Czosnek z Kazachstanu wypiera polskiego Harnasia! Rolnicy tracą rynek na rzecz importu

2 godzin temu

Polscy producenci czosnku stają przed kolejnym wyzwaniem. Na krajowym rynku pojawia się konkurencja ze strony czosnku sprowadzanego z Kazachstanu. Jego obecność budzi obawy o przyszłość rodzimej produkcji. Problem nagłaśnia Krajowa Rada Izb Rolniczych, wskazując na zagrożenie dla polskiego Harnasia. Dla rolników, którzy ponoszą wysokie koszty uprawy, zbioru i przygotowania czosnku do sprzedaży, konkurencja importowa może oznaczać coraz większą presję na ceny. Dodatkowo mogą mieć trudności ze znalezieniem odbiorców.

Czosnek z Kazachstanu wypiera polskiego Harnasia! Rolnicy tracą rynek na rzecz importu

Polski czosnek od lat konkuruje na rynku z produktami sprowadzanymi z zagranicy. Tym razem uwagę samorządu rolniczego zwraca Kazachstan. Krajowa Rada Izb Rolniczych porusza problem pod wymownym hasłem: „Czosnek z Kazachstanu wypiera polskiego Harnasia”.

Sprawa dotyczy nie tylko konkurencji cenowej, ale także przyszłości gospodarstw specjalizujących się w produkcji czosnku. Dla tych producentów najważniejsze znaczenie mają ceny uzyskiwane za towar oraz możliwość sprzedaży krajowego produktu.

Polski Harnaś pod presją zagranicznej konkurencji

Harnaś to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich odmian czosnku ozimego. Jest uprawiany w krajowych gospodarstwach i ceniony ze względu na charakterystyczny smak oraz aromat.

Jego produkcja wymaga jednak znacznych nakładów pracy i środków finansowych. Koszty rozpoczynają się już na etapie zakupu materiału do sadzenia i przygotowania stanowiska. Następnie obejmują pielęgnację, zbiór, suszenie, sortowanie i przechowywanie.

Dla producenta czosnku najważniejsza jest więc nie tylko wielkość uzyskanego plonu. Największe znaczenie ma przede wszystkim cena, która pozwoli pokryć wszystkie koszty i zapewnić dochód.

Pojawienie się konkurencyjnego cenowo towaru z importu może utrudniać sprzedaż polskiego czosnku. Szczególnie dzieje się tak, gdy odbiorcy kierują się przede wszystkim ceną zakupu.

Nie oznacza to jednak, iż sam import przesądza o nieopłacalności krajowej produkcji. Znaczenie mają także jakość, kaliber, sposób przygotowania towaru oraz warunki handlowe.

Czosnek z Kazachstanu. Dlaczego budzi obawy rolników?

Najważniejszym problemem jest możliwość wypierania krajowego produktu przez czosnek sprowadzany spoza Unii Europejskiej.

Dla polskich gospodarstw oznacza to konkurencję z producentami działającymi w innych warunkach gospodarczych i ponoszącymi odmienne koszty produkcji.

Jeżeli importerzy są w stanie oferować czosnek w cenach niższych od stawek oczekiwanych przez polskich rolników, krajowi producenci mogą mieć trudności z utrzymaniem dotychczasowych odbiorców.

Presja cenowa jest szczególnie dotkliwa w przypadku upraw pracochłonnych, do których należy czosnek. Obniżka ceny sprzedaży nie musi bowiem oznaczać analogicznego spadku kosztów ponoszonych przez gospodarstwo.

W ocenie sytuacji rynkowej istotne jest jednak rozróżnienie między samą obecnością czosnku z Kazachstanu a rzeczywistą skalą jego importu. Do określenia wpływu na polski rynek potrzebne są dane o wielkości dostaw, ich wartości i cenach.

Czy polski czosnek przegrywa ceną?

Konkurencja cenowa pozostaje jednym z największych wyzwań dla producentów warzyw.

W przypadku czosnku o opłacalności decyduje szereg czynników. Wśród nich są nakłady na materiał nasadzeniowy, nawożenie, ochronę roślin, pracę oraz przygotowanie zbiorów do handlu.

Duże znaczenie ma również jakość handlowa. Odbiorcy zwracają uwagę na wielkość główek, wyrównanie partii i trwałość przechowalniczą.

Polscy producenci nie konkurują więc wyłącznie ceną za kilogram, ale także jakością i powtarzalnością dostaw.

Problem pojawia się wtedy, gdy różnica cen między czosnkiem krajowym a importowanym jest na tyle duża. W takiej sytuacji walory polskiego produktu przestają być wystarczającym argumentem dla części kupujących.

Nie ma jednak podstaw, aby bez aktualnych, porównywalnych notowań wskazywać konkretną różnicę cen pomiędzy czosnkiem polskim a kazachstańskim.

Pochodzenie czosnku ma znaczenie. Potrzebna przejrzystość rynku

Wraz ze wzrostem konkurencji importowej znaczenia nabiera prawidłowe informowanie o kraju pochodzenia produktów.

Dla konsumentów, którzy chcą wybierać polskie warzywa, oznaczenie pochodzenia jest podstawową informacją przy podejmowaniu decyzji zakupowej.

Czosnek sprowadzany z zagranicy nie powinien być przedstawiany jako produkt polski. Dotyczy to zarówno sprzedaży hurtowej, jak i detalicznej.

Prawidłowe oznakowanie ma również znaczenie dla uczciwej konkurencji. Pozwala odbiorcom odróżnić krajowy produkt od importowanego i dokonać świadomego wyboru.

Trzeba jednocześnie zaznaczyć, iż sam import czosnku nie stanowi naruszenia przepisów. Towar wprowadzany do obrotu musi jednak spełniać obowiązujące wymagania dotyczące bezpieczeństwa żywności, zdrowia roślin i zasad handlowych.

Co dalej z polskim czosnkiem?

Sytuacja nagłośniona przez Krajową Radę Izb Rolniczych zwraca uwagę na problem. Coraz więcej krajowych producentów rolnych mierzy się z koniecznością konkurowania z towarami sprowadzanymi z zagranicy.

Dla gospodarstw specjalizujących się w uprawie czosnku szczególnie ważne będą warunki sprzedaży po tegorocznych zbiorach i możliwości utrzymania opłacalnych cen.

Przyszłość polskiego Harnasia zależy nie tylko od jakości produktu. Ważna jest również jego konkurencyjność cenowa, organizacja sprzedaży i zainteresowanie krajowych odbiorców.

Istotne będzie też ustalenie rzeczywistej skali importu z Kazachstanu. Bez takich danych trudno ocenić, w jakim stopniu zagraniczne dostawy odpowiadają za presję na ceny. Może to prowadzić do utraty odbiorców przez krajowych producentów.

Sprawa pokazuje jednak, iż choćby na rynku tak charakterystycznego produktu jak polski czosnek zagraniczna konkurencja może stać się istotnym problemem dla gospodarstw. Dla rolników najważniejsze pozostaje jedno. To możliwość sprzedaży wyprodukowanego towaru po cenie, która zapewni opłacalność uprawy.

Ceny zbóż mocno w górę! Analitycy PKO BP prognozują dalsze podwyżki pszenicy
Idź do oryginalnego materiału