i 44 mld zł zaległych długów pozakredytowych. Ta druga kategoria obejmuje m.in. niezapłacone rachunki za media, telefon, internet, czynsz, ubezpieczenia, koszty sądowe, jazdę bez biletu, pożyczki i alimenty.
Wśród osób, które zalegają z bieżącymi płatnościami, niemal co piąta ma zobowiązania wobec co najmniej trzech firm, instytucji lub innych podmiotów. Łącznie ta grupa jest winna 17,5 mld zł.
Spirala długu zaczyna się od kilku zaległości
Multidłużnicy to osoby, które mają zaległości wobec wielu wierzycieli jednocześnie. Wierzycielem może być bank, firma pożyczkowa, operator telefoniczny, dostawca energii, wspólnota mieszkaniowa, sąd, ubezpieczyciel albo gmina. Problem polega na tym, iż kilka niespłaconych zobowiązań bardzo gwałtownie komplikuje codzienne finanse. Trudniej ustalić, komu zapłacić najpierw, które odsetki rosną najszybciej i gdzie ryzyko egzekucji jest największe.
– Obserwujemy wyraźne pogłębianie się zjawiska spirali zadłużenia w Polsce, które przestaje być problemem marginalnym. Już co piąty konsument zalega z płatnościami wobec kilku podmiotów jednocześnie, co wskazuje na rosnące trudności w utrzymaniu równowagi finansowej. Szczególnie niepokojąca jest jednak koncentracja zadłużenia – aż 40 proc. zaległości przypada na multidłużników, często znajdujących się w zaawansowanej spirali długów. Tak wysoka liczba wierzycieli, sięgająca w skrajnych przypadkach kilkudziesięciu, oznacza całkowitą utratę kontroli nad zobowiązaniami – mówi dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
Jak wyglądają multidłużnicy?
Wśród osób mających co najmniej trzech wierzycieli dominują mężczyźni. Jest ich ponad 230 tys., a ich zaległości sięgają 12,6 mld zł. To ponad trzykrotnie więcej niż w przypadku kobiet.
Najwięcej multidłużników mieszka w województwie śląskim – 46 tys. osób. kilka mniej jest ich na Mazowszu, gdzie liczba takich dłużników wynosi 45,5 tys. Dalej są Dolny Śląsk z wynikiem 35,8 tys., Wielkopolska z 34 tys. i Pomorze, gdzie mieszka 25,6 tys. osób mających zobowiązania wobec co najmniej trzech wierzycieli. Wysoko są też województwa łódzkie i kujawsko-pomorskie, odpowiednio z 25,3 tys. i 24 tys. multidłużników.
Multidłużnicy najczęściej mają od 35 do 44 lat – to oni stanowią największą grupę wiekową. BIG InfoMonitor podaje, iż jest ich ponad 112 tys., a ich łączne zadłużenie przekracza 5,3 mld zł. Dłużnicy z co najmniej trzema wierzycielami pojawiają się jednak w każdej grupie wiekowej, choćby wśród osób poniżej 18. roku życia.
Rekordzista ma 29 wierzycieli
Najbardziej skrajny przypadek dotyczy mężczyzny w wieku 45-54 lata z województwa małopolskiego, który ma aż 29 wierzycieli. Jego zaległości obejmują przede wszystkim niespłacone rachunki wobec operatorów telekomunikacyjnych i dostawców telewizji, a także grzywny, nawiązki i koszty sądowe.
Drugie miejsce zajmuje mężczyzna w wieku 25-34 lata z województwa opolskiego, który ma 28 wierzycieli. Zalega m.in. firmom windykacyjnym, telekomom, firmom pożyczkowym, sądom, a także z alimentami na dzieci.
Na trzecim miejscu jest kobieta z Dolnego Śląska, również w wieku 25-34 lata. Ma długi wobec 24 podmiotów. W jej przypadku chodzi m.in. o kary za jazdę bez biletu, niezapłacone składki ubezpieczeniowe, zaległe rachunki za telefon i internet, koszty sądowe oraz niespłacone chwilówki.
Rynek czasem dalej ryzykuje
– Skrajne przypadki multidłużników pokazują wyraźną utratę kontroli nad finansami. Część tych osób już wcześniej figurowała w rejestrze BIG, co było sygnałem ostrzegawczym. Mimo to kolejne podmioty decydowały się na współpracę. Oznacza to, iż rynek wciąż dopuszcza podejmowanie ryzyka wobec klientów z obniżoną wiarygodnością płatniczą, co sprzyja dalszemu narastaniu spiral zadłużenia. Na szczęście nie wszędzie. Widać wyraźnie, iż standardy weryfikacji upowszechniają się – tylko w ubiegłym roku 9,2 mln osób, czyli co trzeciego dorosłego Polaka sprawdziły banki i przedsiębiorcy w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor – mówi Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.
Wiarygodność płatnicza to ocena, czy dana osoba lub firma terminowo reguluje zobowiązania. Dla przedsiębiorcy taka informacja może zdecydować o tym, czy sprzeda usługę z odroczoną płatnością, podpisze umowę abonamentową albo udzieli finansowania.
Szarkowski dodaje, iż standardy weryfikacji jednak się upowszechniają. Tylko w ubiegłym roku banki i przedsiębiorcy sprawdzili w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor 9,2 mln osób, czyli co trzeciego dorosłego Polaka.
Multidłużnicy muszą sobie radzić z zaległościami i własną głową
Z perspektywy firm problem multidłużników oznacza większe ryzyko niezapłaconych rachunków, pogorszenia płynności finansowej i kosztów windykacji. Szczególnie dotyczy to przedsiębiorstw obsługujących klientów masowych, np. telekomów, dostawców mediów, firm pożyczkowych, ubezpieczycieli czy zarządców nieruchomości.
Dla samego konsumenta wielozadłużenie jest też obciążeniem psychicznym. Kilku lub kilkunastu wierzycieli oznacza wiele wezwań do zapłaty, rosnące koszty, stres i trudność w odzyskaniu kontroli nad domowym budżetem.
– Nie można stracić z pola widzenia wymiaru społecznego – wielozadłużenie bardzo mocno wpływa na dobrostan psychiczny i stabilność życiową konsumentów. To dziś nie tylko problem finansowy, ale również kwestia jakości życia i bezpieczeństwa ekonomicznego gospodarstw domowych – zwraca uwagę prezes BIG InfoMonitor.
Firmy muszą zatem lepiej oceniać ryzyko, zanim nawiążą współpracę z klientem, a konsumenci potrzebują szybszej reakcji, zanim pojedyncza zaległość zamieni się w serię długów wobec wielu podmiotów.
Polecamy także:
- Klimatyzatory podbijają zużycie, przewody się nagrzewają. Tak lato sprawdza energetykę
- Chińskie marki rozpychają się w ofertach. Konkurencja na rynku przyspiesza
- Co drugi klient galerii handlowej chce zakupów w niedzielę. Zakaz nie zmienił wszystkiego
- Tak się zaczyna spirala. Co piąty Polak spłaca długi kolejną pożyczką

1 godzina temu




